Wyspa Man, gdzie żyje się wolno, ale jeździć możesz bez limitu prędkości
Wyobraź sobie, że otrzymujesz pytanie w quizie - skąd w pogodny dzień widać wszystkie cztery kraje, składające się na Wielką Brytanię? Odpowiedź: tylko ze Snaefell, najwyższego szczytu Wyspy Man, o którym mówi się, że zobaczysz z niego Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię Północną.
Wiele osób kojarzy tę wyspę, położoną na Morzu Irlandzkim z jednym wydarzeniem. To kolebka jednej z najpopularniejszych imprez motocyklowych na świecie – wyścigu ulicznego Isle of Man TT na drodze „Mountain Course”, gdzie – jak w wielu częściach wyspy – nie obowiązują ograniczenia prędkości.
Mountain Road, szczególnie szybki odcinek „Mountain Course”, stał się tematem najnowszego odcinka serialu «Najwspanialsze europejskie szlaki drogowe», który przedstawia zakątki dające niepowtarzalną frajdę z jazdy w wyjątkowych sceneriach, ale także słynące z kulinarnych przysmaków oraz gościnności mieszkańców.
– Na całej niemal wyspie spróbujecie doskonałych dań i napojów. Możecie wybrać się na przejażdżkę jedną z najsłynniejszych dróg w Europie, ale to ludzie, jedzenie i krajobrazy, sprawią, że odbijając promem w drodze powrotnej będziecie już tęsknić do wyspy – powiedział dziennikarz Steve Sutcliffe, który zwiedzał tę okolicę za kierownicą nowego Forda Mustanga Bullitta, limitowanej wersji modelu stworzonej dla uczczenia 50-lecia słynnego filmu wytwórni Warner Bros. o tym samym tytule.
To dziewiąty film z serii, w której Sutcliffe jeździł już wszystkimi modelami Ford Performance, od Forda GT na zapierającej dech w piersiach Drodze atlantyckiej w Norwegii, po Fiestę ST na wyludnionej Via Campocatino we Włoszech. W sumarycznej ocenie dróg, na którą składa się wiele czynników, w tym pejzaże, atrakcje gastronomiczne w okolicy oraz dreszczyk emocji, Mountain Road osiągnęła najwyższy wynik całej serii.
Aby zapoznać się z innymi wspaniałymi europejskimi drogami, przejdź do playlisty Ford Europe.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: