Zajrzyj do wnętrza hybrydy

Właśnie nadszedł czas kiedy pierwsze egzemplarze Hondy Insight trafiają do polskich salonów. My proponujemy Inside Honda Insight, czyli zajrzyjmy do wnętrza tej hybrydy.

Silnik elektryczny jest praktycznie niewidoczny, ma on szerokość 3 cm i został umieszczony w miejscu koła zamachowego
Fot. Motocaina

Właśnie nadszedł czas kiedy pierwsze egzemplarze Hondy Insight docierają do polskich salonów. W ubiegłym roku Honda dla podkreślenia prestiżu oraz zwrócenia uwagi na ten model zaprezentowała wersję hybrydową. Pojazdy hybrydowe to odzwierciedlenie aktualnych trendów proekologicznych. Zajrzyjmy do środka hybrydy właśnie Hondy Insigh. Samochód został wyposażony w dodatkowy silnik elektryczny o mocy 10 kW, do którego dostęp uzyskiwany jest po podniesieniu maski silnika.

 

 

 

 

 

Przewody elektryczne mają adekwatną średnice do stosowanego napięcia 100 V. Są prowadzone pod podłogą
Fot. Motocaina

Całość, czyli oba silniki zajmują sporo miejsca w komorze silnika, co z pewnością wymaga odrębnych procedur serwisowych zwłaszcza w zakresie czynności wymagających demontażu osprzętu. Do tego dochodzi sporo okablowania w postaci kilku grubych wiązek przeciągniętych pod płytą podłogową do tyłu samochodu, gdzie znajdują się akumulatory oraz układ sterujący dystrybucją i gromadzeniem energii elektrycznej (akumulator o napięciu 100 V).

 

 

 

 

 

W bagażniku umieszczono akumulator i układ sterujący
Fot. Motocaina

Znajdziemy tu sporą ilość układów scalonych, które muszą być dobrze zabezpieczone przed wilgocią oraz drganiami. Podobnie jak grube wiązki prądowe, które są prowadzone pod podłogą. No cóż 100 V tu już żartów nie ma.

Honda zastosowała swój sprawdzony koncept na układ napędowy – IMA (Integrated Motor Assist).

Przeczytacie o nim więcej tutaj.

Zapraszamy także do lektury na temat hybrydy szeregowej, równoległej.

Najnowsze

Wizyta w sklepie Ferrari na Nuerburgring

Będąc na torze Nuerburgring trudno byłoby nam przeoczyć krwisto czerwony sklep Ferrari. W lipcu wstęgę w drzwiach tego nowego przybytku w Niemczech przecięli Felipe Massa i Kimi Raikkonen. Zajrzałyśmy do środka by donieść czytelniczkom Motocainy, jakie ciekawostki mogą tam znaleźć.

Tuż przed tegorocznym wyścigiem o GP Niemiec następny sklep włoskiej marki rozpoczął działalność w zmodernizowanym kompleksie Nuerburgring. Jest to zresztą pierwszy całoroczny sklep usytuowany na stałe przy torze. Wnętrze zaprojektowane zostało jak zwykle w przypadku Ferrari przez Iosa Ghini i zajmuje 240 metrów kwadratowych.

Najnowsza czerwień w szarości Nuerburgring…
fot. autorka
… ale Ferrari to nie tylko czerwień
fot. autorka

 

 

 

Odwiedzający znajdą tutaj różnorodny asortyment, od dziecięcego fotelika przez zabawki i rowery,
aż do ubrań.  Wbrew pozorom nie wszystko jest czerwone! Wielbiciel tej luksusowej marki lub po prostu zespołu Scuderia Ferrari może zakupić żółty, czarny lub biały T-shirt. W czasie kiedy będziemy oglądać elegancki fotelik dziecięcy lub wybierać torbę lub kolejny gadżet, dzieci z pewnością udadzą się
w kierunku stoiska z modelami samochodów i misiami albo wsiądą po raz pierwszy w życiu na pojazd marki Ferrari.

Misie, misie, misie…
fot. autorka
Różnej wielkości rowery, dla dorosłych i dzieci
fot. autorka

 

 

 

 

 

Dodatkowo, w sklepie znalazło się także miejsce na eleganckie pomieszczenie, przeznaczone na spotkania biznesowe z widokiem na tor.

Ferrari posiada już swoje sklepy w Mediolanie, Rzymie, Wenecji, Londynie (o tym sklepie dowiesz się więcej, jeśli klikniesz tutaj), Barcelonie, San Francisco, Miami, Macau i Abu Dhabi.

Najnowsze

Mini Segway dla dzieci

Segway - dwukołowy pojazd z napędem elektrycznym już opanował większość lotnisk i dużych aglomeracji. Prowadzi się łatwo i jest zdolny rozpędzić sie ponad 50 km/h. Teraz można nim podróżować obok swojej pociechy, ponieważ w internecie można już kupić Dareway - miniaturę pojazdu dla dzieci.

Jeśli twoje dziecko z zazdrościa patrzyło na dorosłych poruszających się Segway’ami, do tej pory musiało poczekać, aż wyrośnie (chodzi o długość tułowia, aby z powodzeniem kierować pojazdem) do odpowiedniej wysokości. Tym specyficznym dwukołowcem można zresztą rozpędzić się na tyle, że jazda dla maluchów mogłaby być niebezpieczna.

 

Segway – zabawka dla dorosłych, za jedyne 10 tys. dolarów
fot. Motocaina

 

Dareway – pierwszy pojazd silnikowy dla malucha kosztuje ok. 720 zł
fot. Dareway

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Takie wzorki i kolorki mogą się dziecku spodobać
fot. Dareway

Teraz rodzice mają już alternatywę. Dareway jest przeznaczony dla maluchów powyżej 5 lat i do wagi 30 kg. Ma bogatą ofertę kolorów przemawiających do dziecięcej wyobraźni i – jak zapewnia producent – gwaratuje 100% bezpieczeństwa (rozpędza się do maksymalnych 6 km/h, więc z powodzeniem możesz go dogonić). Napędza go silnik  elektryczny o napięciu 12 V (standardowe napiecie akumulatora motocyklowego), który raz na godzinę należy podładować w zwykłym gniazdku elektrycznym. Podobnie jak Segway, nie może być używany w ruchu publicznym.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziecko przed wypadnięciem z Dareway’a chroni specjalny pałąk. Tak „zamkniete” dziecko tworzy całość z pojazdem. Poruszając stopami na pedałach gazu może zarówno przyspieszać jadąc w przód jak i cofać. Skręcanie umożliwiają przyciski na pseudo kierownicy.

Taki prezent dla dziecka może sprawić (choć wcale nie musi), że będziesz najlepszym rodzicem pod słońcem w oczach Twojej pociechy.

Dareway kosztuje ok. 150 funtów, czyli 720 zł. Jego wymiary to wys/szer/głęb. 98/65/62 cm.
Różne rodzaje takich gadżetów możesz kupić klikając tu.

Najnowsze

Dbaj o odpowienie ciśnienie

Właściwy poziom ciśnienia w oponach ma istotny wpływ zarówno na bezpieczeństwo jazdy, jak też na koszty eksploatacji i zużycie ogumienia. Należy go sprawdzać i ewentualnie korygować regularnie raz na miesiąc.

fot. Renault

Opony są jedynym elementem łączącym samochód z nawierzchnią drogi i w dużej mierze od ich stanu zależy bezpieczeństwo podróżnych. Dlatego ważne jest, aby pamiętać o sezonowej zmianie ogumienia, kontrolowaniu wysokość bieżnika (nie może być ona mniejsza niż 1,6 mm), a przede wszystkim o regularnym sprawdzaniu poziomu ciśnienia w oponach. Wiedza na temat tej ostatniej czynności nie jest u polskich kierowców najlepsza – badanie przeprowadzone na zlecenie Szkoły Jazdy Renault wykazało, że aż co dziesiąty kierowca błędnie twierdzi, że ciśnienie w oponach powinno się sprawdzać średnio raz na pół roku lub rzadziej, a co dwudziesty twierdzi, że wystraczy robić to podczas cyklicznych przeglądów auta!

fot. Renault

Ciśnienie w oponach należy sprawdzać regularnie, raz w miesiącu, a także przed każdym wyjazdem
w dłuższą podróż. Prawidłowy poziom ciśnienia zalecany przez producenta bezpośrednio wpływa na przyczepność auta i zwiazaną z tym drogę hamowania, a także na komfort jazdy – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Nieodpowiedni poziom ciśnienia w oponach to także zwiększone koszty eksploatacji pojazdu. Samochód jadący na oponach ze zbyt niskim ciśnieniem spala więcej paliwa a i żywotność takich opon znacznie się skraca – dodaje ekspert.

Coraz częściej o konieczności regulacji ciśnienia przypominają kierowcom montowane seryjnie w wielu autach specjalne systemy kontroli ciśnienia. Bez względu na to ważne jest, aby samą czynność sprawdzenia i korekty ciśnienia wykonywać w odpowiednich warunkach. Podczas jazdy koło nagrzewa się, a wówczas ciśnienie w oponie rośnie, dlatego zaleca się, aby pomiaru ciśnienia i jego ewentualnej korekty nie dokonywać zaraz po zatrzymaniu auta. Wskazane jest, aby odczekać chwilę i zrobić to, gdy opona jest zimna.

Żródło: Renault

Najnowsze

IMA – Integrated Motor Assist

Koncepcja napędu hybrydowego IMA oferowanego przez Hondę to już piąta generacja tego rozwiązania.

Hybryda równoległa w Hondzie Insight to piąta generacja napedu IMA
Fot. Motocaina

W Hondzie Insight zastosowano sprawdzone już rozwiązanie hybrydy równoległej IMA (Integrated Motor Assist). Podstawowym źródłem napędu jest silnik spalinowy o pojemności 1,3 i mocy 98 KM. Silnik ten jest stosunkowo niewielki podobnie jak wytwarzany przez niego moment napędowy 78 Nm. W przypadku zwiększonego zapotrzebowania na moc wspiera go silnik elektryczny o mocy 13 KM. Podczas hamowania silnik elektryczny może odzyskiwać energię, pracując jako prądnica i przesyłając energię do 100V akumulatora. Aby silnik benzynowy nie odbierał energii hamowania zastosowano system VCM (Variable Cylinder Management), który zostawia uchylone zawory-coś co dział jak „wolne koło” . Do prędkości 50 km/h auto może jechać korzystając wyłącznie z energii elektrycznej.

Najnowsze