Więzienie za „przekręcenie” licznika?

W czwartek Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt nowelizacji ustawy Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczący większej kontroli i zaostrzenia kar za ingerencję w stan liczników samochodowych.

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt nowelizacji ustawy dotyczącej ingerencji w stan licznika samochodowego. Ustawodawca proponuje od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności za „przekręcenie” licznika, kontrole w stacjach diagnostycznych i opłaty za obowiązkowe badania liczników. Sposobem na uniknięcie problemów z „przekręconymi” licznikami może być kupno samochodu pokontraktowego z pewnym przebiegiem, udokumentowaną historię i stanem technicznym.

Problemy „przekręcanych liczników” od zawsze mocno szkodziły rynkowi aut używanych. Dotyczyły one w szczególności samochodów importowanych stanowiących większość ofert komisowych, których historia i przebiegi były bardzo trudne do zweryfikowania. Dlatego projekt nowelizacji ustawy jest zdecydowanie dobrym ruchem w kierunku zniwelowania oszustw związanych z przebiegiem pojazdu. Dużo ważniejsze od wysokości przebiegu jest pewność pochodzenia i faktyczny stan techniczny pojazdu.

Sprawdzone samochody z pewnych źródeł
Auta pokontraktowe to pojazdy, które wcześniej były użytkowane w ramach umów leasingu czy wynajmu długoterminowego. Pojazdy te to najczęściej modele 3-4 letnie, ponieważ właśnie na tyle średnio opiewają umowy. Pochodzą z polskich salonów i były nie tylko finansowane, ale również profesjonalnie serwisowane przez wyspecjalizowanego operatora – firmę leasingową, która dysponuje historią serwisowania tych aut, pełną wiedzą na temat ich stanu technicznego oraz przebiegu. Samochody zarówno w trakcie, jak i po zakończonych kontraktach są dokładnie sprawdzane i dokonywane są niezbędne naprawy.

– Auta pokontraktowe są w Polsce coraz bardziej popularne. Od początku 2017 roku Master1 sprzedał ich o 30 proc. więcej niż w tym samym okresie (od stycznia do końca sierpnia) 2016 roku. Kierowcy są coraz bardziej świadomi tego, że pewne i sprawdzone samochody, bez ingerencji w stan licznika, mogą kupić właśnie w salonach aut pokontraktowych. W naszej sieci sprzedaży Master1.pl są to w większości auta 2, 3 i 4-letnie, bo właśnie tyle najczęściej trwają kontrakty leasingu czy wynajmu długoterminowego – podkreśla Dyrektor Operacyjny Grupy Masterlease.

Coraz częściej kupujący takie auto pokontraktowe spotka się również z dobrze skonfigurowanymi parametrami technicznymi i optymalnym wyposażeniem. Firmy, które nabywają floty dla swoich pracowników już od kilku lat odchodzą od wykorzystywania samochodów w standardowym wyposażeniu. Dziś samochód służbowy jest często benefitem i formą docenienia pracownika. Druga grupa klientów to przedsiębiorcy z sektora MŚP. Oni, stawiając na samochód „do firmy”, często wybierają auto de facto dla siebie. Zwracają więc uwagę na bogatsze wyposażenia czy moc silnika. Zatem w ślad za rynkiem pierwotnym, również wśród aut pokontraktowych pojawiają się coraz ciekawsze samochody.

Pozbawienie wolności, kontrole i opłaty za obowiązkowe badania liczników
Od 3 miesięcy do lat 5 pozbawienia wolności – tyle będzie grozić za nieuzasadnianą ingerencję we wskazania licznika przebiegu całkowitego pojazdu, jeśli wejdzie w życie projekt nowelizacji ustawy resortu sprawiedliwości. Ustawa ma objąć karą m.in. zmianę wskazań stanu licznika, ingerencję w prawidłowość pomiaru, dokonanie wymiany licznika przebiegu całkowitego pojazdu wbrew przepisom ustawy i niezawiadomienie stacji kontroli pojazdów o wymianie licznika.

Nowelizacja ustawy przewiduje również kontrole i opłaty za obowiązkowe badania liczników. Właściciel pojazdu będzie zobowiązany najpóźniej w następnym dniu roboczym po dniu wymiany licznika zawiadomić pisemnie stację kontroli pojazdów o fakcie, przyczynie i dacie wymiany tego licznika. Sprawdzenie nowo zamontowanego licznika i odczyt jego wskazań będzie podlegało opłacie i opłacie ewidencyjnej.

Oznacza to, że uprawniony diagnosta będzie zobowiązany m.in. do sprawdzania nowo wymienionych liczników, pobierania opłat, przekazywania wskazania nowo zamontowanego licznika do centralnej ewidencji pojazdów.

Źródło: Grupa Masterlease

Najnowsze

Fabryka silników Mercedesa w Jaworze – rozpoczęto budowę

Wbudowanie kamienia węgielnego 19 czerwca 2017 r. rozpoczęło proces budowy pierwszej w Polsce fabryki silników Mercedesa w Jaworze na Dolnym Śląsku. Inwestycja warta jest ponad 500 mln euro.

Pod koniec ubiegłego roku ukończono budowę fundamentów zakładu, a z początkiem 2018 r. prace wchodzą w kolejny etap – przy ulicy Cukrowniczej rozpoczyna się budowa największej hali montażowo-produkcyjnej.

Zakład będzie produkował czterocylindrowe silniki benzynowe i wysokoprężne do samochodów osobowych Mercedes-Benz. Pierwsze silniki nowej generacji, w tym model OM 654, jedno z najnowocześniejszych rozwiązań w dziedzinie technologii silników wysokoprężnych, zjadą z linii produkcyjnych już w połowie 2019 r. W fabryce zostaną zastosowane ultranowoczesne rozwiązania „Przemysłu 4.0”, czyli oparcie produkcji i montażu na współpracujących systemach cyber-fizycznych. Dzięki robotyzacji, ciężkie, monotonne lub wymagające precyzji prace będą wykonywane przez maszyny. Systemy VR (virtual reality) będą nie tylko wspomagać produkcję, ale posłużą też w zdalnej diagnozie koniecznych napraw oraz w przyuczaniu pracowników na liniach produkcyjnych. IoT (Internet of Things) i „smart system”, czyli inteligentne systemy zarządzania danymi i sterowania wszelkimi urządzeniami fabryki, to kolejne elementy „Przemysłu 4.0”, które będą implementowane w trakcie budowy zakładu. Obejmą one zarówno zarządzanie utrzymaniem ruchu, sterowanie produkcją, jak i proste czynności – zarządzanie oraz kontrolę porządku i czystości. Dalsze zastosowania z zakresu data analytics umożliwiające proaktywne sterownie procesami produkcji, są w fazie projektowej.

Inwestycja koncernu Daimler AG i uruchomienie nowej fabryki w Jaworze pozwoli na wzrost zdolności produkcyjnych koncernu w Europie Środkowo-Wschodniej oraz zwiększenie elastyczności i efektywności globalnej sieci produkcyjnej Mercedes-Benz. Jest to konieczne m.in. z powodu rekordowych wyników sprzedaży koncernu na świecie (2,3 mln samochodów osobowych i wzrost sprzedaży o 9,9%). W Polsce ten wzrost był jeszcze większy – 16,8 tys. pojazdów i wzrost sprzedaży o ponad 40% (pozycja nr 1 w segmencie premium).

Budowa fabryki silników Mercedes-Benz w Jaworze rozpoczęła się oficjalnym aktem wmurowania kamienia węgielnego w czerwcu 2017 r. Prace budowlane ruszyły kilka tygodni później, w sierpniu 2017 r. W niespełna 5 miesięcy zrealizowano zadania związane z organizacją zaplecza biurowego, uruchomiono przyłącza elektryczne i wodociągowe, zakończono budowę ogrodzenia zakładu oraz infrastruktury zewnętrznej – docelowych dróg, parkingów i instalacji podziemnych. Wykonano także roboty ziemne, zbrojarskie i betoniarskie związane z przygotowaniem fundamentów największego budynku przyszłej fabryki – hali nr 3, w której zostaną zamontowane zaawansowane linie produkcyjne i obróbkowe. Jej budowa rozpoczęła się w połowie stycznia 2018 roku. Zgodnie z planami, pierwsze stalowe słupy będą widoczne pod koniec pierwszego kwartału. W tym czasie rozpocznie się także budowa mniejszej hali i pozostałych budynków fabryki.

W nowo powstającej hali będą działać 3 linie montażowe: dwie o mocy przerobowej 250 tys. jednostek rocznie i długości 800 metrów oraz jedna, tzw. „flexi line”, o mocy 100 tys. Znajdą się tu również stanowiska testowe do testowania silników na zimno i gorąco, powierzchnie logistyczne do konfekcjonowania koszyków z częściami oraz moduł do wysyłki gotowych produktów. W budynku będzie się także odbywać przedmontaż podzespołów.

Linie montażowe będą pracować w najnowszym systemie AGIPRO, umożliwiającym szybkie i elastyczne dostosowanie produkcji do bieżących potrzeb. Dwie główne linie produkcyjne będą wyspecjalizowane w produkcji konkretnych modeli silników, mniejsza linia będzie mieć możliwość przestrajana z produktu na produkt, co pozwoli szybko reagować na zmiany w zapotrzebowaniu odbiorców. Obróbka bloków silników będzie odbywać się na 3 liniach, z których każda osiągnie moc przerobową na poziomie 250 tys. jednostek rocznie. Podobnie jak w przypadku linii montażowych, będą one pracować w zapewniającym elastyczność systemie AGIPRO. Jest to szczególnie istotne ze względu na różnorodność modeli silników, które będą produkowane w polskiej fabryce. Na uwagę zasługuje fakt, że w procesie obróbki zastosowana zostanie najnowocześniejsza na świecie technologia NANOSLIDE, w której gładzie cylindrów silnika pokrywane są specjalnym stopem metalu za pomocą łuku elektrycznego oraz strumienia sprężonego gazu.

Zgodnie z planem, w jaworskiej fabryce silników Mercedes-Benz powstanie ponad 500 nowych miejsc pracy. Obecnie Mercedes-Benz Manufacturing Poland, spółka powołana do budowy fabryki, zatrudnia blisko 50 osób. Prawie 70 proc. zatrudnionych osób to pracownicy z Polski, 30 proc. stanowią oddelegowani pracownicy koncernu Daimler AG. Zgodnie z planami, w 2018 r. zespół fabryki powiększy się do 200 osób, przy czym w 2018 r. pracę rozpoczną pierwsi pracownicy działów produkcyjnych.

Wszystkie oferty pracy publikowane są na stronie internetowej spółki:
http://mercedes-benz-jawor.com.pl/kariera oraz na portalu pracuj.pl

Spółka Mercedes-Benz Manufacturing Poland angażuje w życie lokalnej społeczności. W 2017 r. otwarto stałą, multimedialną wystawę Mercedesa w Muzeum Regionalnym w Jaworze, która prezentuje ponad 130 lat historii motoryzacji oraz przełomowe dokonania koncernu. Spółka uczestniczy w ważnych dla mieszkańców regionu wydarzeniach, organizuje spotkania edukacyjne dla dzieci i młodzieży, włączyła się w renowację zieleni Parku Miejskiego w Jaworze. W ciągu minionych miesięcy nawiązała także współpracę z lokalnymi szkołami zawodowymi: Powiatowym Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jaworze, Zespołem Szkół Samochodowych oraz Wydziałem Techniczno-Przyrodniczym Politechniki Wrocławskiej w Legnicy. W ramach współpracy planowane jest m.in. doposażenie pracowni i warsztatów, a także szereg działań edukacyjnych dla uczniów i nauczycieli z regionu, mających na celu pomoc w podnoszeniu kwalifikacji absolwentów szkół technicznych.

– Od samego początku prowadzimy otwarty dialog z mieszkańcami regionu i współpracujemy z przedstawicielami władz lokalnych. Chcemy być integralną częścią społeczności lokalnej, znać potrzeby mieszkańców regionu i odpowiadać na nie zgodnie z przyjętą przez nas strategią. W 2017 r. zrealizowaliśmy kilka bardzo dobrze przyjętych projektów, mamy już gotowy plan działań na 2018 r. – mówi dr Ewa Łabno-Falęcka, Dyrektor ds. Komunikacji i Relacji Zewnętrznych Mercedes-Benz Polska oraz Mercedes Benz Manufacturing Poland. Podejmowane przez nas inicjatywy mają szeroki, ale przemyślany zakres. Zależy nam zarówno na inwestycji w edukację przyszłych kadr, edukację na temat bezpieczeństwa drogowego czy tak potrzebną promocję działań proekologicznych.

FABRYKA SILNIKÓW MERCEDES-BENZ W JAWORZE:
1. Łączna suma inwestycji – ok. 500 mln Euro (ponad 2,1 mld PLN)
2. Teren fabryki – ok. 50 hektarów
3. Liczba miejsc pracy – ponad 500
4. Zastosowanie idei „Przemysł 4.0“
5. Zakład neutralny pod względem emisji CO2
6. Rodzaje produkowanych silników – OM 654 (wysokoprężny) i M 254 (benzynowy)
7. Łączna moc przerobowa – 600 tys. silników
8. 3 linie montażowe w systemie AGIPRO
9. 3 linie obróbkowe w systemie AGIPRO
10. Zastosowanie techniki NANOSLIDE w procesie obróbki
11. Metraż hal – ponad 200 tys. m2

Najnowsze

Leasing samochodu – fakty i mity

Okazuje się, że w segmencie małych i średnich firm coraz więcej podmiotów wybiera wynajem długoterminowy. Czy słusznie? Poznajcie związane z tym produktem fakty i mity oraz ABC wynajmu.

Mocno zakorzenione w naszym kraju przywiązanie do posiadania samochodu na własność powoduje, że część z nas z rezerwą podchodzi do idei korzystania z auta. Owszem, będąc właścicielem pojazdu, a nie tylko jego użytkownikiem, sami możemy decydować o wszystkim. Ale czy nadal chcemy jeździć jednym autem wiele lat, bo sprzedaż po 2-3 latach się nie opłaca? Czy mamy czas na zajmowanie się jego obsługą? Jeśli nie, z pewnością warto skorzystać z wynajmu długoterminowego.

Od lat zwykło się w naszym kraju myśleć i mówić, że samochód trzeba mieć. Biorąc pod uwagę dostępne dziś na rynku warunki eksploatacji i finansowania – okazuje się, że to również jest mit.

  1. Wynajem długoterminowy to też leasing

Fakt. Wynajem długoterminowy to inaczej leasing operacyjny z wysoką wartością, odkupu połączony z pełną obsługą auta – od rejestracji, przez przeglądy, naprawy, opony, ubezpieczenie, po likwidację szkód.

  1. Raty miesięczne są niższe, niż w tradycyjnym leasingu bankowym

Fakt. W wynajmie leasingobiorca spłaca w ratach miesięcznych tylko kwotę, odzwierciedlającą utratę wartości auta w wybranym okresie, tzn. różnicę pomiędzy ceną zakupu, a zakładaną przez leasingodawcę wartością pojazdu w momencie odsprzedaży. Dzięki temu comiesięczne raty nie są dotkliwe, a pieniądze, które zostają na koncie firmy możemy przeznaczyć na inwestycje.

  1. Nie jestem właścicielem samochodu

Fakt. Leasingobiorca jest użytkownikiem pojazdu, zaś leasingodawca jego właścicielem. Umowa zobowiązuje leasingobiorcę, by dbał o pojazd i zwrócił go po zakończeniu umowy (jeśli nie skorzysta z opcji odkupu) w stanie wynikającym z normalnego zużycia. W przypadku zwrotu samochodu z uszkodzeniami, klient ponosi koszt ponadnormatywnego zużycia. Ważne, by klient otrzymał informację, co dana firma kwalifikuje jako zużycie normatywne, a które uszkodzenia są nieakceptowalne.

  1. Tylko dla firm 

Mit. Z wynajmu długoterminowego mogą skorzystać zarówno firmy, jak i osoby prywatne. W przypadku tych drugich w Polsce to jeszcze dość rzadka praktyka, ale ofert przybywa. Polska jest dla tego rodzaju usług wciąż jeszcze stosunkowo młodym rynkiem. Z tego powodu wokół leasingu narosło wiele mitów.

  1. Wynajem oznacza wiele formalności.

Mit. Firmy leasingowe w coraz większym stopniu idą klientom na rękę, skracając i upraszczając procesy. Dziś związane z tym formalności możemy załatwić w ciągu jednego dnia. Aby uzyskać akceptację kredytową, zazwyczaj wystarczy przedstawić dokumenty statutowe firmy lub – w przypadku konsumenta – dowód osobisty i wypełnić wniosek. – Proces zatwierdzania został mocno uproszczony – wyjaśnia Piotr Staniewski, kierownik zespołu sprzedaży  MŚP w LeasePlan – w przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych i firm z sektora MŚP, wymagamy jedynie wypełnienia prostego, dwustronicowego wniosku. Konsumenci do wniosku muszą dołączyć zaświadczenie o wynagrodzeniu, bądź historię rachunku z potwierdzeniem wpływów zadeklarowanego wynagrodzenia. Przygotowaliśmy również specjalną ofertę dla nowych działalności, dzięki czemu praktycznie każdy może skorzystać z naszej oferty – powiedział.

  1. Wymagana jest opłata początkowa

Mit. W wynajmie długoterminowym, inaczej niż w tradycyjnym leasingu bankowym, opłata początkowa występuje rzadko i najczęściej zależy od preferencji samego leasingobiorcy. Wyjątek stanowić mogą bardzo drogie samochody i niższa zdolność kredytowa danej firmy. Przykładowo, w LeasePlanie obowiązek wpłaty własnej dotyczy start-upów i samochodów o wartości powyżej 130 000 zł netto. – Większość modeli samochodów, dostępnych w naszej ofercie dla firm, oferowana jest bez wymogu opłaty wstępnej – mówi Piotr Staniewski z LeasePlanu – zgodnie z przyjętą polityką produktowo-kredytową, w przypadku samochodów powyżej wartości 130 000 zł netto, wymagamy opłaty wstępnej w wysokości 10 proc. ceny samochodu. To zabezpieczenie transakcji. Dzięki niej, klient płaci niższe raty najmu. Opłata wstępna jest wymagana także w przypadku klientów o wysokiej klasie ryzyka, bądź nowych działalności, czy tzw. start-up’ów.

  1. Właściciel samochodu może zobowiązać leasingobiorcę do korzystania z określonego pakietu ubezpieczeniowego wskazanego towarzystwa

Mit. W umowach leasingu obowiązek ubezpieczenia przedmiotu jest wskazany, ale rzadko kiedy leasingodawca narzuca konkretną firmę ubezpieczeniową. Zawsze też można poszukać takiej firmy, która daje leasingobiorcy dowolność. Z drugiej strony pamiętajmy, że wynajem oferuje nam komfort. Absolutnie o nic nie musimy się martwić, ponieważ leasingodawca bierze na siebie całość spraw związanych z serwisowaniem, naprawami, a także ubezpieczeniem i likwidacją szkód komunikacyjnych. Warto z tego skorzystać. Ponadto, leasingodawca – jako duży podmiot – oferuje często warunki polis ubezpieczeniowych korzystniejsze od rynkowych.

  1. Brak możliwości wykupu pojazdu

Mit. W przypadku wynajmu długoterminowego osoba lub firma korzystająca z tej formy finansowania może wykupić auto po założonym w umowie okresie trwania leasingu, ale nie musi tego robić. Wartość wykupu podana jest na umowie leasingu. – W momencie zawierania umowy, pytają o nią praktycznie wszyscy klienci, jednak rzadko który jest zainteresowany tym rozwiązaniem po jej zakończeniu. Zdecydowana większość naszych klientów preferuje zwrot 3-4 letniego samochodu i wzięcie w jego miejsce nowego modelu – komentuje Piotr Staniewski z LeasePlanu.

Najnowsze

Terminale płatnicze w radiowozach – za mandat zapłacimy kartą

Od lutego mandat np. za przekroczenie prędkości będziemy mogli zapłacić w radiowozie kartą lub BLIKIEM.

Wyposażenie Policji w terminale POS to efekt współpracy Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii oraz Krajowej Izby Rozliczeniowej (KIR) w ramach ogólnopolskiego programu upowszechniania płatności bezgotówkowych w administracji publicznej.

Do obsługi płatności bezgotówkowych w terminalach POS w Policji wybrane zostało Centrum Elektronicznych Usług Płatniczych eService Sp. z o.o. Dzięki temu, za mandat np. za przekroczenie prędkości będziemy mogli zapłacić kartą lub BLIKIEM.

Jak pokazuje badanie zatytułowane „Postawy Polaków wobec form płatności”1, 55 proc. respondentów deklaruje, że chce mieć możliwość płacenia mandatów bezgotówkowo – mówi Renata Zielińska, Dyrektor Departamentu Sprzedaży i Relacji z Klientami eService. Możliwość regulowania mandatów kartą płatniczą ma duże znaczenie także dla obcokrajowców, którzy zgodnie z obowiązującymi przepisami, do tej pory byli zobligowani uiścić opłatę w polskiej walucie, w miejscu wykroczenia – dodaje.  

Zgodnie z przepisami prawa, standardowa procedura polegała dotychczas na wystawieniu mandatu karnego przez funkcjonariusza Policji, a następie uregulowaniu kary przelewem lub wpłatą gotówkową na poczcie. Obecnie, w efekcie nowelizacji ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, po otrzymaniu mandatu za naruszenie przepisów drogowych będziemy mogli zdecydować o wyborze formy płatności – bezgotówkowo, z wykorzystaniem karty płatniczej lub BLIKA, którą przyjmą policjanci wyposażeni w terminale POS lub przyjmując mandat kredytowy. Od początku 2018 r. w Komendzie Miejskiej Policji w Opolu uruchomiono pilotażowo możliwość opłacania mandatów za pomocą kart płatniczych i płatności mobilnych. Pierwsze mandaty zostały już opłacone za pomocą kart.

– Celem Programu realizowanego przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz KIR jest popularyzowanie płatności bezgotówkowych w urzędach administracji publicznej wszystkich szczebli, a także w Policji drogowej – mówi Piotr Wichowski, Dyrektor Linii biznesowej płatności kartowe w KIR. Jako podmiot infrastruktury okołobankowej i zaufana strona trzecia, strategicznie traktujemy uczestnictwo w szeroko pojętych działaniach na rzecz promowania obrotu bezgotówkowego i digitalizacji procesów w gospodarce – dodaje Piotr Wichowski.

Trwa proces wyposażania radiowozów w 2 tys. terminali płatniczych, a policjanci przechodzą szkolenia z ich obsługi. Od lutego 2018 r. każdy radiowóz patrolu drogowego Policji będzie wyposażony w terminal POS i za mandat będziemy mogli zapłacić kartą lub BLIKIEM.

Najnowsze

Infiniti Q Inspiration Concept – niekonwencjonalny

Prototyp Q Inspiration Concept, który zapowiada nową generację samochodów Infiniti, pokazuje, że skupiający się na kierowcy, „humanocentryczny” kokpit będą mogły spotęgować przyjemność prowadzenia limuzyn klasy premium. Samochód jest prezentowany po raz pierwszy na North American International Auto Show w Detroit.

Prototyp stanowi premierową odsłonę nowego stylu form Infiniti. Koncept Q starannie unika klasycznych form sedanów, dzięki proporcjom coupe i wydłużonej sylwetce.

Wnętrze stworzono w minimalistycznym stylu – kokpit otula kierowcę i pasażerów. Pod maską tkwi czterocylindrowy silnik VC-Turbo, który uwolnił projektantów od uwarunkowań związanych z architekturą silnikową, dzięki czemu zrealizowali przestronną kabinę. W jej wnętrzu najnowocześniejsze technologie łączą się z najwyższych lotów rzemiosłem artystycznym.

Silnik w technologii Infiniti VC-Turbo łączy w sobie cechy turbodoładowanego silnika benzynowego z momentem obrotowym i wydajnością napędu hybrydowego lub wysokoprężnego. Nieprzerwanie się przekształca, dostosowując swój zmienny stopień sprężania tak, by optymalizować parametry mocy i momentu obrotowego oraz wydajność. Jako prototyp sedana segmentu C, Q Inspiration ukazuje kolejne po modelu QX50 bliskie realizacji zastosowania technologii zmiennego stopnia sprężania Infiniti VC-Turbo.

Funkcjonalność ProPILOT zastępuje kierowcę w sytuacjach nudy za kierownicą. To kolejny stopień autonomizacji pojazdów. System pozwala na delegowanie najbardziej nużących zadań za kierownicą na sam samochód, dzięki czemu sam kierowca może pełniej delektować się przyjemnymi aspektami prowadzenia auta. Ale mimo że system ten działa niczym „drugi pilot”, kierowca ani na chwilę nie traci pełni kontroli nad samochodem.

„Segment sedanów premium jest dość konserwatywny. Infiniti Q Inspiration zapowiada formy bliższe młodszej klienteli, poszukującej nowoczesnej stylistyki i nowych technologii, którymi się inspiruje i dzięki którym pewniej się czuje” – powiedział Christian Meunier, wiceprezes Infiniti.

Najnowsze