Kontroler prędkości i zaufania
Sprawdzi, z jaką prędkością prowadzi Twoja pociecha i czy na pewno była w pobliskim sklepie, a nie na drugim końcu miasta. Lemur Autovision to gadżet dla tych, którzy zgodnie z zasadą „jeśli nie ufasz to kontroluj" chcą sprawdzić styl jazdy swojego dziecka.
![]() |
|
fot. rootfour.com
|
To niewielkie urządzenie może stać się zmorą wszystkich świeżo upieczonych kierowców, którzy z dumą zasiadają za kierownicami samochodów swoich rodziców i ruszają na swoje pierwsze wyprawy. Gadżet bowiem zbiera informacje o sposobie prowadzenia kierowcy (jest podłączony do pokładowego układu diagnostycznego) i przesyła je do niewielkiego, wyposażonego w ekran LCD breloczka. A tych informacji jest sporo: dystans, prędkość maksymalna, odbyte nagłe hamowanie. Nic się przed rodzicami nie ukryje… Szczególnie, że urządzenie zabezpieczone jest kodem PIN, a próba zmiany jego zabezpieczeń jest odnotowywana i wyświetlana w formie specjalnego komunikatu.
Zdaniem producenta Lemur Autovision to nie tylko sposób na szpiegowanie dzieci i sposób na weryfikację ich prawdomówności, ale i doskonały kontroler nas samych. Pytanie, czy nie mamy do roboty nic ciekawszego niż śledzenie parametrów niedawno odbytej przejażdżki?!
Urządzenie kosztuje około 280 zł i można go kupić tutaj.
![]() |
|
fot. rootfour.com
|
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem


Zostaw komentarz: