Te samochody znikają w 2021 roku. Będziecie tęsknić?
To ten ostatni rok, dzisiaj się rozstajemy... przynajmniej na jakiś czas.
Gdy rok 2020 dobiegł końca i przeprowadzono ostateczną inwentaryzację rynku motoryzacyjnego, która obejmie kilka tuzinów modeli. Oto niektóre samochody, które nie pojawią się na rynku w nowej odsłonie w 2021 roku:
Acura RLX – duży sedan Acury sprzedaje się słabo od … zawsze? Kiedy połączy się tę wiadomość z rynkiem, który staje się coraz bardziej wrogi wobec sedanów, to cóż… nie możemy powiedzieć, że jesteśmy zaskoczone.
Alfa Romeo 4C – elegancki, mały, seksowny i sztywniejszy niż beton. Tak, nadal budowano je w 2020 roku, ale to już przeszłość.
Aston Martin Rapide – bardziej rozciągnięty DB9 niż prawdziwy sedan, niemniej jednak bardzo ładny.
Przeczytaj też: Czy Jaguara XE i XF zastąpi… mały hatchback?
Bentley Mulsanne – koniec Mulsanne oznacza również koniec 6,75-litrowego silnika V8 w Bentleya.
Cadillac CT6 – imponująco zaprojektowany flagowy sedan Cadillaca odchodzi w niebyt.
Chevrolet Impala i Sonic – to koniec dla jednej z najbardziej uhonorowanych tabliczek znamionowych w historii motoryzacji (chociaż ostatnie pokolenia prawie nie zasłużyły na status współczesnego klasyka).
Ferrari GTC4Lusso – był to czteromiejscowy hatchback typu grand touring, wywodzący się z oryginalnego modelu FF.
Ford Fusion i Mustang Shelby GT350 / GT350 R – kolejne „wehhh” dla entuzjastów, ponieważ odejście GT350 oznacza, że wysokoobrotowy 5,2-litrowy Voodoo z płaską korbą V8 jest teraz bez pracy.
Przeczytaj też: Honda przestanie sprzedawać samochody w Rosji w 2022 roku
Hyundai Elantra GT – żegnamy wersję hatchback Elantry.
Jaguar XE i XF Sportbrake – XE był niesamowity w prowadzeniu, ale nie był wystarczająco wszechstronny, aby naprawdę konkurować z BMW serii 3 i Audi A4 na świecie.
Lexus GS – RIP kolejny sedan.
Morgan Plus 4 – okazuje się, że nie zaprzestano go produkować w 1959 roku, jak niektórzy myśleli.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: