Vicki Golden – nowy talent amerykańskiego Supercrossu
Vicki Golden jest pierwszą kobietą, której udało się zakwalifikować do klasy Lites w amerykańskiej serii AMA Arenacross.
Mimo, że był to dopiero trzeci w jej karierze start w zawodach (pro race) AMA Areancross, 19-letniej Vicki udało się w niespotykanym stylu zakwalifikować do turnieju głównego. Jest to niezwykłe osiągnięcie, bo zrobiła to jako pierwsza kobieta w historii!
Po bardzo udanych kwalifikacjach, Golden znałazła się na piątej pozycji. Niestety w turnieju głównym miała mniej szczęścia, ponieważ w wyniku starcia z innym zawodnikiem uszkodziła tylne koło, co uniemożliwiło jej walkę o najwyższe lokaty. Mimo to dojechała do mety.
| Vicki Golden 2011 AMA Arenacross Series Sacramento. |
![]() |
|
fot. DirtRider.com
|
– Jestem naprawdę szczęśliwa, że osiągnęliśmy kolejny założony cel na Arenacross. Mam zamiar dalej pracować nad techniką jazdy i zdobywać coraz lepsze wyniki – powiedziała Golden. – Jestem podekscytowana faktem, że jako pierwsza kobieta dostałam się do turnieju głównego Arenacross. Mam nadzieję, że tym osiągnięciem mogę pomóc zwrócić uwagę na motocross kobiet i będę dla nich wsparciem, tak żeby ten sport rósł w siłę – dodała.
Następny start Golden zaplanowała już 5 marca na Intrust Bank Arena w Witchita, Kansas.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: