Mansory przerobiło skuter wodny
Firma Mansory do tej pory kojarzyła nam się z nietuzinkowymi projektami tuningowymi ociekającymi włóknem węglowym. Tym razem na warsztat trafiła zabawka na lato.
Specjalnie dla klientów, którzy lubią się wyróżniać z tłumu, a słowo „budżet” kojarzy im się z nieskończonością, Mansory przygotowało specjalny skuter wodny.
Podobnie jak przy projektach motoryzacyjnych, również i tym razem nie zabrakło tutaj włókna węglowego w nadmiarze. Maszyna nazywa się Black Marlin i bazuje na modelu Sea-Doo RXT-X 260 RS, który jest niczym Ferrari wśród skuterów wodnych. Dzięki silnikowi z doładowaniem moc standardowej wersji wynosi 260 KM. I to wystarczy by zrobić wrażenie.
Niemiecka firma tuningowa zaoszczędziła prawie 10 kg masy stosując włókno węglowe, ale to nie wszystko. Maksymalna moc została podniesiona do 550 KM. Oczywiście wygląd został odpowiednio zmodyfikowany, żeby nie wzbudzać wątpliwości co do jego możliwości. Wydaje nam się, że przejażdżka tym cackiem na nowo zdefiniowałaby pojęcie dynamiki oraz przyspieszenia w naszych słownikach.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: