Pieszy zobaczył zbliżające się auto, więc wszedł na przejście. Kierowca wpadł w poślizg
Zwykle apelujemy, aby piesi pamiętali o własnym bezpieczeństwie i rozglądali się wchodząc na pasy. Takie sytuacje udowadniają, że trzeba apelować o coś zupełnie innego.
Do potrąceń dochodzi zwykle w sytuacjach, kiedy ani kierowca, ani pieszy, nie patrzą tam, gdzie powinni. Co gorsza, dochodzi także w sytuacjach, gdy pieszy widzi samochód jadący w jego stronę i wtedy podejmuje decyzję wejścia na ulicę.
Pieszy wlazł prosto pod BMW. Wina oczywiście kierowcy?
Tak jak na poniższym nagraniu. Pieszy nawet zatrzymał się na moment. A kiedy upewnił się, że w jego stronę jedzie z niemałą prędkością Cinquecento i wcale nie zwalnia, wszedł na pasy. Tego kierowca nie przewidział, więc chociaż zareagował natychmiast, było już za późno.
Kierowca nie widział pieszych, piesi nawet nie spojrzeli w stronę samochodu
Pieszy na szczęście w ostatnim momencie się zatrzymał, a kierujący, chociaż wpadł w poślizg, zdołał go ominąć.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Jerry - 24 listopada 2021
Musi czy nie musi… Jestem kierowcą i pieszym i na miejscu pieszego czy mam pierwszeństwo czy nie to i tak przepuściłbym ten samochód bo wolę sekunde przystanąć niż zaliczyć taką kolizję. Trochę zrozumienia bo przepisy nie zawsze idą w parze z praktyką szczególnie jak pieszy waży kilkadziesiat kilo i może na sekunde przystanąć a samochod kilkaset a w przypadku ciezarowych kilka tysięcy kg. Przeszedłby sekunde później i byłoby git bo jak widac pieszemu sie i tak noe śpieszyło i droga nie byla bardzo gęsta od samochodów.
ech - 23 listopada 2021
Kierowca ma obowiązek zachować szczególną ostrożność. Pieszy też. Oboje ewidentnie nie zachowali, wina po obu stronach.
Czeław - 23 listopada 2021
Pieszy – człowiek skur……l, wszedł specjalnie… bo ma prawo …
Renia - 22 listopada 2021
wina jest kierowcy na nagraniu ewidentnie widać jak pieszy już ma zamiar wejść na pasy więc w świetle nowego polskiego prawa pieszy ma pierwszeństwo i nic nie szkodzi że kierowca go nie widzi.
Aaa - 22 listopada 2021
Bezdyskusyjna wina pieszego, złamanie z premedytacją art. 14, pkt. b kodeksu drogowego.
Jan Kowalski - 22 listopada 2021
Kierowca na pewno widział osobę zbliżającą się do przejścia, to dla mnie nie ulega wątpliwości. Prosta droga, widoczność dobra. A to, że jechał trochę za szybko, to już jego wina. Wystarczy jechać trochę wolniej i mieć oczy otwarte i skupione na drodze a nie na smartfonie.