Motocyklista najpierw wyprzedził radiowóz na ciągłej, a potem zaczął uciekać
Policjanci z grupy SPEED wydziału ruchu drogowego w Jarosławiu prowadzili pościg przez dwa powiaty za kierowcą motocykla, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej.
Wszystko zaczęło się w momencie, w którym kierujący motocyklem Suzuki, wyprzedził na podwójnej ciągłej linii nieoznakowany radiowóz. Policjanci z grupy SPEED przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych dali mężczyźnie wyraźny sygnał do zatrzymania. Motocyklista lekceważąc je, zaczął gwałtownie przyspieszać. Pomiar prędkości przy użyciu wideorejestratora wykazał 182 km/h przy ograniczeniu prędkości do 90 km/h.
Pijany motocyklista przewrócił się uciekając przed policją
W pewnym momencie policjanci wyprzedzili kierującego jednośladem, motocyklista zatrzymał się, po czym raptownie ruszył przejeżdżając obok radiowozu, kontynuując jazdę ulicami Jarosławia oraz pobliskich miejscowości. W trakcie pościgu policjanci kilkukrotnie zrównywali się z motocyklistą wydając mu sygnały do zatrzymania, które kierujący nadal lekceważył. Swoją brawurową jazdą stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Wjeżdżając na teren powiatu lubaczowskiego, motocyklista ponownie zignorował sygnał do zatrzymania wydany przez mundurowych z lubaczowskiej drogówki, którzy zablokowali mu drogę radiowozem, lecz kierujący w dalszym ciągu kontynuował brawurową ucieczkę.
Motocyklista próbuje uciec, uderza wprost w samochód
Po kilkuminutowym pościgu policjanci zatrzymali mężczyznę. Motocyklem kierował 37-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego. Jak się okazało był trzeźwy. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Podczas sprawdzenia w policyjnym systemie okazało się, że dowód rejestracyjny motocykla został wcześniej zatrzymany, a powodem zatrzymania było zagrożenie bezpieczeństwa.
Motocyklista chciał uciec przed policją, wylądował na masce radiowozu
Mężczyzna usłyszał już zarzuty. 37-latek oprócz popełnionych wykroczeń, odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Zostały mu także zatrzymane uprawnienia do kierowania pojazdami. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd również w takim przypadku może orzec zakaz prowadzenia pojazdów na okres 15 lat.
Opis pościgu wskazuje, że był on całkiem ciekawy, ale z jakiegoś powodu policja nie chciała się chwalić nagraniem z niego. Udostępniono jedynie poniższy fragment.
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: