Ferrari rusza z własną serią e-sportową
Ferrari uruchomia własne mistrzostwa e-sportowe, których zwycięzca ma szansę dołączyć do ich akademii kierowców sim racingowych.
Nowa seria Ferrari Hublot Esports przeznaczona jest zarówno dla amatorów, jak i profesjonalnych sim racerów. Seria będzie korzystać z platformy Assetto Corsa.
Na jesień tego roku zaplanowano serię wydarzeń z kierowcami korzystającymi z wirtualnej wersji ekskluzywnego Ferrari 488 Challenge Evo.
Przeczytaj też: Ferrari nie wygra wyścigu przed sezonem 2022. Czy to upadek legendy?
Każdy obywatel Europy w wieku powyżej 18 lat może wziąć udział w konkursie amatorskim. Rejestracja rozpocznie się w sierpniu, a pierwsze rundy kwalifikacyjne rozpoczną się we wrześniu.
Czołowi zawodnicy z tego etapu zostaną zakwalifikowani do następnych rund w październiku, gdzie odbędzie się seria imprez, w których wezmą udział zawodowi kierowcy zaproszeni przez Ferrari; w tym Charles Leclerc, który będzie doradzać zawodnikom w miarę ich postępów w serii.
Finały odbędą się w listopadzie, a zwycięzca klasyfikacji generalnej będzie mieć szansę dołączenia do zespołu Ferrari Driver Academy Hublot Esports w 2021 rok.
Szczegóły wydarzenia i rejestracja dla osób zainteresowanych udziałem znajdują się TUTAJ.
Przeczytaj też: Miejsce, gdzie w żyłach płynie nam benzyna, a nie krew… czyli czemu każdy motomaniak powinien odwiedzić Maranello
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: