Zbieracz energii
Ciągle mówi się o marnotrawieniu energii, która ulatuje gdzieś w przestrzeń. Pojawia się więc coraz wiecej pomysłów jak ją złapać, przechować i wykorzystać ponownie - czyżbyśmy nadal poszukiwali rozwiązań typu perpetuum mobile?
| Wygląda jak bardziej płaski, garb ograniczający prędkość |
![]() |
|
fot. www.inhabitat.com
|
Na ciekawy sposób „łapania” energii wpadli pracownicy New Energy Technologies Inc., a ich koncepcję pierwszy zastosował Burger King w New Jersey. Skonstruowali oni mianowicie „MotionPower Energy Harvester” – czyli zbieracz energii z ruchu przejeżdżających samochodów… Zamysł ma na celu wykorzystanie energii kinetycznej pochodzącej z nacisku ciężaru wolno przejeżdżającego auta na płytę, po której się on porusza. Płyta posiada na szczycie wybrzuszenia „pedał”, który pod wpływem nacisku kół uruchamia koła zębate, generujące do 2000 Watt z każdego samochodu przemieszczającego się po niej z prędkością 5 -10 km/h. Tak jak w przypadku energii słonecznej lub wiatrowej problem polega na tym, że musiałaby ona zostać natychmiast użyta, więc inżynierowie próbują znaleźć sposób na jej przechowywanie przy pomocy kół zamachowych i innych technologii. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i inżynierowie z New Energy Technologies poradzą sobie z tym problemem, możemy spodziewać się zastosowania takich rozwiązań w centrach handlowych, wjazdach na płatne autostrady i wszelkich miejscach typu „drive-in” – wszędzie tam, gdzie kierowcy muszą naprawdę jechać bardzo wolno, a energia potrzebna jest i może zostać wykorzystana tuż obok np. do zasilania ulicznych latarni.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: