Wakacje to dla idealny czas dla złodziei samochodów. Jakie metody stosują?
Gdy ty wypoczywasz, inni ciężko pracują. I to niekoniecznie uczciwie. Wakacje to dla idealny czas dla złodziei samochodów. Jakie metody stosują? I jak się przed nimi chronić?
Wakacje to ulubiona pora roku złodziei samochodów. Urlopowy klimat sprzyja rozluźnieniu, co niestety czyni z letników i ich aut znacznie łatwiejsze cele. W tym niecnym i haniebnym procederze, jakim jest kradzież, przestępcy stosują kilka podstawowych metod. Warto je poznać, żeby uniknąć potencjalnych strat.
Na walizkę
Wśród złodziei króluje obecnie tzw. „kradzież na walizkę”, która swoją wątpliwą popularność zaczęła zdobywać w 2017 roku, wraz z upowszechnieniem się systemów bezkluczykowych w samochodach. Przy tej metodzie wszystkie specjalistyczne urządzenia antywłamaniowe mając uchronić nasze samochody przed kradzieżą, po prostu „wymiękają”.
Do kradzieży „na walizkę” złodzieje wykorzystują dwa urządzenia, które swoim wyglądem przypominają walizki. Jedno z nich wzmacnia bezprzewodowy sygnał z kluczyka, a drugie przekazuje go do samochodu, dzięki czemu złodziej może odblokować drzwi, uruchomić silnik w samochodzie i odjechać, nie wzbudzając niczyich podejrzeń.
Ponieważ złodzieje, by odblokować samochód metodą „na walizkę” muszę przechwycić sygnał z kluczyka, warto umieścić go w takim miejscu, które to uniemożliwi. Takim, które zablokuje sygnał z kluczyka.
Na drut i na butelkę
Złodzieje do zaparkowanego auta zaplątują na na kole drut lub między oponą a błotnikiem umieszcza pustą plastikową butelką. To wystarczy, by po ruszeniu z parkingu do uszu kierowcy dotarł głośny i niepokojący dźwięk. Co robimy, gdy podczas jazdy spod podwozia auta dochodzi nas hałas? Zatrzymujemy się, by zobaczyć, czy nic się nie stało. Często wtedy pozostawiamy włączony silnik i niezaryglowane drzwi. Przyczajony w pobliżu przestępca tylko na to czeka.
Na parawan
To nowa metoda działania złodziei. Celem nie jest jednak samochód, lecz katalizator, który obecnie w skupie warty jest znacznie więcej niż jeszcze 2 lata temu. Wszystko z powodu wzrostów cen palladu i platyny. Złodzieje stosujący kradzież „na parawan” pracują zespołowo. Jedna osoba parkuje swoim samochodem obok auta upatrzonego za cel i podnosi maskę udając, że walczy z awarią. W tym czasie drugi z przestępców, zasłonięty przez kolegę, wczołguje się pod wytypowane auto i wycina katalizator.
Na gwóźdź
To dość stara metoda. Na czym polega? Główną rolę odgrywa tu gwóźdź lub inny ostry przedmiot, który złodziej umieszcza przy oponie zaparkowanego auta. Gdy kierowca rusza, gwóźdź wbija się w oponę i powoduje ujście powietrza. Co robi wtedy kierujący? Wychodzi z kabiny, sprawdzić co się stało, nieświadomie oddając pole przestępcom. Ponieważ w tej sytuacji auto nie nadaje się do jazdy, więc zwykle chodzi o kradzież drogocennych przedmiotów z kabiny.
Dlatego nigdy, nawet podczas wakacji, nie należy tracić czujności! Nawet, jeśli wychodzimy z samochodu tylko na chwilę, wyłączmy silnik, zaryglujmy drzwi, a kluczyki i dokumenty trzymajmy w bezpiecznym miejscu! Wtedy jest większa szansa, że złodziejom nie uda się wzbogacić naszym kosztem!
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem