Mercedes-Benz Klasa T – producent zapowiada miejskiego vana. Również w wersji elektrycznej
Mercedes-Benz Vans zapowiada nowy model na 2022 rok na bazie małej furgonetki. Producent chce stworzyć miejskiego vana, który spełni potrzeby rodzin, a także osób, które lubią podróżować i potrzebują sporo miejsca na bagaże.
Litera T nawiązuje do funkcjonalnych koncepcji wnętrz i dlatego doskonale nadaje się jako oznaczenie modelu kompaktowych rodzinnych samochodów dostawczych z trójramienną gwiazdą.
Nowa Klasa T oferuje dużą ilość miejsca i szereg różnych zastosowań, w tym do przewozu pasażerów, nawiązując do trendu przejazdów współdzielonych
Przykładowo szeroko otwierane drzwi przesuwne po lewej i prawej stronie pojazdu umożliwiają łatwy i wygodny dostęp do środka. Oprócz konwencjonalnych układów napędowych dostępna będzie również wersja w pełni elektryczna.
W segmencie małych samochodów dostawczych Mercedes-Benz Vans od 2012 roku reprezentuje komercyjnie pozycjonowany Citan. Na bazie tej małej furgonetki powstaną dwa pojazdy: Mercedes-Benz Citan jako bezkompromisowy pojazd dostosowany do wymagań klientów biznesowych, oraz Mercedes-Benz Klasa T, skierowana przede wszystkim do klientów prywatnych.
Klasa T i Citan powstają we współpracy z Renault-Nissan-Mitsubishi.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: