Wielka wyprawa Lonely Planet i MINI

Z okazji 40-lecia istnienia wydawnictwa, Lonely Planet we współpracy z MINI wysyła dwójkę dziennikarzy na wielką wyprawę z Londynu do Stambułu.

Podróż jest jednocześnie upamiętnieniem podobnej wyprawy, którą czterdzieści lat temu odbyli założyciele wydawnictwa – Tony i Maureen Wheeler. Przejechali wówczas z Londynu do Sydney w Minivanie, a owocem tej podróży stało się wydanie pierwszego przewodnika.

Christa Larwood i Tony Wheeler
fot. MINI


Obecna wyprawa, podjęta przed dwójkę reporterów z Lonely Planet Magazine, ma być odzwierciedleniem zmian, jakie zaszły od tego czasu w turystyce. Trasa będzie dokumentowana za pośrednictwem portali społecznościowych, bloga, zdjęć, filmów i rozkładówek. Społeczność internetowa będzie mogła uczestniczyć w podróży i na bieżąco ją komentować, zgłaszając swoje sugestie.

Tony i Maureen Wheelerowie oraz Christa Larwood i Olver Smith
fot. MINI

Dziennikarze, Christa Larwood i Oliver Smith, pojadą MINI Cooperem D Clubman. Postępy ich wojaży można śledzić na www.lonelyplanet.com/across-the-planet

Najnowsze

Rodzinna tragedia na rajdzie w Czechach

Podczas drugiej rundy Rallye Cup zginęła 44-letnia Věra Filipová, a jej pilotka – córka Karolina walczy o życie w szpitalu.

Věra startowała w rajdach od 2005 roku, jako członek rodzinnego zespołu Filip Racing Team. W tym samym rajdzie drugim Lancerem startował jej mąż Vladimir – bardziej doświadczony zawodnik. Tuż przed startem zawodniczka rozważała na swoim społecznościowym profilu, czy wystartować „smerfetką” (Lancer Evo IX) jako kierowca, ale mimo wątpliwości wysłała zgłoszenie.

„Mam nadzieję, że to nie będzie wielki wstyd” – napisała.

Lancer zawodniczek przed startem
fot. archiwum Filip Racing Team

Lancer prowadzony przez Věrę jadąc z dużą prędkością wpadł w poślizg na mokrej nawierzchni. Następnie dachował i zatrzymał się w rowie. Zawodniczka zginęła na miejscu. Później w jej rajdówkę uderzyła jeszcze jedna załoga, a jej kierowca także odniósł obrażenia.

To nie musiało się tak skończyć, bo rajd miał zostać skrócony ze względu na trudne, deszczowe warunki. Jednak przerwany został dopiero wtedy, gdy doszło do tego wypadku. Mimo zapewnień, że bezpieczeństwo na czeskich rajdach się poprawi (w zeszłym roku podczas zawodów zginęło 11 osób), doszło do kolejnej tragedii!

Najnowsze

Jak zadbać o samochód w upały

Cały czas uważać na temperaturę silnika, regularnie sprawdzać poziom naładowania akumulatora i ciśnienie w oponach – to podstawowe warunki bezpiecznej jazdy w upale.

Gdy przychodzą wysokie temperatury, najczęstszym awariom ulegają w samochodach silnik, akumulator i koła. W czasie upałów sprawny silnik powinien pracować w temperaturach nie wyższych niż 80-95 stopni Celsjusza. Gdy ta granica zostanie przekroczona, nasza jazda może się zakończyć poważnym problemem. Powodem do alarmu jest temperatura na poziomie 100 i więcej stopni Celsjusza.

O ile temperatura płynu chłodzącego silnik może tymczasowo sięgnąć 90-95 stopni Celsjusza, np. podczas długiego podjazdu w upale i kierowcy nie powinni się tym przejmować, o tyle utrzymująca się temperatura płynu powyżej 100 stopni Celsjusza powinna zaalarmować każdego kierowcę. Powodów może być kilka:

awaria termostatu – gdy działa nieprawidłowo, nie otwiera się drugi obieg i płyn chłodzący nie dociera do chłodnicy, więc temperatura silnika wzrasta; aby usunąć awarię należy wymienić cały termostat, ponieważ nie naprawia się go;

nieszczelny układ chłodzący – podczas jazdy może dojść do pęknięcia przewodów, co kończy się nagłym wzrostem temperatury oraz kłębami pary wodnej wydobywającymi się spod maski; w takiej sytuacji należy natychmiast zatrzymać się i wyłączyć silnik, nie podnosząc maski ze względu na gorącą parę;

zepsuty wentylator – ma swój własny termostat, który uruchamia go w wysokich temperaturach, gdy wentylator popsuje się, silnik nie może utrzymać właściwej temperatury, np. podczas stania w korku;

awaria pompy płynu chłodzącego – to urządzenie odpowiadające za obieg cieczy w całym układzie chłodzenia, a gdy się popsuje, silnik pracuje niemal bez chłodzenia.

W czasie upałow auta wymagają szczególnej troski
fot. Starter

Gdy silnik pracuje w skrajnie wysokiej temperaturze, zniszczeniu mogą ulec pierścienie, tłoki, a także głowica. W takiej sytuacji kierowcę czeka kosztowna naprawa w specjalistycznym warsztacie, dlatego warto na bieżąco kontrolować poziom płynu chłodzącego, a w czasie jazdy obserwować wskaźnik temperatury silnika.

Podczas upałów akumulatory są szczególnie narażone na samorozładowanie, dlatego warto sprawdzać stan ich naładowania, zwłaszcza gdy nasz akumulator jest starego typu, rzadko używany lub też zamierzamy pozostawić samochód bez ruchu na dłuższy czas.

W samochodzie, który nie jest używany, ma miejsce stały pobór prądu z akumulatora około 0,05 A, który generują włączony alarm czy podtrzymywanie pamięci sterowników. Dlatego należy pamiętać, że latem szybkość naturalnego rozładowania akumulatora jest tym większa, im wyższa jest zewnętrzna temperatura.

Wysoka temperatura otoczenia wpływa także na wyższą temperaturę pracy opon, powodując zmiękczenie gumy bieżnika. W efekcie opona staje się bardziej elastyczna i ulega większym deformacjom, a w rezultacie przyśpieszonemu zużyciu. Dlatego tak istotne jest bieżące kontrolowanie ciśnienia w oponach. Najdłuższe przebiegi uzyskują opony wówczas, gdy ich ciśnienie jest zgodne z zaleceniami producenta danego samochodu, ponieważ tylko wtedy czoło bieżnika przylega do podłoża na całej szerokości opony, która wówczas pracuje równomiernie.

Niewłaściwe ciśnienie wpływa nie tylko na przedwczesne i nierówne zużycie bieżnika, ale może także doprowadzić do rozerwania opony w czasie jazdy, gdy osiągnie ona zbyt wysoką temperaturę. Odpowiednio napompowana opona osiąga przewidzianą przez konstruktorów temperaturę pracy po około godzinie jazdy. Natomiast z ciśnieniem mniejszym zaledwie o 0.3 bara już po 30 minutach nagrzewa się aż do 120 stopni Celsjusza.

Źródło: Starter

Najnowsze

Samodzielne tankowanie LPG od jesieni

Zmiana przepisów pozwalających kierowcom na samodzielne tankowanie autogazu na stacjach może wejść w życie już w trzecim kwartale 2013 roku.

Nowe przepisy nie zostały jeszcze zatwierdzone przez Komisję Europejską – to ostatni etap, na który czeka Ministerstwo Gospodarki przed wprowadzeniem zmian.

fot. materiały prasowe

Samodzielne tankowanie nie będzie obowiązkowe, kierowcy, jeżeli zechcą, będą mogli skorzystać z pomocy pracownika stacji. Dla pozostałych pojawi się alternatywa dostępna dotąd tylko użytkownikom paliw tradycyjnych. Nie należy jednak się spodziewać, żeby ceny autogazu się zmieniły. Koszty poniosą za to właściciele stacji paliwowych, chociaż również nie powinny być one szczególnie znaczące. Wprowadzenie samoobsługi wymaga zainstalowania wyłącznika tankowania, zaworów odcinających oraz umieszczenia odpowiedniego oznakowania i piktogramów. Wiele z tych instalacji jest już obecnych na stacjach. Stosunkowo najbardziej kosztowna może się okazać wymiana pistoletów na wersje bezpieczniejsze dla użytkownika.

Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem – przekonamy się jesienią.

Najnowsze

Ważne zwycięstwo Roberta Kubicy

Robert Kubica i Maciej Baran pokazali wysoką skuteczność w drugim starcie w rajdzie zaliczanym do Mistrzostw Świata. Po objęciu prowadzenia po pierwszym etapie Rajdu Akropolu w kategorii WRC2, Polacy utrzymywali solidną przewagę i byli w stanie obronić ją bez problemów również ostatniego dnia.

Po Rajdzie Portugalii, Rajd Akropolu był drugą rundą w programie Roberta Kubicy w WRC2. Rajd rozpoczął się dla Polaków na dobre w piątek, kiedy po wygraniu dwóch pierwszych etapów objęli prowadzenie w tej kategorii. Zawodnicy wprowadzili auto do parku zamkniętego, będąc na prowadzeniu z przewagą blisko 40 sekund. Kubica potwierdził swoją dominację również w sobotę rano, ustanawiając serię czterech najszybszych czasów. Wtedy też kierowca Citroëna DS3 RRC powiększył swoje prowadzenie o kolejną minutę. Po trzech kolejnych zwycięstwach etapowych trakcie popołudnia, Polak zakończył drugi dzień z przewagą 2 minut i 20 sekund nad Jurijem Protasowem. Dzięki temu mógł kontrolować jego tempo w ostatnim dniu, składającym się z czterech dość równych oesów. Pomimo niewielkiej utraty przewagi, Robert Kubica sięgnął po wygraną w kategorii WRC2!

Rajd Akropolu przyniósł Robertowi Kubicy nowe doświadczenia
fot. Citroen

„Tak, to wielki dzień dla mnie.” – przyznał. „Na pewno to był bardzo, bardzo trudny weekend. Myślę, że Rajd Akropolu jest niezwykle trudną rundą, szczególnie dla kogoś, kto jak ja ma dwudziestoletnie doświadczenie w wyścigach na torze! Teraz nie mogę się doczekać Rajdu Sardynii, gdzie będę mógł wykorzystać to, czego nauczyłem się w ten weekend”.

Robert Kubica zajmuje obecnie szóste miejsce w klasyfikacji generalnej WRC2 z 33 punktami, po zaledwie dwóch rajdach.

Najnowsze