Sam uszkodził auto i chciał wyłudzić odszkodowanie?
Do sieci trafiło dość niecodzienne nagranie, na którym może być przykład wyjątkowej „przedsiębiorczości” pewnego kierowcy.
Kamera nie uchwyciła niestety dokładnie całego zdarzenia, ale częściowo możemy domyślić się przebiegu wypadków. Kierujący z rejestratorem chciał stanąć w poprzek parkingu i czekał aż odjedzie z niego inny kierowca. Gdy ten rusza, auto z kamerą podjeżdża do przodu, a drugi samochód w coś nagle uderza.
Wygląda na to, że mężczyzna wjechał w stojący obok znak przejście dla pieszych. Z dalszej części nagrania, a także opisu autora, wynika, że kierowca ten natychmiast znalazł sobie kozła ofiarnego i próbował wmówić kierującemu z kamerą, że wjechał w znak, aby tamten nie wjechał w niego.
Sprawa miała zakończyć się tak, że mężczyzna, który uderzył w znak powstrzymał się od dalszych oskarżeń (prawdopodobnie widząc kamerę), a autor pojechał dalej. Według niektórych komentujących sam autor nie był jednak bez winy nie czekając aż drugi kierowca opuści parking. A jakie jest wasze zdanie?
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: