Mitsubishi Eclipse Cross 2020 – tym modelem będzie jeździć aktorka Anna Cieślak
Anna Cieślak – niezwykle utalentowana aktorka, którą już niebawem zobaczymy w serialu TVN „Szadź” i ambasadorka marki Mitsubishi w Polsce odebrała kluczyki do nowego modelu Mitsubishi Eclipse Cross 2020.
Znana z najbardziej prestiżowych stołecznych scen oraz dużego i małego ekranu aktorka, aktywistka społeczna i zdobywczyni licznych nagród, Anna Cieślak pełni rolę ambasadorki marki Mitsubishi już od 4 lat. Dotychczas była twarzą modelu ASX a od teraz jej towarzyszem podroży będzie Mitsubishi Eclipse Cross 2020 w najlepiej wyposażonej wersji Instyle 4WD CVT w wielowarstwowym kolorze nadwozia o nazwie Diamentowa Czerwień.
Do napędu służy nowy, turbodoładowany silnik benzynowy z podwójnym systemem wtryskowym o pojemności 1.5 litra i mocy 163 KM współpracujący z 8-biegową automatyczną przekładnią CVT.
„Nowe Mitsubishi Eclipse Cross to kolejny rozdział mojej przygody z tą inspirującą, japońską marką, która nie przestaje mnie pozytywnie zaskakiwać.” – powiedziała Anna Cieślak po pierwszej podróży swym SUV-em. „To auto jest bardzo dynamiczne i niezwykle lekko się prowadzi. Ogromnie doceniam automatyczną skrzynię CVT a napęd 4×4 bardzo przydał mi się na górskich, ośnieżonych drogach.” – dodała aktorka.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: