Złośliwy kierowca blokuje karetkę pogotowia

Kolejny epizod z rosyjskich dróg. Kierowca czerwonego BMW M6 postanowił pokazać, że jest szeryfem na drodze i zatrzymał pędzącą karetkę.

Do tego nieprzyjemnego incydentu doszło na jednaj z dróg, niedaleko Zelenogradu. Ambulans jadący do szpitala z ciężko chorym pasażerem został zatrzymany przez czerwone BMW M6. 

Kierowca BMW najpierw wyprzedził od prawej strony ambulans, a po chwili wymusił na nim zatrzymanie, aby wyskoczyć ze swojego samochodu i grozić ratownikom medycznym wiozącym chorego. 

Totalnie nie rozumiemy kierowców, którzy za wszelką cenę próbują zrobić na złość pojazdom spieszącym się ratować życie. Jak donoszą lokalne media, człowiek z czerwonego BMW jest już poszukiwany przez policję i grozi mu kara więzienia za to wykroczenie oraz niezapłacone mandaty.

https://www.youtube.com/watch?v=thw15NN3cUU 

Najnowsze

Goodc

Moto Dog – niesamowity projekt Mallory

Mallory Paige miała marzenie i któregoś dnia spotkała ludzi, którzy jej pomogli. Razem zbudowali motocykl z wózkiem, by motocyklistka mogła wyruszyć w podróż ze swoim… psem!

{{ tn(10108) left }}Tak powstał projekt MOTO DOG, a jego pierwszym celem było dojechanie do Alaski. Potem dalej i obecnie podróż trwa już, ponad 100 dni. Ich przygody można śledzić na blogu: mallorypaige.com.

{{ tn(10105) left }}Motocykl zbudowano na bazie prywatnego motocykla Mallory – KLR 650 z 1998 roku, który ma na imię Rufio. Dwa tygodnie pracy w warsztacie i udało się stabilnie połączyć motocykl z zakupionym koszem i ruszyć w drogę.

– To nie wakacje, to jest prawdziwe życie – mówi Mallory. – Pełne spektrum emocji: nuda, strach, zabawy, stres i inne ludzkie doświadczenia. To znacznie trudniejsze, niż stabilne życie wypełnione rutyną, ale dające pełne uczucie spełnienia!

– Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Akcja rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu i nie myśl o tym. Idź przed siebie i bądź zajęty życiem – dodaje.

Podróżniczka dwa lata temu wyprzedała swój majątek, by kupić starego VW i ruszyć w podróż ze swoim psem Baylorem. Teraz, na motocyklu jej podróż nabrała innego wymiaru.

Najnowsze

Goodc

Nowe trampki motocyklowe od Stylmartin zrywają z nudą!

Kolorowe wzory, miejski szyk i nadal niezawodna ochrona stopy, podczas jazdy motocyklem. Stylmartin wprowadza 3 nowe wzory z przeznaczeniem sezonowym, a jeden z nich - wyłącznie dla kobiet.

Stylmartin to producent, który początkowo oferował profesjonalne obuwie do wyścigów torowych i off-road, jednak teraz skupia się bardziej na stylu Urban i Touring. Projektanci marki śledzą i przewidują trendy w motocyklowej modzie, jednak nie tracą z oczu niezbędnych cech technicznych, jakie obuwie na motocykl powinno spełniać (ochraniacz kostki, nakładka do biegów, impregnacja itp.).

Do wyboru mamy 3 nowe wzory o ciekawych zestawieniach kolorystycznych: Richmond, Jackson i Charleston. Ich nazwy pochodzą od miast w Północnej i Południowej Karolinie, gdzie motocykliści lubią podróżować.

Jackson to najcieplejszy z wprowadzonych modeli – do stosowania w zimnych porach roku. Naoliwiona skóra licowa, warstwa wodoodporna i wewnętrzna, oddychająca membrana gwarantują komfort w trudnych warunkach pogodowych.

Na ciepłe miesiące sezonu producent wprowadza model Richmond. Membranę zastąpiono w tym modelu przewiewną siatką. Modny styl Vintage i ciekawe zestawienie kolorów.

Charleston to model dedykowany dla kobiet z dokładnym dopasowaniem do stopy. Lekki i oddychający do użytku w sezonie letnim. Kolor jest stonowany, a oryginalności dodaje ładny, geometryczny wzór w połączeniu ze skórą.

Wszystkie modele mają obustronny ochraniacz kostki PU, srebrny element odblaskowy z tyłu, anatomiczną i oddychającą wkładkę, antypoślizgową podeszwę. Modele unisex są dostępne w rozmiarze 36-47, a damski 36-42.

Najnowsze

Goodc

I dziennikarski Rajd Seata – jak nam poszło? Relacja

Z okazji zakończenia lata odbył się I dziennikarski Rajd Seata. Naszą redakcję reprezentowała Joasia Szymków, która relacjonuje te niecodzienne zawody.

Rajd zaczął się od otrzymania przez każdą załogę road booka (książki drogowej). Jak mawiają: „kto rano wstaje…” Efekt? Szansa na towarzystwo pilota w rajdzie. Nie wszyscy uczestnicy mieli tyle szczęścia, a dla mnie było to niewątpliwą odmianą, bo zwykle podczas startu w rajdach to ja zajmuje prawy fotel. Moim „umysłowym” tego dnia była Diana Łubińska, dzięki czemu stanowiłyśmy jedyną damską załogę zawodów.

Seat zapewnił kilka wersji modelu Leon, ale żeby było sprawiedliwe, zarządzono losowanie samochodów. I tu pierwsza niespodzianka – szczęście się do nas uśmiechnęło: wylosowany przez nas samochód to Seat Leon SC Cupra 280. Samochód ma zgrabną, zwartą sylwetkę – z daleka widać jego „sportowy pazur”. Charakteru dodają mu designerskie akcenty, w postaci lakierowanych na pomarańczowo obudów lusterek i 19-calowych felg aluminiowych oraz podkreślonego barwą lakieru auta obramowania chłodnicy. We wnętrzu dzieje się wiele, ale tylko po stronie kierowcy – ten rejon jest ergonomiczny, przytulny, funkcjonalny. Wokół fotela pasażera jest za to plastikowo, nijako.

Wystrój wnętrza schodzi dziś dla mnie na drugi plan – już nie mogę doczekać się aż obudzimy naszego „lwa” i zaatakujemy nim asfaltową trasę rajdu! Ruszamy i… pełne zaskoczenie. Cupra jest przyjaźnie nastawiona, przewidywalna, znakomicie trzyma się drogi. Jest twardo zawieszona. Jak mówi powiedzonko: „jak nie czuć drogowych dziur w mózgu, to nie jest sportowy samochód”. A czy aby na pewno tego od Cupry oczekujemy? Czuć minimalne przesunięcia wozu na szybko pokonywanych podbiciach, zwłaszcza przy skrętach, jednak bardziej obwiniam za to stan polskich dróg, niż brak staranności w pracy konstruktorów. Świetnie, że w tym egzlemplarzu zamontowano manualną skrzynię biegów, co nie jest standardem – w większości „hot hatch’y” występuje automat. To jednak „manual” daje nam wolną rękę w zakresie dopasowania przełożeń do naszych potrzeb w danym momencie, dlatego w dalszym ciągu pozostaję jego zwolenniczką. Niestety Cupra ma pewien „mankament” – to samochód, którym nie da się jechać wolno. Dociśnięcie pedału gazu do oporu, przyspieszanie, skręcanie i hamowanie sprawia kierowcy tyle frajdy, że rozsądek przegrywa z przyjemnością z jazdy. A moc pod maską drzemie niebagatelna. Wspomniane w nazwie modelu 280 KM, w połączeniu z momentem obrotowym 350 Nm dają ogromne pole możliwości tej jednostki. Chciałoby się powiedzieć – idealny samochód na rajd. Do tego stopnia, że konstruktorzy przewidzieli nawet w komputerze osobną funkcję laptimera.

W związku z hiszpańskim temperamentem Cupry, droga do punktu zbiorczego naszych zawodów upłynęła szybko. Na miejscu czekało już kolejne losowanie – tym razem docelowe, na przejazd trasy rajdu. Sięgamy po kolejne kluczyki i… zaczynamy zastanawiać się czy nie wykorzystać naszego szczęścia tego dnia do innych rzeczy, np. udziału w grach losowych. Wygrana padła na Seata Leona ST Cuprę 280 (wersja kombi). Dwie Cupry 280 jednego dnia, jedyne dwie dostępne dla uczestników – to nie mogło się zdarzyć! A jednak…

Leon ST Cupra 280, pomimo nieco większych gabarytów i innego rozkładu masy niż we wcześniej wylosowanej Cuprze, nie odbiega osiągami od swojej poprzedniczki – pierwszą setkę według producenta osiąga już w 6 sekund, a więc tylko o 0,3 sekundy wolniej od mniejszej siostry. Jak na pojazd o przeznaczeniu bardziej rodzinnym, prowadzi się znakomicie, w zakrętach jest posłuszny i stabilny, a nieprzewidziany test awaryjnego hamowania przed nieroztropnym traktorzystą wyjeżdżającym nagle na drogę przechodzi wzorowo, tym samym udowadniając, że zastosowany układ hamulcowy jest w stanie bez problemu ujarzmić bestię. Pomimo, że zawody te były rajdem nawigacyjnym, a nie na czas, to puste i pięknie położone krajobrazowo drogi zachęciły to wypróbowania możliwości samochodu – te naprawdę dają mnóstwo satysfakcji kierowcy. Co więcej, zawieszenie w ST jest tak skonstruowane, że wybiera nierówności dużo łagodniej, co czyni jazdę po naszych drogach o wiele bardziej komfortową. Wylosowany do testów model z automatyczną skrzynią DSG, pomimo moich osobistych preferencji do manuali, spisuje się świetnie. Przekładnia wykorzystuje możliwości silnika w sposób maksymalny, a nie tylko optymalny. W sumie takie kombi to idealne auto dla aktywnej, młodej rodziny, która lubi sportowe emocje i adrenalinę. Wnętrze samochodu zachęca do rodzinnych wypadów, bo tylna kanapa jest duża i wygodna, a miejsca na nogi starczy nawet dla bardzo wysokich pasażerów. Wizualnie ST nie odbiega od swojej mniejszej siostry – projektanci zadbali o wykończenie i sportowe akcenty tak samo jak w Leonie SC Cupra 280. I tak naprawdę – choć chciałam znaleźć jakiś minus auta – to zwyczajnie nie potrafię.

Choć rajd nie był rajdem z uwagi na brak pomiaru czasu i właściwie miał tylko jeden odcinek specjalny, to mogłyśmy poczuć się jak na prawdziwych zawodach dostając do dyspozycji dwa bardzo zwinne samochody. Nie bez powodu zresztą w maju tego roku Seat Leon ST Cupra 280 ustanowił nowy rekord toru Nürburgring pośród samochodów klasy wagon z czasem 7:58:00, zostawiając w tyle nie tylko Audi RS4 Avant, ale także wiele hot hatchy. Seat wypuścił godnego rywala do aut premium i nie wykluczone, że jego parametry zachęcą niejednego sceptyka możliwości aut typu kombi do powiększenia rodziny.

Najnowsze

Gosia Rdest zadebiutuje na Nurburgringu

W najbliższy weekend Gosia Rdest zaliczy trzeci weekend wyścigowy z rzędu. Tym razem jedyna Polka startująca regularnie w wyścigach płaskich wystąpi w piątej rundzie Audi Sport TT Cup na torze Nurburgring. Będzie to debiut Gosi na niemieckim obiekcie.

Słynny niemiecki Ring będzie gościł piątą z sześciu zaplanowanych na ten sezon rund Audi Sport TT Cup – serialu wyścigowego, który zadebiutował w kwietniu na niemieckich i austriackich torach wyścigowych. Na Nurburgringu nie zabraknie mocnych, polskich akcentów. Jako lider klasyfikacji generalnej przyjeżdża Janek Kisiel. Przed rozpoczęciem zawodów gościnne przejazdy w pucharowej TT-ce zaliczył piłkarz Robert Lewandowski. O punkty podczas dwóch weekendowych wyścigów powalczy też Gosia Rdest – jedyna Polka ścigająca się w międzynarodowych seriach wyścigowych. Program  startów Gosi obejmuje w tym sezonie aż dwanaście weekendów, na Nurburgring przyjeżdża tuż po rundzie Volkswagen Golf Cup w Brnie.

Gosia Rdest: To będzie mój debiut na Nurburgringu, poznawałam go jedynie na symulatorze. Na wyścigu pojedziemy go w wersji sprint, czyli krótszej niż nitka wykorzystywana podczas niektórych wyścigów. Tor wydaje się interesujący – na pierwszym zakręcie jest spadek wysokości i mocne dohamowanie, jest też ciekawa sekcja 3-4 szybkich zakrętów. Od czterech tygodni moje przygotowania do wyścigów trwają nieustannie. Poniedziałek przeznaczam na odpoczynek, od wtorku startują przygotowania do kolejnych wyścigów w tym jazdy na symulatorze i oglądanie onboardów. W takich miesiącach jak wrzesień, kiedy wyścigi odbywają się co tydzień staram się też dbać o regenerację i sen, aby przygotowania były jak najbardziej efektywne.

Wyścigi Audi Sport TT Cup będzie można śledzić na żywo w internecie na: http://www.audi-motorsport.com/de/en/home/livestream.html Odbędą się w sobotę o 14:55 i niedzielę o 16:25. Poprzednie zawody można obejrzeć na: https://audimedia.tv

Gosię Rdest wspierają: EMKA S.A., Scania Polska, Rally Planet.

Najnowsze