Lexus RC – luksusowe coupé albo torowy potwór. Który byście wybrali?
Od oszczędnego, luksusowego coupé, przez sportowe auto z legendarną V-ósemką, po torowego potwora – żaden inny samochód w ofercie Lexusa nie ma tyle twarzy, co Radical Coupé, czyli RC.
Lexus RC zadebiutował w 2013 roku i pomijając ekstremalny, bardzo limitowany model LFA stał się pierwszym coupé marki ze stałym dachem od czasów zakończenia produkcji pierwszej generacji modelu SC, a więc od 2000 roku. RC to auto przełomowe w historii Lexusa – jest pierwszym coupé producenta, które otrzymało napęd hybrydowy. Pod maską samochodu znalazła się 2,5-litrowa jednostka o czterech cylindrach, połączona z silnikiem elektrycznym oraz bezstopniową skrzynią biegów. Cała moc jest przekazywana na tylne koła.
Tworząc takie auto, Lexus zaprezentował radykalnie inne podejście do konstruowania sportowych coupé. Zużycie paliwa na poziomie od 5,9 l/100 km w samochodzie tego rodzaju było wcześniej czymś nie do pomyślenia. Ale to posunięcie wyznaczyło kierunek, w którym marka podążyła później, tworząc model LC 500h – najbardziej dynamiczne auto hybrydowe w swojej historii, przyspieszające do setki w pięć sekund. Jednak w przypadku RC istotny jest nie tylko napęd. Samochód zapisał się również w historii niezwykłym wzornictwem, dzięki muskularnej sylwetce oraz ruchomym zegarom rodem ze wspomnianego Lexusa LFA.
Oszałamiający RC F
Jeszcze bardziej radykalną konstrukcją okazał się Lexus RC F. W momencie debiutu w 2014 roku samochód dysponował najmocniejszą V-ósemką w historii Lexusa – 477-konnym, wolnossącym motorem o pojemności pięciu litrów. Auto otrzymało także aktywny mechanizm różnicowy z wektorowaniem momentu obrotowego (TVD) – pierwsze takie rozwiązanie w aucie z silnikiem z przodu oraz napędem na tylne koła.
Takie parametry sprawiają, że Lexus RC F rozpędza się do setki już w około 4,5 s, co czyni ten model jednym z najszybszych samochodów marki. W najnowszej, odświeżonej odsłonie samochód otrzymał także tryb kontroli startu, który ułatwia gwałtowne przyspieszanie z miejsca. Auto dysponuje również wysuwanym, aktywnym spojlerem oraz kolejnymi ulepszeniami aerodynamicznymi, a także zmodyfikowanym zawieszeniem. W efekcie Lexus RC F jest uznawany nie za wersję modelu RC, a za oddzielny model w rodzinie radykalnych coupé.
Bardziej radykalny RC F Track Edition
Drogowego Lexusa RC F można mieć również w jeszcze bardziej ekstremalnej odmianie RC F Track Edition. Tworząc to auto, inżynierowie Lexusa bazowali na doświadczeniach zdobytych w czasie opracowywania modelu LFA oraz torowej odsłony RC F, czyli auta w specyfikacji GT3. Samochód ma bardziej rozbudowany pakiet aerodynamiczny, a wysuwany tylny spojler zastąpiło lżejsze, stałe skrzydło w włókna węglowego. Kurację odchudzającą przeszło także wiele innych elementów coupé i w efekcie samochód jest około 80 kg lżejszy od standardowego modelu RC F.
Zmiany okazały się znacznie bardziej rozległe, a zastosowane rozwiązania godne radykalnego świata supersamochodów. Lexus RC F Track Edition otrzymał dla przykładu hamulce Brembo z tarczami węglowo-ceramicznymi oraz tłumik i rury wydechowe wykonane z tytanu. Jednocześnie auto zachowało wygodne, luksusowe wnętrze.
Torowy potwór – RC F GT3
Luksusów nie znajdziemy za to w Lexusie RC F GT3. Wyścigowy samochód jest najbardziej radykalną ewolucją sportowego coupé. RC F GT3 również otrzymał silnik V8, jednak jednostka pracująca pod jego maską ma pojemność 5,4 litra i wytwarza ponad 500 KM. Połączono ją z sekwencyjną skrzynią biegów o sześciu przełożeniach.
Lexus RC F GT3 otrzymał także zupełnie odmienione, muskularne nadwozie z wielkim tylnym skrzydłem oraz szeregiem spojlerów i wlotów, które poprawiają docisk samochodu do nawierzchni i zapewniają odpowiednie chłodzenie kluczowych podzespołów. Zaś maskę, zderzaki, skrzydło, dach czy nawet deskę rozdzielczą wykonano z włókna węglowego, co pozwoliło obniżyć masę coupé do zaledwie 1 300 kilogramów.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: