Wysyłasz dziecko na wakacje? Sprawdź autokar w internecie
W poniedziałek rozpoczęły się wakacje. Dla wielu z nas to czas odpoczynku, a także wyjazdu naszych pociech. Warto przy tej okazji pamiętać o sprawdzeniu autokaru, którym będą podróżowały.
Policja wraz z rozpoczęciem sezonu wakacyjnego zapowiedziała wzmożone kontrole autokarów. Warto również pamiętać o tym, że od roku działa specjalna strona internetowa „Bezpieczny Autobus”, która pozwala na sprawdzenie informacji na temat pojazdu. Wystarczy znać numer rejestracyjny.
Korzystając ze specjalnego serwisu stworzonego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dowiemy się, czy pojazd ma ważne ubezpieczenie OC, aktualne badanie techniczne. Przy okazji można zobaczyć, czy autokar nie ma statusu: wyrejestrowany, wycofany z ruchu lub kradziony.
Oczywiście nie zastąpi to kontroli przeprowadzanej przez policjantów lub Inspekcji Transportu Drogowego. Po sprawdzeniu tych danych mamy możliwość „zamówienia” odpowiednich służb na miejsce. Szczególnie, gdy stan trzeźwości kierowcy budzi nasze wątpliwości.
Usługa Bezpieczny Autobus jest częścią projektu CEPiK 2.0. W ramach projektu realizowanego przez MSW we współpracy z Centralnym Ośrodkiem Informatyki planowane jest uruchomienie kolejnych usług, które pozwolą na dostęp do danych z ewidencji.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: