Oto najlepsze silniki 2015 roku
Ward`s Auto co roku przygotowuje zestawienie najlepszych silników. Zobacz, na które jednostki warto obecnie zwrócić uwagę.
Podczas zakupów często zwracamy uwagę na różnego rodzaju rankingi. Oczywiście zakup samochodu to nie to samo, co pralki czy telewizora, ale warto wiedzieć, które konstrukcje są na topie.
Podczas tworzenia tegorocznego rankingu specjaliści w Ward`s ocenili 37 różnych jednostek napędowych. W tej grupie znalazło się aż 15 silników czterocylindrowych wspomaganych przez turbodoładowanie. To pokazuje, którędy podążają producenci w dzisiejszych czasach. Na liście pojawiły się cztery jednostki elektryczne oraz rewolucyjny silnik zasilany wodorem.
Oto lista najlepszych jednostek 2015 roku wg Ward`s oraz samochodów, w których je spotkacie:
BMW i3 – silnik elektryczny 27 kW
Chevrolet Corvette Stingray – 6.2 V8
Dodge Challenger SRT Hellcat – 6.2 Supercharged V8
Ford Fiesta – 1.0 EcoBoost
Hyundai Tucson Fuel Cell Vehicle – 100-kW ogniwo wodorowe
Mini Cooper – 1.5 Turbo
Ram 1500 EcoDiesel – 3.0 Turbodiesel V6
Subaru WRX – 2.0 Turbo bokser
Volkswagen Golf – 1.8 TSI
Volvo S60 – 2.0 Turbo
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
No replacement for displacement. Prawda, która staje się chyba coraz bardziej aktualna. Te wszystkie silniczki od kosiarek spalają nawet więcej od swoich dużych odpowiedników. Spalanie w głównej mierze zależy od jakości samego procesu, a przy niskich obrotach i dużej pojemności można to zorganizować dużo lepiej. Poza tym spalanie zależy głównie od zapotrzebowania na moc a nie wielkości silnika, no chyba, że stoimy w korku. Ale i tutaj idzie technika do przodu i polowa cylindrów jest odłączana, aby nie 2 z pracujących 4 bo, to nie wróży niczego dobrego. O ile sprawność silników nie zostanie podniesiona w sposób znaczący, to oszczędności są jedynie na papierze. Ale to musiał by być rewolucja technologiczna w tej kwestii, na co jak na razie się nie zanosi. Warto tu przytoczyć jedyne mądre słowa niejakiego Kurskiego – Ciemny lud to kupi. I kupuje.