„Zapomniałaś” prawa jazdy? I tak je zabiorą
Rząd zamierza zlikwidować lukę w prawie, dzięki której za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h można było uniknąć zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące.
Już od nowego roku zacznie obowiązywać nowa ustawa, która uszczelni przepisy w kwestii zatrzymywania prawa jazdy. Kilka dni temu poinformował o tym „Dziennik Gazeta Prawna”. Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami zmieni podstawę do wydania przez starostę decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Dotyczy to sytuacji, w której dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym została przekroczona o 50 km/h.
Po zmianie przepisów wystarczy informacja o fakcie przekazana przez policję lub GITD. Według aktualnie obowiązujących przepisów upoważnieniem do zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące jest informacja o fizycznym zatrzymaniu dokumentu.
Ten fakt jest nagminnie wykorzystywany przez wielu kierowców, którzy zostali przyłapani na wykroczeniu. Wystarczy, że podczas kontroli policyjnej stwierdzą, że nie mają przy sobie prawa jazdy. Jeżeli policjant nie zabierze na miejscu dokumentu to nie może sporządzić dla starosty informacji o zatrzymaniu prawa jazdy. W konsekwencji tego urząd nie może zawiesić uprawnień na okres trzech miesięcy. Jedyne co spotka kierowcę to mandat za przekroczenie prędkości, brak dokumentów oraz punkty karne.
Po wejściu w życie nowej ustawy nie będzie można uniknąć kary.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: