Karolina Chojnacka

Via Carpatia – jak wygląda realizacja drogowego przedsięwzięcia w Polsce?

Via Carpatia to kluczowy, liczący kilka tysięcy kilometrów korytarz transportowy łączący Europę Północną i Południową. Via Carpatia na terenie Polski to trasa, której łączną długość szacuje się na około 700 kilometrów. Póki co w eksploatacji jest trochęponad 75 kilometrów... ale kolejne są sukcesywnie budowane!

Szlak Via Carpatia integruje systemy transportowe wielu krajów – Litwy, Polski, Ukrainy, Białorusi, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii, Grecji, Chorwacji i Turcji. Przyczynia się do integracji krajów, przez które przebiega i usuwania barier w podróżowaniu pomiędzy nimi.

Na terenie Polski w skład szlaku drogowego Via Carpatia wchodzą odcinki dróg ekspresowych S61, S16, S19 pomiędzy miejscowościami Budzisko, Suwałki, Ełk, Białystok, Lublin, Rzeszów, Barwinek. Droga będzie docelowo przebiegać przez teren pięciu województw – podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego, lubelskiego i podkarpackiego. 

Via Carpatia
Via Carpatia, fot. materiały prasowe / GDDKiA

Via Carpatia na terenie Polski to trasa, której łączną długość szacuje się na około 700 kilometrów. Póki co w eksploatacji jest nieco ponad 75 kilometrów, ale już w realizacji blisko 300 kilometrów!  

Dotychczas w ramach szlaku Via Carpatia w Polsce do użytkowania oddano: obwodnicę Suwałk, obwodnicę Augustowa oraz jednojezdniowe obwodnice Kocka i Woli Skromowskiej oraz Międzyrzeca Podlaskiego w ciągu drogi ekspresowej S19, zachodnią obwodnicę Lublina w ciągu S19, a także trasę Sokołów Małopolski – Stobierna – Rzeszów Południe. W sumie to odcinki o łącznej długości 75,3 kilometra. 

Sukcesywnie budowane są kolejne odcinki – w realizacji obecnie jest 289,1 kilometra. Intensywnie przygotowywana jest też realizacja pozostałych odcinków. Na etapie przygotowania jest 244,4 kilometra dróg ekspresowych S16 woj. podlaskim oraz S19 w woj. lubelskim i podkarpackim.

Podsumowanie realizacji Via Carpatia w każdym z województw:

Województwo podlaskie:

  • w eksploatacji: 25,6 km
  • w realizacji: 84,1 km
  • w przetargu: 75,3 km
  • w przygotowaniu: 76,4 km

Łącznie: 261,4 km

Województwo warmińsko-mazurskie:

  • w realizacji: 43,1 km

Województwo lubelskie i mazowieckie:

  • w eksploatacji: 19,8 km
  • w realizacji: 97,8 km
  • w przygotowaniu: 113,8 km 

Łącznie: 231,4 km

Województwo podkarpackie:

  • w eksploatacji: 30 km
  • w realizacji: 64,1 km
  • w przetargu: 20,4 km
  • w przygotowaniu: 54,1 km

Łącznie: 168,6 km

 Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze

Paula Lazarek

Uchylono ograniczenie liczby pasażerów w pojazdach najmniejszych przewoźników. Skuteczna interwencja Rzecznika MŚP!

Skuteczna interwencja Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. W pojazdach samochodowych przeznaczonych do przewozu powyżej 7. osób i nie więcej niż 9. osób (łącznie z kierowcą) można przewozić tylu pasażerów, ile jest w pojeździe miejsc.

Pismem z 12 maja 2021 r. Rzecznik MŚP zwrócił się do Ministra Zdrowia o zmianę zasad dotyczących przewozu osób w pojazdach samochodowych przeznaczonych konstrukcyjne do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, przewidzianych w art. 24 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 6 maja 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2021 r. poz. 861).

Zgodnie z przywołanym przepisem w pojazdach tego typu zezwalano na przewóz, w tym samym czasie, nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących. Zasady te miały obowiązywać od 15 maja do 5 czerwca 2021 r.

W wyniku powyższej interwencji Rzecznika MŚP przepisy w przedmiotowym zakresie zostały uchylone rozporządzeniem Rady Ministrów z 14 maja 2021 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2021 r. poz. 905).

Tym samym od 15 maja 2021 r. w pojazdach samochodowych przeznaczonych do przewozu powyżej 7. osób i nie więcej niż 9. osób (łącznie z kierowcą) można przewozić tylu pasażerów, ile jest w pojeździe miejsc.

Najnowsze

Ruch wahadłowy w Polsce, czyli czerwone oznacza „jedź”

To często spotykane w naszym kraju zachowanie, ale sytuacja na tym nagraniu sięga już granic absurdu.

Wszyscy znamy taką sytuację. Kiedy na remontowanym odcinku drogi jest ruch wahadłowy, sterowany sygnalizacją świetlną, to zawsze do ostatniego pojazdu, który przejechał na zielonym, podczepi się jeszcze jeden lub dwa. Skoro jadą w niewielkich odstępach, to tamci z naprzeciwka i tak ich będą musieli puścić.

Czerwone światło nie zawsze oznacza „stój”?

Sytuacja na tym nagraniu to jednak już patologia. Po zapaleniu się czerwonego światła, przejechało jeszcze osiem samochodów! Większość omijając autora nagrania, który zatrzymał się. Po chwili zapaliło się zielone, ale autor musiał przepuścić jeszcze siedem (!) aut, zanim mógł ruszyć dalej. Wiele wskazuje na to, że wszyscy kierowcy wjechali na czerwonym. Pewnie w odwecie, za wcześniej jadące samochody, które ich zablokowały.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Chcesz, by twój nowy Land Rover Defender wyglądał na stary i zardzewiały? Jest na to sposób…

Nowy Land Rover Defender, dzięki aluminiowym panelom nadwozia i zabezpieczeniom antykorozyjnym podwozia, powinien zachować swój świeży wygląd przez wiele lat. Ale najwyraźniej niektórym kierowcom się to nie podoba.

Właścicielom nowego Defendera, którzy marzą o wizualnych, rdzawych detalach, ale nie chcą na nie czekać latami, pewna holenderska firma oferuje ciekawe rozwiązanie – zardzewiałe elementy ozdobne.

Heritage Customs, firma zajmująca się personalizacją samochodów, ma zamienniki elementów ozdobnych bieżnika Defendera z diamentowym wzorem na masce i wlotach przednich błotników. Są one dostępne w pięciu różnych wykończeniach: aluminium, brąz, miedź, mosiądz – i rdza. I są… plastikowe! „Zardzewiały” element jest spryskiwany farbą, a następnie poddany procesowi utleniania, który tworzy rdzawy, wizualny efekt. Koszt takiego dodatku to 1395 euro.  

Land Rover Defender
Land Rover Defender, fot. materiały prasowe / Heritage Customs

Rdza od wieków jest plagą entuzjastów motoryzacji. Niezliczone godziny pracy i niezliczone sumy pieniędzy zostały poświęcone na jej wyeliminowanie, zapobieżenie lub ukrycie. Niewykluczone, że rdza prawdopodobnie wyłączyła z eksploatacji więcej samochodów awarie mechaniczne. A teraz nabiera nowego wymiaru jako cecha konstrukcyjna. I musimy przyznać, że odkupienie rdzy to trend, którego się nie spodziewałyśmy.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Ford F-150 Lightning – pierwszy w 100% elektryczny pick-up Forda. Na jednym ładowaniu przejdzie 480 kilometrów!

Dwa silniki elektryczne, napęd na cztery koła i ładowanie w około 40 minut. Jeśli trzeba, samochód daje możliwość zasilania energią całego domu! Poznajcie pierwszego, w 100% elektrycznego pick-upa Forda - F-150 Lightning!

Ford F-150 Lightning, jak na samochód elektryczny, wygląda całkiem normalnie. Na pierwszy rzut oka, nic w nim nie krzyczy „Zobacz! Jestem elektrykiem!”. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że jest mało oryginalny. Największą nowością i fanaberią stylistyczną jest pas świetlny łączący przednie reflektory. Tylne światła też mogą być połączone. Korpus ze stopu aluminium klasy wojskowej i ulepszona rama wspierają zaawansowany akumulator, a niezależne tylne zawieszenie serii F oraz nisko położony środek ciężkości pomagają poprawić izolację od drogi, zapewniają bardziej stabilną jazdę i zmniejszają przechyły nadwozia – przy jednoczesnym zachowaniu trwałości i niezawodność oczekiwanej od F-150.

Ford F-150 Lightning
Ford F-150 Lightning, fot. materiały prasowe / Ford

W porównaniu ze zwykłym F-150, Lightning jest o 2,5 cm dłuższy i 4 cm wyższy. Rozstaw osi pozostał bez zmian. Przedni bagażnik elektrycznego F-150 ma 400 litrów pojemności i można go obciążyć 180 kilogramami bagaży.

We wnętrzu uwagę zwraca ogromny, 15,5-calowy ekran z fizycznym pokrętłem. To rozwiązanie, które widziałyśmy już w Mustangu Mach E. Jest on zaprojektowany tak, aby dostosować się do zachowań kierowcy. SYNC 4A wykorzystuje naturalne sterowanie głosowe, nawigację połączoną z chmurą i bezprzewodowy dostęp do ulubionych usług: Apple CarPlay, Android Auto, zintegrowane aplikacje Amazon Alexa i SYNC AppLink. Drugi, bo przecież w dzisiejszych czasach jeden ekran to za mało, 12-calowy ekran umieszczono za kierownicą.

Ford F-150 Lightning
Ford F-150 Lightning, fot. materiały prasowe / Ford

Ford F-150 Lightning będzie oferowany kierowcą w dwóch wersjach – standardowej, która na jednym ładowaniu przejdzie 370 kilometrów, i powiększonej, która ma zapewniać 480 kilometrów zasięgu. Elektryczny układ napędowy wersji z mniejszą baterią ma 426 KM mocy, z większą – 563 KM. W obu ma za to ten sam moment obrotowy wynoszący imponujące 1050 Nm. Również w obu wersjach pick-up jest wyposażony w dwa silniki elektryczne i napęd na cztery koła.

Ford F-150 Lightning
Ford F-150 Lightning, fot. materiały prasowe / Ford

Ford zapewnia, że F-150 Lightning może pochwalić się doskonałymi osiągami terenowymi, z czterema trybami jazdy do wyboru: normalny, sportowy, terenowy i holowanie/transport. Wytrzymała ochrona podwozia m zapewniać bezpieczeństwo układu napędowego dzięki metalowym osłonom chroniącym akumulator i silniki pokładowe przed trudnym terenem. Sam akumulator jest zabezpieczony wodoodporną obudową otoczoną ochroną przed uderzeniami i został przetestowany w temperaturach nawet do -40 stopni Celsjusza, aby upewnić się, że Lightning może działać wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny.

W wersji Forda F-150 Lightning z większą baterią 150-kilowatowa ładowarka zwiększy zasięg o 87 kilometrów w 10 minut! Ładowanie od 15% do 80% ma trwać 41 minut.

Ford jest jedynym producentem samochodów, który oferuje 80-amperową stację jako standardowe wyposażenie, ułatwiającą klientom ładowanie ciężarówki o zwiększonym zasięgu w domu. Ten system wykorzystuje jedyny w branży podwójny pokładowy system ładowania w ciężarówce elektrycznej w celu jeszcze szybszego uzupełniania energii z gniazdka domowego. Dzięki temu F-150 Lightning zwiększa średni zasięg o 48 kilometrów na godzinę ładowania, w pełni ładując ciężarówkę o zwiększonym zasięgu od 15% do 100% w około osiem godzin.

Ford F-150 Lightning
Ford F-150 Lightning, fot. materiały prasowe / Ford

F-150 Lightning ma wyeliminować zgadywanie, kiedy i gdzie doładować auto dzięki FordPass Power My Trip, który identyfikuje miejsca uzupełniania energii jeszcze przed rozpoczęciem podróży. System Intelligent Range dokładnie oblicza zasięg, biorąc pod uwagę pogodę, natężenie ruchu, obciążenie, masę holowaną i nie tylko. Nawigacja połączona z chmurą w systemie SYNC 4 identyfikuje również publiczne miejsca ładowania i kieruje do dogodnych punktów podczas każdej jazdy.

W razie potrzeby, Lightning może podzielić się swoją energią – podłączony do domowej ładowarki może dostarczać prąd o mocy do 9,6 kW, co powinno starczyć na trzy dni zasilania domu! Samochód może także służyć Może też służyć za ładowarkę do np. narzędzi budowlanych, czy sprzętów turystycznych.

Ford F-150 Lightning
Ford F-150 Lightning, fot. materiały prasowe / Ford

Elektryczny Ford F-150 Lightning trafi do sprzedaży wiosną przyszłego roku.

Najnowsze