Na Walentynki polecamy wspólne podróżowanie!
Według badań przeprowadzonych przez U.S. Travel Association pary, które wspólnie podróżują tworzą szczęśliwsze związki.
Wspólne podróżowanie pomaga odciąć się i nabrać dystansu do codziennego życia, poprawia samopoczucie i postrzeganie, wzmacnia więzi, rozpala uczucia, dostarcza wspólnych wspomnień i radości.
Badanie przeprowadzone na 1100 osobach udowodniło, że pary, które wspólnie podróżują tworzą szczęśliwe związki, a także łatwiej odbudowują relacje zaburzone (potwierdziło 83% ankietowanych) i na nowo rozpalają życie seksualne (77% badanych). Nawet jednorazowy wyjazd w roku ma wpływ na poprawę relacji w związku, a prezent w postaci wyjazdu daje ankietowanym więcej radości, niż drogi upominek.
Dlaczego podróżowanie lepiej buduje związki, niż np. wspólne mieszkanie?
- Ciągłe przebywanie ze sobą, wspólne podejmowanie decyzji, stawianie czoła przeciwnościom – mocno cementuje związek. Podczas wspólnej podróży działa się drużynowo, partner jest naszym najlepszym przyjacielem.
- Podróżowanie pozwala na głębsze poznanie partnera i pełną szczerość. Pełen wachlarz sytuacji w jakich można się znaleźć w podróży, pozwala na poznanie reakcji partnera, jego wytrzymałości, pewności siebie, elastyczności. Gdy znamy wzajemnie słabe i mocne strony – to skuteczniej możemy się uzupełniać i wspierać.
- Przebywanie ze sobą poprawia komunikację, pozwala dostrzec więcej sygnałów niewerbalnych nadawanych przez partnera, zrozumieć jego punkt widzenia, a kompromisy osiągać do skutku.
- Koniec z rutyną, i „strefą komfortu” bo każdy dzień w podróży może przynieść nieoczekiwane zwroty akcji. Taka sytuacja pozwala na docenienie teraźniejszości, bez zamartwiania się o przyszłość i otwartość na nowe wyzwania.
- Wspólne podróże pozwalają na budowanie wspólnych wspomnień. Po powrocie do codzienności, wszystkie zdobyte w podróży informacje, emocje, wrażenia – poprawiają na długo partnerski relacje.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: