Samochodowy komputer
Pisałyśmy już o oryginalnych myszkach w samochodowych kształtach. Ale jest coś jeszcze ciekawszego - komputer PC o linii nadwozia Dodge'a Challenger'a. Zapalają mu się reflektory, a ze zderzaka wyjeżdza CD-ROM.
W dzisiejszych czasach, gdy komputery zagościły już w każdym domu, a fakt ich posiadania nie jest niczym szczególnym, stawiamy na oryginalność i staramy się wyróżnić nietypową marką, parametrami, kolorem czy kształtem.
![]() |
|
fot. autoblog
|
Przeglądając katalogi pełne laptopów w kolorze limonek, czy tych z różowymi kwiatkami na obudowie, ciekawą alternatywą wydaje się przygotowana przez firmę PC Rides obudowa w kształcie Dodge’a Challengera SRT8.
Rasowe, czarne „nadwozie” (dostępne są również wersje w innych kolorach) kryje w swoim wnętrzu drogocenne wnętrzności. I choć konie mechaniczne zastąpione zostały procesorem Core 2 Duo firmy Intel, to sprzęt jest naprawdę szybki. Do tego (a może przede wszystkim) warto też zwrócić uwagę na jego wygląd: stację DVD ukrytą w zderzaku i złącza DVI, HDMI, USB (i inne) schowane w rurze wydechowej. Dodge, jak na prawdziwy samochód przystało, jest też wyposażony światła – przednie lampy LED zapalane przy odpaleniu komputera i tylne, sygnalizujące działanie dysku.
W najtańszej wersji koszt takiej oryginalnej obudowy komputera wynosi prawie 5 tysięcy złotych. W wersji zaawansowanej jego cena katalogowa to ponad 6 tysięcy złotych.
Źródło: autoblog
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: