Robert Kubica wystartuje w World Endurance Championship! Kiedy zobaczymy Polaka w akcji na torze?
Robert Kubica po raz drugi w tym roku dołączy do duńskiego zespołu High Class Racing i wystartuje w dwóch ostatnich rundach sezonu FIA World Endurance Championship w Bahrajnie.
Robert Kubica ma za sobą świetny sezon. Orlen Team WRT, w którego barwach polski kierowca zadebiutował w kwietniu w wyścigach długodystansowych, zapewnił sobie mistrzostwo European Le Mans Series na jedną rundę przed końcem zmagań. Zespół Polaka był też o włos od wygrania legendarnego 24h Le Mans. Niestety, na drodze stanęła mu wtedy awaria samochodu na ostatnim okrążeniu.
Kubica pokazał się też z bardzo dobrej strony w Formule 1. Rezerwowy kierowca ekipy Alfa Romeo na początku września zastępował zarażonego koronawirusem Kimiego Räikkönena w Grand Prix Holandii i Włoch. Na torze Zandvoort zajął 15. miejsce, popisując się świetnym manewrem na ostatnim okrążeniu i wyprzedzając Nicholasa Latifiego. Na Monzy, gdzie zaczynał przed laty ściganie w Formule 1, Kubica był 14.
Robert Kubica wystartuje w World Endurance Championship!
Robert Kubica po raz drugi w tym roku dołączy do duńskiego zespołu High Class Racing. Po występie w wyścigu Rolex 24 at Daytona, Kubica ponownie dołączy do Andersa Fjordbacha i Dennisa Andersena. Pierwszy z ostatnich w sezonie wyścigów na torze w Bahrajnie odbędzie się 30 października, drugi – tydzień później.
Robert Kubica, o swoim starcie w dwóch ostatnich rundach sezonu FIA World Endurance Championship, mówi:
Bardzo cieszę się z faktu, że znowu dołączam do High Class Racing, tym razem na ostatnie rundy WEC w Bahrajnie. Znam dobrze kolegów z zespołu. Wiem, że zrobimy wszystko, żeby cieszyć się jazdą i osiągnąć jak najlepszy wynik. Tym razem będę się ścigał w klasie ProAm, która ma trochę inną specyfikę niż to, z czym mierzyliśmy się w tym roku w European Le Mans Series i 24h Le Mans. Traktuję to jako duże wyzwanie i znowu chcę dać z siebie wszystko.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: