Volkswagen reklamuje modele konkurencyjnych marek!
Bardzo nietypowy spot reklamowy postanowił stworzyć Volkswagen. Reklamuje na nim, oprócz swojego, modele konkurencji. Ale robi to dla dobra nas wszystkich.
Jesteś Flintstonem, czy Jetsonem? Dalej żyjesz w epoce kamienia łupanego, czy może w futurystycznej przyszłości? Wbrew pozorom oba te światy znajdziemy tu i teraz – przynajmniej według pewnej reklamy. Flintstonem jesteś, kiedy jeździsz autem spalinowym, a Jetsonem, kiedy… tak, zgadliście – elektrycznym.
Ten spot ma na celu uświadomienie kierowcom, że samochody na prąd to nie odległa przyszłość, ale teraźniejszość. Znamienne jest to, że kampania sponsorowana jest przez Grupę Volkswagena. Czyżby próba zatarcia złego wrażenia po aferze spalinowej? Warto też zwrócić uwagę, że w reklamie pojawiają się modele różnych producentów – „Jetson” jeździ Chevroletem Boltem, a kolejnym autem, jakie widzimy, jest Hyundai Ioniq. Później pojawiają się kolejno Chevrolet Bolt, BMW i3, Volkswagen e-Golf, Honda Clarity oraz Nissan Leaf.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Mnie tam takie filmiki nie przekonują, póki nie ma u nas infrastruktury pod elektryki to dalej pomykam tivoli w benzynce nie wyobrażam sobie na ten moment jechać elektrykiem trasy nad morze 500 km w jedną strone