Limitowane Krótkie Szorty od Tesli mają ukryte, prześmiewcze znaczenie
Na temat Elona Muska można powiedzieć wiele rzeczy, ale nie sposób mu odmówić tego, że jest bardzo… barwną postacią. Udowodnił to po raz kolejny, oferując limitowane szorty z podtekstem. A nawet kilkoma podtekstami.
Czerwone satynowe szorty z logo Tesli z przodu – coś dla oddanych fanów marki? Między innymi. Z tyłu znajdziemy nieco pikanterii, za sprawą zapisanych złotą czcionką nazw modeli marki. Duży napis S3XY ma niby to przypadkiem podkreślać, że osoba nosząca szorty jest „sexy”.
Tesla 3 zafundowała kierowcy nie lada niespodziankę…”kierownica mi odpadła”
Ten najnowszy produkt od Tesli ma jeszcze jeden, znacznie głębszy kontekst. Krótkie Szorty to prztyczek w nos dla osób, które wieszczyły firmie kłopoty i spadek cen akcji. Odważni i doświadczeni gracze giełdowi mogą na tym zarobić, korzystając ze strategii zwanej krótką sprzedażą (stąd pozorny pleonazm w nazwie szortów).
Limited edition short shorts now available at https://t.co/5EmNcTBvJv
— Elon Musk (@elonmusk) July 5, 2020
Kolejny podtekst kryje się w cenie – oryginalny element garderoby został wyceniony na 69,420 dolarów. Zero na końcu wydaje się zbędne, ale w ten sposób Musk nawiązał do sytuacji z 2018 roku, kiedy zaćwierkał na Twitterze, że planuje sprywatyzować Teslę, wykupując wszystkie akcje za 420 dolarów sztuka. Doprowadziło to do zawirowań na giełdzie, nałożeniem po 20 mln dolarów kar na Muska oraz jego firmę oraz usunięciu go ze stanowiska prezesa zarządu.
Wsparcie klienta poziom Tesla: dostał odszkodowanie, ale nie może nigdy kupić Tesli
Ostatni z podtekstów ponownie dotyczy liczby 420, która może oznaczać marihuanę. To z kolei nawiązanie do sytuacji, w której Musk wywołał kontrowersje, zapalając trawkę podczas internetowego wywiadu na YouTubie. Kosztowało go to później 5 mln dolarów kary.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: