Masowe zwolnienia w branży motoryzacyjnej. Nawet 80 tys. osób na bruk!
Producentów samochodów czeka teraz trudny czas transformacji, co odbija się na ich finansach, a także na pracownikach. Co czeka branżę motoryzacyjną w ciągu najbliższych kilku lat?
Niedawno Audi ogłosiło, że zamierza zmniejszyć zatrudnienie w swoich zakładach o około 9500 osób. Mercedes zapowiedział, że zwolni ponad 10 tys. osób na całym świecie. W reakcji na zmieniający się rynek, wielu swoim pracownikom podziękują również General Motors, Ford oraz Nissan. Spokojni nie mogą być również pracownicy chińskich firm.
Jak podaje Bloomberg, w sumie stracić pracę może około 80 tys. osób na całym świecie. Dotyczy to głównie pracowników zatrudnionych na terenie Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Jako jedną z przyczyn cięć podaje się spadek sprzedaży aut na świecie o prawie 6 procent (88,8 miliona). To także efekt rosnących kosztów, związanych między innymi z większymi cłami, a także inwestycji w samochody elektryczne.
Ten ostatni czynnik może być szansą dla części zwolnionych pracowników. Powstają nowe fabryki i linie produkcyjne dla gwałtownie rosnącej floty aut elektrycznych. Proces ich produkcji jest co prawda mniej skomplikowany, a sprzedaż nadal bardzo mała, ale przynajmniej niektóre osoby będą mogły się starać otrzymać transfer do innego zakładu zamiast wypowiedzenia.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: