Podsumowanie akcji Moto Mikołaje Wrocław 2019!
Motocyklistki z Fundacji Moto Dolls po raz kolejny udowodniły, że Św. Mikołaj istnieje, jeździ motocyklem i spełnia marzenia dzieci!
1 grudnia wrocławskie ulice zapełniły się Mikołajami na motocyklach. Każdy z nich był prawdziwy, miał czerwoną czapkę i otwarte serce dla dzieci. To już 4. edycja akcji Moto Mikołaje Wrocław, którą od lat organizują niezawodne motocyklistki z Fundacji Moto Dolls!
Fot. Asia Turczyn
Cała akcja rozpoczęła się o godz. 10.30 od zbiórki motocyklistów na parkingu Stadionu Miejskiego. Wszystko po to, by o 12.00 wyruszyć Wielką MotoMikołajkową Paradą ulicami Wrocławia, aż pod Rynek. Cały przejazd przez miasto zabezpieczała policja oraz ochotnicy na motocyklach, a niekończący się sznur Mikołajów na motocyklach zadziwił niejednego przechodnia.
{{ gallery(2526) }}
Fot. TS
To co widzieli mieszkańcy Wrocławia to jednak sam finał akcji, a prace nad tym, żeby się ona odbyła, trwały od kilku miesięcy. Motocyklistki z Fundacji Moto Dolls zadbały o potrzebne pozwolenia oraz zbierały środki finansowe poprzez liczne licytacje i zbiórki. Publikowały także listę wymarzonych prezentów, o które prosiły dzieci z Wrocławskiego Centrum Opieki i Wychowania oraz z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Jaworze w listach, żeby Mikołaje na motocyklach mogli je potem przywieźć. Do akcji dołączyło wiele firm oraz osób, o wielkich sercach i to właśnie dzięki nim udało się wyczarować 130 paczek dla dzieci o średniej wartości ok. 200 zł!
Podczas wielkiego finału pod Kościołem Marii Magdaleny pojawiła się scena, a na niej wiele atrakcji. Tam też starsze dzieci mogły otrzymać swoje prezenty (młodszym, ze względu na pogodę, zostały dowiezione). Warto wspomnieć, że do całej akcji dołączył Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który jest motocyklistą, a tego dnia mógł się stać także motocyklowym Św. Mikołajem!
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: