Wiosenna kolekcja Ferrari – galeria
W przeciwieństwie do zimowej kolekcji, która została zainspirowana latami 50. dwudziestego wieku, nowa linia ubrań na sezon wiosna-lato 2011 ma lakoniczny design, który podkreślają zawsze modne paski i pikowania.
| Ferrari w sezonie wiosna – lato 2011 w dużej mierze stawia na paski. |
![]() |
|
fot. Ferrari
|
Zainspirowana marzeniami o przyszłych podróżach i długo oczekiwanym latem, wiosenno – letnia kolekcja składa się głównie z eleganckich i prostych w kroju swetrów, koszulek polo, a nawet spodni! W kolekcji odnajdziemy także skórzane kurtki na chłodniejsze wieczory, oraz wykonane z technicznych materiałów ubrania na niepogodę.
Wszystkie stroje wykonane są w trosce o zachowanie tradycji znakomitego włoskiego rzemiosła.
Wierne wielbicielki legendarnej marki Ferrari mogą wybierać z bardzo szerokiej oferty kolorystycznej i modelowej.
Dominujące kolory tej kolekcji nawiązują do tradycyjnej dla marki Ferrari czerwieni, granatu, szarości i bieli. Nie zapomniano też o konserwatystach, dlatego więkoszość modeli można również nabyć w czerni.
Zapraszamy do obejrzenia galerii wybranych przez Nas modeli oferowanych w tym sezonie przez Ferrari. Damska kolekcja stanowi zaledwie ułamek z oferowanej przez producenta oferty. Jeśli więc chcecie sprawdzić jakie trendy panują również w męskiej modzie zapraszamy na stronę: http://store.ferrari.com
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: