Gitara od Ferrari – film
Świat oszalał! Ferrari sygnuje swoim logiem nawet gitary. Owszem, wykonane z włókien węglowych, choć w tym aspekcie kojarzą się z motoryzacją. Instrumenty podpisane przez kierowców teamu F1 zostały już co prawda sprzedane, ale zawsze można stać się właścicielką unikatowej edycji.
![]() |
|
fot. Blackbird
|
Ten piękny instrumement ochrzczony Rider, został stworzony w kooperacji z firmą Blackbird przez Joe Luttwasa, który spędził kilka lat pracując w Ferrari. Nie dość, że zwrócił on uwagę na lekkość konstrukcji i delikatny dźwięk, to także inspirując się włoskim uwielbieniem do Ferrari zaprojektował elegancki design. Widać tu ewidentne konotacje z czerwonym lakierem nadwozi aut z Maranello na wielu elementach gitary, a na jej szczycie, idealnie wkomponowane logo marki.
Instrumenty wytwarzane są przez niewielką grupę ludzi w San Francisco na zlecenie Blackbird i Ferrari. Niestety gitary własnoręcznie podpisane przez Kimiego Raikonena i Filipe Massę zostały już sprzedane. „Zwykły” modelu Rider zaczyna się od ceny – 4200 zł za sztukę.
![]() |
|
fot. Blackbird
|
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?


Zostaw komentarz: