Wiosenna kolekcja Ferrari – galeria
W przeciwieństwie do zimowej kolekcji, która została zainspirowana latami 50. dwudziestego wieku, nowa linia ubrań na sezon wiosna-lato 2011 ma lakoniczny design, który podkreślają zawsze modne paski i pikowania.
| Ferrari w sezonie wiosna – lato 2011 w dużej mierze stawia na paski. |
![]() |
|
fot. Ferrari
|
Zainspirowana marzeniami o przyszłych podróżach i długo oczekiwanym latem, wiosenno – letnia kolekcja składa się głównie z eleganckich i prostych w kroju swetrów, koszulek polo, a nawet spodni! W kolekcji odnajdziemy także skórzane kurtki na chłodniejsze wieczory, oraz wykonane z technicznych materiałów ubrania na niepogodę.
Wszystkie stroje wykonane są w trosce o zachowanie tradycji znakomitego włoskiego rzemiosła.
Wierne wielbicielki legendarnej marki Ferrari mogą wybierać z bardzo szerokiej oferty kolorystycznej i modelowej.
Dominujące kolory tej kolekcji nawiązują do tradycyjnej dla marki Ferrari czerwieni, granatu, szarości i bieli. Nie zapomniano też o konserwatystach, dlatego więkoszość modeli można również nabyć w czerni.
Zapraszamy do obejrzenia galerii wybranych przez Nas modeli oferowanych w tym sezonie przez Ferrari. Damska kolekcja stanowi zaledwie ułamek z oferowanej przez producenta oferty. Jeśli więc chcecie sprawdzić jakie trendy panują również w męskiej modzie zapraszamy na stronę: http://store.ferrari.com
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: