Wyścigowa marka Radical już w Polsce – galeria i film
Ktoś zna model SR3? A może SR8? Do tej pory wiedza o marce Radical Sportscars była w Polsce znikoma. Teraz ma się to zmienić, bo na krajowy rynek z impetem wkracza importer tych rasowych wyścigówek. Organizuje szkolenia, niebawem dedykowany puchar, a SR3 mamy zobaczyć na kilku imprezach motoryzacyjnych.
Dwa dni temu odbyła się oficjalna prezentacja modelu SR3. Samochody brytyjskiej marki Radical Sportscars są już dostępne w Polsce, a wyłącznym dystrybutorem jest importer z siedzibą w Sopocie. Wszystkie modele posiadają homologację drogową w całej Unii Europejskiej.
| Bolidy Radical są stworzone do jazdy po torze. |
![]() |
|
fot. Radical
|
Podstawowe modele
SR3 RS to bestseller marki (wyposażenie standardowe i opcjonalne w załączniku poniżej). Najnowsza generacja z 2009 roku ma sztywniejszą strukturę i mocniejsze silniki Powertec w wariantach pojemności 1340 cm3 (210 KM) oraz 1500 cm3 (260 KM – obie jednostki bazują na rozwierconym silniku z motocykla wyczynowego Suzuki) skonfigurowane z sekwencyjną skrzynią biegów sterowaną łopatkami. W oparciu o startujący w Le Mans w najszybszej klasie prototypów model Radical SR9 zaprojektowano również nowy pakiet aerodynamiczny. Samochód został wyposażony w udoskonaloną klatkę i strefy zgniotu zgodnie z normami bezpieczeństwa FIA. Zmodyfikowano też deskę rozdzielczą, jednostkę zarządzającą silnikiem i zastosowano amortyzatory o zmniejszonym tarciu. Wysoka moc pozwala ważącemu niewiele ponad pół tony bolidowi na sprint do setki w mniej niż trzy sekundy.
| Radical SR3 RS szykuje się na start. |
![]() |
|
fot. Radical
|
W modelu SR8 LM z kolei kryje się silnik 2,8 l. V8 o mocy 460 KM, transaxle i szpera. Stosunek mocy do masy jest o ¼ lepszy niż w przypadku Bugatti Veyrona.
W 2005 roku Radical ukończył rozwój modelu SR9, który od tego czasu co rok startuje w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, w prestiżowej klasie LMP2.
Elementy składowe
Począwszy od komputerowego projektu, prototypu, rozwoju, poprzez wytwarzanie poszczególnych podzespołów i kompozytów, aż po budowanie silników i ostateczny montaż – prowadzony jest w fabryce w Peterborough w Wielkiej Brytanii. Zespół stu dziesięciu techników buduje wszystkie samochody ręcznie. Pod jednym dachem wytwarzane jest nadwozie z włókna szklanego (bądź węglowego), elementy aerodynamiczne z włókna węglowego, a nawet wykonane z tego samego materiału lusterka. Dedykowani specjaliści szlifują ręcznie elementy zespołu napędowego (z dokładnością do 20 mikronów). Stworzona specjalnie w tym celu firma-córka Powertec projektuje i buduje silniki. Radical wybrał wydajne jednostki, stosowane zarówno w motocyklach (Suzuki) jak i samochodach (Honda), choć ciężko poznać pierwotny projekt, z którego pozostał właściwie tylko blok: reszta to wyczynowe rozwiązania przejęte wprost z Formuły 1 i czołowej serii motocyklowej Superbike. Ostateczny efekt to zasługa współpracy z Cosworth i Quaife. Za ogumienie – slicki i deszczówki – odpowiada Dunlop, a w kwestii smarów, olejów i paliw Radical polega na Shell’u.
| Wyścigowe wnętrze pojazdu. |
![]() |
|
fot. Radical
|
A zaczęło się od…
W 1996 roku dwóch brytyjskich inżynierów – Mick Hyde i Phil Abbott – postanowili stworzyć samochód, który przy stosunkowo niedużych kosztach i prostych rozwiązaniach będzie bezkompromisowym bolidem. Chodziło o to, by auto nie dawało szans konkurencji na torze, a potem jeszcze na własnych kołach legalnie podwiozło pod dom. Dzisiaj mając na koncie ponad tysiąc sprzedanych autorskich konstrukcji, Radical uchodzi za lidera wśród producentów samochodów wyścigowych na świecie. Bolidy z żółtym R ścigają się w jedenastu firmowych seriach wyścigowych na torach całego świata, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii oraz w europejskiej serii wytrzymałościowej Shell Racing Solutions Radical European Masters. Zespoły z jednym lub dwoma kierowcami występują na torze jako preludium do wyścigów Le Mans Series na Spa-Francorchamps, Silvertone oraz Hungaroringu, oraz odwiedzają inne tory: Nürburgring, Zandvoort oraz Yas Marina w Abu Dabi. Inne europejskie serie wyścigowe marki Radical prowadzone są w Czechach, Niemczech, Holandii i Szwecji. W Polsce importer planuje rozpoczęcie własnej serii wyścigowej w 2011 roku.
Radical Racing Academy i polska seria wyścigowa
Dla tych, którzy nie są jeszcze zdecydowani na posiadanie Radicala na własność za jedyne 60 tysięcy euro (netto), a chcieliby poczuć jego osiągi na własnej skórze, przewidziano szkolenia na Torze Poznań: od półtoragodzinnej „zachęty”, do całodniowych sesji sam na sam z bolidem i instruktorem. Do dyspozycji uczestnika jest nowy egzemplarz modelu SR3 RS, zawodniczy kombinezon, bielizna, kask, HANS, rękawice, buty, profesjonalny zespół instruktorów (z wielokrotnym Mistrzem Polski Wyścigów Samochodowych Maciejem Marcinkiewiczem i zawodnikiem driftu Maciejem Polodym).
| Taki, „kobiecy” kombinezon już na Ciebie czeka! |
![]() |
|
fot. Frendl
|
Polska seria wyścigowa ma stać się główną atrakcją wyścigów płaskich w Polsce; w pierwszym sezonie na starcie ma stanąć kilkanaście zespołów – zarówno komercyjnych, jak i prywatnych.
Gdzie zobaczysz Radicala SR3 w 2010 roku:
10-11.04 – Olsztyn Motor Show
17-25.04 – Manufaktura Car Show w Łodzi
25-27.06 – Katowice Motor Show
7-12.07 – Rage-Race
17.09 – runda Wyścigowych Górskich Mistrzostw Polski, Rościszów / Załóż
Grudzień – Rajd Barbórki
Ciekawostki:
– silnik SR3 waży ok. 80 kg i pochodzi z motocykla Suzuki Hayabusa;
– hamulce oraz obręcze są produkcji Radical, produkowane są w Pitersborough;
– pojedynczy egzemplarz Radicala składa się z około tysiąca elementów;
– Radical SR8 Supersport pokonał pętlę Nordschleife na niemieckim Nürburgring w 6 minut 48 sekund, zyskując miano najszybszego produkcyjnego samochodu na świecie;
– najtańszy wariant akademi Radical w Polsce to koszt 1500 zł za 6 okrążeń na torze Poznań
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?




Zostaw komentarz: