Starszy kierowca spowodował kolizję, a po chwili namysłu uciekł. Ktoś go rozpoznaje?
Wielokrotnie podkreślamy, że każdemu może zdarzyć się błąd na drodze. Niestety nie każdy ma odwagę wziąć za taki błąd odpowiedzialność.
Zdarzenie miało miejsce w Rzeszowie, na skrzyżowaniu ulic Sportowej z Krakowską. Na dość długim nagraniu widzimy, jak kierowca pomarańczowego Suzuki Swifta, parkuje między Alfą Romeo i czerwonym Swiftem, co udaje mu się z trudem, między innymi przez srebrnego, stojącego wzdłuż ulicy, Swifta.
Kierujący skuterem spowodował kolizję i dwa razy uciekł. Zachowanie poszkodowanej też było dziwne
Ciąg dalszy historii rozgrywa się od 2:00. Starszy pan wraca i cofa, uderzając w srebrnego Swifta, który przecież chwilę temu utrudniał mu parkowanie. Już zapomniał, że tam jest? Wysiadł, pooglądał samochody, a potem uciekł z miejsca zdarzenia. Przecież nie będzie płacił komuś za szkody, które wyrządził, prawda?
Kierowca Mercedesa w modnym dresie spowodował kolizję. A potem uciekł
Poszkodowany prosi teraz o pomoc z identyfikowaniu sprawcy. Komentujący zaś zwracają uwagę, że parkując w ten sposób bardzo utrudnił innym manewrowanie i sam naraził się na potencjalne problemy. My zaś gratulujemy tytułu – oryginalnej mieszanki sarkazmu, ironicznego szacunku, wulgaryzmów i nawiązania do komunizmu (bo wiecie – starszy człowiek więc pewnie dalej widząc radiowóz, myśli „milicja”).
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: