Opel Astra z przebiegiem 600 tys. km – Marzenie o wiecznej młodości jest do zrealizowania
Czy można zachować sprawność i atrakcyjność na zawsze? Żadnemu człowiekowi jeszcze się to nie udało, ale maszynie - jak najbardziej. Chodzi dokładnie o Opla Astrę kombi z 2003 roku.
To późny egzemplarz generacji G z silnikiem Diesla o pojemności 1.7 l i mocy 80 KM pod maską. Auto ma wyposażenie Elegance, obejmujące także ogrzewanie postojowe. Samochód i jego właściciel, pracownik firmy Opel Henning Barth, pokonywali codziennie około 100 kilometrów między Hunsrück a siedzibą Opla Rüsselsheim.
Przez 500 000 kilometrów w rękach obecnego użytkownika Astra nie wymagała poważniejszych napraw. Barth kupił używaną Astrę z przebiegiem 100 tysięcy kilometrów za 5000 euro. Następnie przejechał nią jeszcze pół miliona kilometrów, co razem daje 600 tysięcy.
Przyszedł jednak czas na rozstanie. Barth postanowił podarować swoją niezwykłą Astrę do kolekcji Opel Classic. Kombi z przebiegiem 600 000 kilometrów zajmie honorowe miejsce w Rüsselsheim, a pan Barth ma już kolejną Astrę – dobrze utrzymany egzemplarz generacji J z dwulitrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 165 KM. Rozpoczyna również nową misję, której celem jest przekroczenie przebiegu, jaki uzyskał poprzednim samochodem.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: