„Wojenki drogowe” – tytuł tego filmu mówi wszystko

To nie było zwykłe spotkanie dwóch kierowców lubiących dominować na drodze. To była zażarta walka na śmierć i życie. Na takiej wojnie nie bierze się jeńców.

W opisie nagrania czytamy: „Kierowca Mercedesa uznał, że inny kierowca popełnia wykroczenie, dlatego postanowił wymierzyć sprawiedliwość”. Nie wiemy o co chodzi, ale prawdopodobnie o blokowanie lewego pasa przez Hyundaia oraz drugiego Mercedesa (co faktycznie miało miejsce). „Oberwało się” tylko temu pierwszemu – kierowca jadący srebrną klasą E kombi zaczął hamować, zmuszając do tego samego osobę jadącą koreańskim hatchbackiem. No i się zaczęło.

Hyundai zjechał na prawo i chciał wyprzedzić Mercedesa. Ten się nie dał, więc Getz po prostu zepchnął go niemal na trawiaste pobocze. A potem obydwaj ruszyli ostro pod górę, starając się zająć ten sam pas. Ciekawe jaki silnik pracuje w tym Getzie – klasa E, choć wypluła chyba całą sadzę z wydechu, nie mogła go wyprzedzić.

Film w tym miejscu się urywa, ale według opisu pod nagraniem Mercedes ostatecznie wygrał. Później obaj się zatrzymali i po pięciominutowej wymianie poglądów, ruszyli dalej.

Najnowsze

Zamiast jechać na suwak, ten dalej „szeryfuje”

Jazda na suwak, stosowana od lat w innych krajach, wreszcie jest obowiązkowa również w Polsce. Jednak prawo i zdrowy rozsądek to żadne przeszkody dla prawdziwego szeryfa drogowego.

Na Zakopiance w stronę Krakowa utworzył się korek. Złośliwi powiedzą, że dzień jak co dzień. Zator częściowo spowodowany jest zwężeniem, więc większość kierowców ustawiła się na prawym pasie. Przecież nie po to jest lewy, żeby z niego korzystać, prawda?

Kilku kierujących chciało dojechać do miejsca zwężenia, ale zablokował ich szeryf w BMW. Sprytnie stanął częściowo na trawie, żeby nie dało się go tamtędy wyprzedzić. Nie zwrócił uwagi, że zostawił w ten sposób sporo miejsca z prawej strony, z czego skorzystał kierowca auta z kamerą.

Najnowsze

Policjant odpowie za śmierć motocyklisty, którego ścigał

Sprawa dotyczy wypadku, który miał miejsce w kwietniu, a prokuratura nadal bada towarzyszące mu okoliczności. Pojawiły się jednak zarzuty wobec policjanta, który prowadził radiowóz feralnego dnia.

Sytuacja miała miejsce 22 kwietnia w Dobrym Mieście. Patrol policji zauważył wyjeżdżającego ze stacji motocyklistę, który nie miał tablicy rejestracyjnej. Dali mu sygnał do zatrzymania się, ale ten zaczął uciekać.

W trakcie pościgu policjantowi prowadzącemu radiowóz udało się wyprzedzić motocyklistę i zajechać mu drogę, ale ten zjechał na drogę szutrową. Funkcjonariusze ruszyli za nim i wtedy doszło do najechania przez samochód na tylne koło motocykla. 23-letni uciekinier przewrócił się, a radiowóz przejechał po nim, doprowadzając do śmierci na miejcu.

Sprawa nadal jest w toku, ale prokurator rejonowy z Giżycka postawił już policjantowi, który prowadził wtedy samochód, zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych jakim było niezachowanie szczególnej ostrożności i odstępu od ściganego pojazdu oraz zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Oskarżony funkcjonariusz nie przyznaje się do winy i odmawia składania zeznań. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Najnowsze

Policyjne statystyki po świątecznym weekendzie. Jednak nie takie złe?

Pierwsze informacje dotyczące bezpieczeństwa na drogach odnosiły się do samej wigilii i były one wyraźnie gorsze, niż przed rokiem. Cały długi weekend nie okazał się mimo tego taki zły.

25 grudnia policja alarmowała – w wigilię doszło do 95 wypadków, zginęło 8 osób, a 118 zostało rannych. Rok wcześniej te liczby wynosiły odpowiednio 67, 6 oraz 74. Wyraźny wzrost był też pod względem zatrzymanych pijanych kierowców – w 2018 roku było ich 119, a w bieżącym aż 170.

Dane te określano jako niepokojące i zastanawiano się dlaczego po raz pierwszy od dziesięciu lat, wzrosła liczba kierujących pod wpływem alkoholu. Wygląda na to, że alarm został podniesiony przedwcześnie.

Statystyki za cały długi weekend (licząc od 24 do 29 grudnia) są już bardziej optymistyczne. W tym czasie doszło do 322 wypadków, w których zginęło 37 osób, a 394 zostało rannych. Zatrzymano też 958 kierowców. To nadal dużo, ale przypomnijmy, że w tym samym okresie rok temu doszło do 457 wypadków, zginęło 46 osób, a 559 zostało rannych. Policjanci złapali też 1275 pijanych kierowców. Udało się więc utrzymać trend stopniowej poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach.

Najnowsze

Sylwester tuż, tuż… jakimi sposobami Polacy starają się przyspieszyć trzeźwienie?

Sylwester i karnawał to okres, w którym potrafimy przesadzić z alkoholem. Jak wynika z badania ponad 40% Polaków pije duże ilości wody, by zminimalizować skutki jego nadużycia. Z kolei co czwarty stawia na aktywność fizyczną.

Istnieje cały szereg popularnych metod rzekomo przyspieszających trzeźwienie. Prawdopodobnie wielu imprezowiczów sięgnie po nie po sylwestrowej zabawie. W badaniu AlcoSense sprawdzono, które ze sposobów są najczęściej stosowane. Jak się okazuje najpopularniejsze jest picie dużej ilości wody, na które wskazało ponad 40% badanych. Często stosowane są również inne rozwiązania. Są wśród nich zimny prysznic, aktywność fizyczna, picie kawy oraz spożycie tłustego posiłku. Co czwarta osoba zapytana o radzenie sobie z nadmiarem alkoholu zaznaczyła, że nie stosuje żadnej metody przyspieszającej trzeźwienie i stawia na przeczekanie.

Choć fizjologiczne mechanizmy stojące za kacem nie są do końca jasne, nasze złe samopoczucie jest wynikiem trawienia etanolu i skutków ubocznych tego procesu. Zła kondycja jest zazwyczaj oznaką, że alkohol już opuścił nasz organizm. Z kolei dobre samopoczucie o poranku po intensywnym wieczorze może być zdradliwe. Taki stan najczęściej jest wynikiem tego, że w naszym ciele jeszcze krąży alkohol. Jeśli planujemy prowadzić samochód nie powinniśmy polegać tylko na własnych odczuciach. Warto sięgnąć po alkomat, aby sprawdzić, czy rzeczywiście możemy kierować. Badanie SW Research dla AlcoSense Laboratories przeprowadzono w maju 2019 roku, na reprezentatywnej grupie 1090 polskich kierowców.

Najnowsze