Włosi upiększyli Astona Martina Vanquish
W ostatni weekend odbył się kolejny konkurs elegancji we włoskim Villa d`Este. Nie zabrakło tam nowego projektu studia Zagato, które tym razem wzięło na tapet Astona Martina Vanquish. Auto wygląda rewelacyjnie.
Współpraca studia Zagato i marki Aston Martin sięga 1960 roku, kiedy zaprezentowano model DB4 GTZ. Kilka dni temu mogliśmy zobaczyć kolejne dzieło włoskich projektantów.
Podczas Concorso d’Eleganza Villa d’Este zaprezentowano model Aston Martin Vanquish Zagato. Styliści z Italii upiększyli model na swój sposób. Nie zabrakło takich charakterystycznych elementów jak dach z podwójnym wybrzuszeniem (tzw. double-bubble), czy grill złożony z małych literek „Z”. Sylwetka samochodu jest teraz jeszcze bardziej dynamiczna, a jego tył nabrał retro kształtów, skąd wystają cztery końcówki wydechu. Vanquish Zagato stojący na 20-calowych kołach wygląda po prostu fenomenalnie.
Pod maską pracuje silnik V12 o pojemności 5,9 litra. Standardowo oferuje 568 KM, ale jego maksymalna moc została podniesiona do 592 KM. Producent nie ujawnił osiągów, ale nie o to tutaj chodzi.
Samochód raczej nie trafi do produkcji, ale jest doskonałym przykładem na to, że z aut idealnych można zrobić jeszcze piękniejsze.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: