Pięć młodych osób zginęło po wjechaniu do stawu. Znamy przyczyny tej tragedii
Do wypadku doszło 10 grudnia minionego roku w województwie lubuskim. Audi A4, którym jechało pięcioro znajomych wpadło nad ranem do stawu. Nikt nie przeżył. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę dało właśnie odpowiedź na pytanie o przyczynę tej tragedii.
Drogą między miejscowościami Cibórz i Skąpe podróżowała piątka znajomych – Jakub (17 lat), Kornelia i Weronika (po 18 lat) oraz Dominik i Wojciech (po 19 lat). Warunki drogowe we wtorkowy poranek były trudne, zwłaszcza w tym miejscu. Mokra i śliska nawierzchnia, łuk drogi oraz temperatura na poziomie 2-3 st. C sprawiały, że nietrudno było o wpadnięcie w poślizg.
Jak wynika z przeprowadzonych sekcji ciał młodych ludzi, złe warunki mogły tylko w pewnym stopniu przyczynić się do tragedii. Wszyscy podróżujący Audi byli pod wpływem narkotyków. Obie dziewczyny, w tym ta siedząca za kierownicą, znajdowały się pod wpływem marihuany. Z kolei trzech chłopaków zażywało amfetaminę.
Bezpośrednią przyczyną śmierci całej piątki było utonięcie. Nie wiadomo czy w momencie wjechania do wody, podróżujący Audi byli przytomni. Wcześniej samochód uderzył w betonowy słup, który doprowadził do obrażeń wielonarządowych u młodych ludzi. Siedzące z przodu dziewczyny miały zapięte pasy, w przeciwieństwie do kolegów na tylnej kanapie.
Trudno powiedzieć jak długo dokładnie Audi znajdowało się w wodzie. Auto zauważyli przejeżdżający kierowcy. Przybyły na miejsce zastęp straży pożarnej nie był początkowo w stanie dotrzeć do młodych ludzi. Musiano najpierw przyciągnąć auto za pomocą liny bliżej brzegu. Dopiero wtedy wydostano z pojazdu cztery osoby. Piąta była zakleszczona w samochodzie i nadal znajdowała się pod wodą. Jej ciało uwolnili nurkowie.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Nie każdy był taki głupi, aby jechać samochodem po naćpaniu, nie zapiąć pasów i zgodzić się na to, aby kierowca również był naćpany. Selekcja naturalna. Szkoda młodego wieku, ale powinni liczyć się z takimi konsekwencjami, bo to oni doprowadzili do takiej tragedii. Głupota ma swój margines błędu, oni go przekroczyli.
Anonymous - 5 marca 2021
Kierująca pojazdem była świeżo po prawku, o czym świadczy jej wiek, w dodatku naćpała się przed jazdą. Nic dodać, nic ująć, to musiało tak się skończyć. Dobrze, że nie zabili na drodze niewinnych ludzi.
Anonymous - 5 marca 2021
A mi szkoda to mlodzi ludzie wiec glupi gdyby wiedzieli ze przyplaca to zyciem to by nie wsiadali do auta. Najlepiej to kogos osadzac a kazdy byl kiedys mlody i glupi tylko moal wiecej szczescia.
Anonymous - 5 marca 2021
nie szkoda mi ich, zabili siebie, nie kogos na pasach, kociol w piekle czeka
Anonymous - 5 marca 2021
nie szkoda mi ich, zabili siebie, nie kogos na pasach, kociol w piekle czeka
Anonymous - 5 marca 2021
Szkoda gówniarzy 🙁
Anonymous - 5 marca 2021
I tu przyznaję rację, wszyscy winni a dzieci świate, tak sobie ludzie chcieli tlumaczyc, ale i tak będą szli w zaparte że to wina drogowców
Anonymous - 5 marca 2021
Nacpani,napaleni ale i tak wina drogowców bo nie oznaczyli cpunom drogi.selekcja naturalna.