Wielka fala samochodowego złomu
Czy powinnyśmy się zacząć bać? Niebawem, na fali nowych przepisów UE, możemy na ulicach mieć doczynienia z zalewem samochodowych gratów, które mogą być niezbyt sprawne techniczne.
![]() |
|
fot. Frendl
|
Choć brzmi to abstrakcyjnie i nierealnie, niestety jest prawdą. Media alarmują, a my co najwyżej z przerażeniem możemy myśleć o przeciskaniu się w korkach, wyprzedzaniu na trasie i parkowaniu w pobliżu niesprawnych technicznie samochodów, które bez specjalnego naciągania nazwać można „gratami”.
Od 22 września, pod presją walczącej o prawo swobodnego przepływu towarów Komisji Europejskiej, do rejestracji używanego, sprowadzanego samochodu wystarczy wydany za granicą dowód rejestracyjny z wpisaną datą kolejnego badania technicznego. Dotychczas auta z importu musiały przejść dodatkowe badania chroniące przed dopuszczeniem do ruchu pojazdów powypadkowych, których nie opłaca się naprawiać u naszych zachodnich sąsiadów. Jak będzie teraz? Czy w momencie premiowania w wielu państwach Unii zakupu nowego auta, samochody przeznaczone na złom trafią do nas? Pozostaje mieć nadzieję, że jednak nie, lub liczyć na to, że takie graty będą omijały nas szerokim łukiem.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: