„Motor-Cycling for Women” – perełka na rynku książkowym
Dwie przebojowe siostry, Brytyjki Nancy i Betty Debenham, napisały wspólnie książkę „Motor-Cycling for Women” w 1928 roku. Dzisiaj ten rarytas wraca na półki księgarń.
Ten unikatowy wgląd w historię kobiecego motocyklizmu to nie lada gratka dla wielbicieli tematu. Niestety, z oryginalnego wydania zachowały się zaledwie cztery egzemplarze. Na szczęście jeden z nich wpadł w ręce Steve’a Browna z ClassicMotorcycleManuals.com, który zapragnął spopularyzować to małe dziełko i zainwestował w przedruk.

W efekcie otrzymaliśmy 80-stronicową książkę w twardej okładce, pełną zdjęć i anegdot, rzucającą światło na codzienne życie motocyklistki w latach 20. – w czasach, kiedy założenie przez kobietę spodni mogło jeszcze uchodzić za sensację. Na zdjęciach widzimy roześmiane, atrakcyjne kobiety, z tekstu zaś kształtuje nam się obraz wesołych, spragnionych przygody dziewcząt upajających się swoją pasją w czasach, gdy na motocyklu mógł jeździć każdy powyżej 14 roku życia, bez potrzeby zdawania testów i noszenia kasku. Siostry piszą o pierwszych motocyklowych szlifach, nauce jazdy, wyborze maszyny, o podróżach i wyprawach pod namiot, jazdach we dwójkę i solo.

Książkę można zakupić na stronie ClassicMotorcycleManuals.com za 22 funty (z przesyłką).
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: