Z premedytacją zablokował przejazd drugiemu kierowcy. Twierdzi, że nie wie o co chodziło i prosi o pomoc
Zachowanie autora nagrania jest zrozumiałe, ale chyba trochę za bardzo ociera się o szeryfowanie. Najdziwniejsze jest to, że teraz udaje on, że nie wie, co takiego zrobił.
Autor nagrania jechał uliczkami jednokierunkowymi. Po skręceniu w kolejną z nich, natrafił na kierowcę Forda, który właśnie wycofał z parkingu i chciał pojechać pod prąd. Autor nagrania zablokował mu przejazd i nie chciał ruszyć, nawet kiedy drugi kierowca wysiadł z auta i zaczął coś krzyczeć.
Jazda pod prąd to wykroczenie jak każde inne i trudno dziwić się autorowi, że nie chciał ustępować miejsca komuś, kto zamierzał złamać prawo. Szkopuł w tym, że kierowca Forda chciał przejechać pod prąd jakieś 10 metrów. Miejsca na minięcie się samochodów było przy tym wystarczająco – ulica została zmieniona na jednokierunkową, żeby utrudnić ruch samochodów i wyznaczyć na „nadmiarowej” części asfaltu pas dla rowerów.
Nie jest specjalnie dziwne, że kierowca Forda chciał w takiej sytuacji przejechać te 10 metrów pod prąd, niż krążyć po okolicy (co wymuszało na nim tak zwane „uspokajanie ruchu”, jak aktywiści nazywają likwidowanie pasów ruchu). Autor musiał o tym wiedzieć, ale celowo zablokował mu drogę. Ponadto uciął nagranie, więc nie wiemy, jak sprawa się skończyła, a także wyciął dźwięk (chyba że nagrywa bez dźwięku, ale robi to niewiele osób). A teraz twierdzi w opisie, że nie rozumie o co chodziło kierowcy Forda i prosi o pomoc widzów w odczytaniu prześwietlonej światłami jego auta tablicy rejestracyjnej. Chce w ten sposób odegrać się na kierowcy Forda? Bo jakoś nie wierzymy, że jest aż tak oderwany od rzeczywistości, żeby nie rozumieć, o co chodziło w tej sytuacji.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?