Ania Jackowska laureatką nagrody National Geographic Travelery 2010
Travelery magazynu National Geographic to nagroda podróżnicza wręczna osobom, które zrealizowały w zeszłym roku nietypowe, ciekawe projekty. Wśród laureatów znalazła się Anna Jackowska za motocyklową podróż przez Bałkany.
| Anna Jackowska z nagrodą. |
![]() |
|
fot. z archiwum Anny Jackowskiej
|
Ania Jackowska zwyciężyła w kategorii „Podróż Roku” swoją wyprawą nazwaną „Moto Balkan Cooltour”, która trwała ponad 70 dni. Motocyklistka przemierzyła wówczas 9 tysięcy kilometrów przez kilka krajów. Informacje z tej wyprawy znajdziesz tutaj.
Niedawno Ania dołączyła do zespołu Castrol oraz ogłosiła, że w te wakcje przemierzy jednośladem USA. Podobnie jak podczas zeszłorocznych wojaży podróżniczka zostanie wyposażona przez BMW Polska w odpowiednio przygotowany nowy motocykl bawarskiej marki oraz niezbędny osprzęt, akcesoria i odzież.
We wrześniu w księgarniach pojawi się druga książka Ani opisująca wyprawę na Bałkany. Pierwsza, o podróży do Syrii i Jordanii (relacja tutaj) ma tytuł „Kobieta na Motocyklu”.
Wśród nagrodzonych Travelerem National Geographic znaleźli się również m.in Marek Kamiński, Piotr Pustelnik, Barbara Mender.
Aniu – gratulujemy!
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: