Uma Thurman i Alfa Romeo Giulietta

Uma Thurman i Alfa Romeo Giulietta już za kilka dni pokażą się razem w telewizyjnej reklamie nowego modelu włoskiego producenta. Obie są zadziorne i intrygujące - idealne połączenie.

Już za dwa dni zobaczymy je w pełnej krasie
fot. Alfa Romeo

Uma Thurman – wysoka aktorka o charakterystycznej urodzie, znana szerokiej rzeszy publiczności z serii filmów „Kill Bill”, niebawem zastąpi tajemnicze i szare krajobrazy Barcelony, ostatniej towarzyszki Giulietty w reklamie.

Uma swoim wyglądem i charakterem przypomina zadziorną i nowoczesną Giuliettę. Obie mają też wiele twarzy – jedna potrafi zaskoczyć na ekranie, druga może porwać nas swoją energią na drodze. Thurman zagra w serii spotów aż pięć ról, a każda z nich ma odzwierciedlać inną stronę duszy i charakteru Alfa Romeo Giulietty.

Obie panie pokażą się we włoskiej telewizji już w niedzielę 16 maja i patrząc na tworzoną przez nie mieszankę wybuchową oraz twórców serii reklam – agencję Leo Burnett zapowiada się nie tylko ciekawa premiera motoryzacyjna, ale i fantastyczna wydarzenie marketingowe.

 

Najnowsze

Testy i serwis kasków Shoei

Masz kask Shoei zakupiony w autoryzowanym punkcie i jesteś z okolic Warszawy? Teraz możesz przetestować nowe modele z kolekcji na 2010 rok, podczas gdy fachowiec zajmie się serwisem Twojego kasku.

fot. Motocaina

Shoei organizuje dla właścicieli kasków zakupionych w autoryzowanej sieci sprzedaży w Polsce testy nowych kasków. Wystarczy wysłać maila i przyjechać do biura producenta w Warszawie. W czasie gdy Ty będziesz testowała wybrany model z kolekcji 2010, specjaliści Shoei sprawdzą stan Twojego kasku i poddadzą go czynnościom serwisowym.

Bezpłatny serwis obejmuje następujące czynności:
1. Sprawdzenie i regulację mechanizmów szyb. Samodzielna regulacja mechanizmów szyb nie jest możliwa; jej dokonanie wymaga specjalnej szyby regulacyjnej. W przypadku zużycia przewidziana jest bezpłatna wymiana mechanizmów mocujących.

fot. Motocaina

2. Sprawdzenie działania pracujących mechanizmów wentylacji. Ewentualna wymiana niepoprawnie pracujących mechanizmów, a w przypadku zużycia bezpłatna wymiana.

3. Konserwację wszystkich uszczelek i elementów gumowych. Zastosowanie specjalnego silikonu używanego w fabrykach w Japonii.

4. Sprawdzenie ogólnego stanu technicznego kasku (wraz z wyściółką wewnętrzną).

5. Porady dotyczące konserwacji, użytkowania i pielęgnacji.

fot. Motocaina

Bezpłatna akcja serwisowa będzie prowadzona przez przeszkolonego technika, posiadającego certyfikat serwisowy B przyznawany przez japońską fabrykę. Certyfikat ten upoważnia do wszystkich napraw poza ingerencją w wypełnienie EPS i skorupę kasku.

Żeby umówić się na jazdy w Shoei napisz maila na adres: dworczynski@shoei.de. W tytule maila wpisz „Jazdy testowe Shoei”.

Najnowsze

Nieuczciwe opłaty za autostrady

Wjazd na polską autostradę to nie zawsze czysta przyjemność i szansa na przyspieszenie. Mnogość remontów nie tylko wydłuża nasz wyjazd, ale i uszczupla zasoby kieszeni. Stanie w korkach na autostradzie kosztuje, ale to ma się zmienić. Właśnie zapadł odpowiedni wyrok.

Długie godziny spędzone w korkach, za które trzeba płacić, mogą frustrować. Dzięki wyrokom UOKiK to ma się zmienić.
fot. Motocaina

Jak podaje poniedziałkowa Gazeta Wyborcza, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podtrzymał swój wyrok z 2008 roku i tym samym nałożył na Stalexport Auotrada Małopolska ponad milionową karę i wezwał firmę do zaniechania dotychczasowych praktyk. Wszystko dlatego, że przez prawie 3 lata (początek 2007 – koniec 2009 roku) konsorcjum pobierało pełną opłatę za przejazd remontowanym, ponad 60 kilometrowym odcinkiem A4 z Katowic do Krakowa. Trasa zamiast 30 minut zajmowala miut 90, a użytkownicy drogi bez skrupułów byli na tzw. bramkach obciążani kosztami przejazdu, jakby zupełnie nic się nie działo.

Od pierwszego wyroku UOKiK firma odwołala się, ale znów przegrala, gdyż zdaniem sądu narzucanie konsumentom nieuczciwych cen jest naruszeniem prawa. W tym roku, w kwietniu Stalexport przegrał również z katowickim adwokatem Mariuszem Frasem, który odmówił zapłaty za przejazd remontowanym odcinkiem uznając, że nie spełnia on standardów autostrady. Pracownicy spółki przetrzymując go w punkcie poboru opłat, nie tylko złamali procedury, ale i ograniczyli jego wolność osobistą. Wyrok: przeprosiny w prasie i 20 tysięcy złotych przekazanych na rzecz Fundacji Anny Dymnej.

Od wyroku z maja i milionowej kary spółka po raz kolejny chce się odwoływać. Przekonuje bowiem, że to zapisy w umowie z Ministerstwem Infrastruktury nie pozwalają na obniżenie opłat, za to nakazują remontowanie dróg. Oby jednak po raz kolejny wygrał konsument, a inne konsorcja remontując swoje drogi pamiętały, że w czasie remontu opłata za korzystanie z nich powinna być proporcjonalnie obniżona.

Jadąc w zeszłym tygodniu autostradą do Poznania ponad 30 kilometrów jechałam jednym pasem, bo na poboczu siano trawę. Opłata: 12 złotych za każdy odcinek. Oby wyroki UOKiK nie zostawały tylko na papierze…

Źródło: wyborcza.biz

Najnowsze

Bombowa Dania Ramirez w Audi A1 – film

Ekscytujący pościg w wykonaniu Justina Timberlake u boku Dani Ramirez jadących najnowszym maluchem koncernu z Ingolstadt - Audi A1 - oto drugi odcinek serialu "The next big thing".

Trailer serii oraz pierwszy odcinek filmu obejrzysz tutaj.

Był już spokojny dzień pracy przy kawiarnianym stoliku, rozmowa z szefem i nagle – strzały pistoletów, piękna dziewczyna i ucieczka z biura. Tak wyglądał pierwszy epizod „The next big thing” – mini serialu z Justinem Timberlakiem i Danią Ramirez, który promuje najnowszy model Audi – debiutujący we wrześniu w Polsce A1.

Tym razem jest równie gorąco, a nawet jeszcze cieplej. Oto pościg z udziałem czerwonego Audi A1. Wszystko podyktowane niezwykłą prezentacją możliwości samochodu: wchodzenie w zakręty, nagła zmiana toru jazdy, szybka jazda na wstecznym, gwałtowne przyspieszanie, zdają się być pestką. Do tego zestaw głośnomówiący i nawigacja. To wszystko w atmosferze pisku opon, uroczej kobiety na siedzeniu pasażera i wielu dziwnych wydarzeń, znanych z filmów sensacyjnych. Kim jest tajemniczy rozmówca? Dokąd zmierza John i Toni i czy nic nie stanie się głównemu bohaterowi ?

Obejrzyjcie drugi odcinek i znajdźcie odpowiedzi na te pytania, a potem z niecierpliwością czekajcie na kolejny wtorek.

Najnowsze

Puchar Wiosny 2010 – relacje i galeria

W drugiej rundzie Pucharu Automobilklubu Polski, KJS Puchar Wiosny, który odbył się w miniony weekend, zadebiutował damski zespół Motocaina Team. Na starcie stanęło aż 9 pilotek i druga, także 100% kobieca załoga. Oto relacje Pań i pierwsza część galerii z sobotniego Pucharu Wiosny.

fot. Motocaina

W weekend – 8 i 9 maja odbyły się zawody KJS, w których udział wziął damski Motocaina Team. Za kierownicą zasiadła znana z mistrzostw Polski – pucharu Kia Picanto Magdalena Wilk – doświadczony kierowca wyścigowy, dla której jazda między pachołkami okazała się nie lada wyzwaniem. Magda przez kilka sezonów startowała zwykle na torach wyścigowych, właśnie Kią Picanto przystosowaną do szybkiej jazdy. Teraz musiała zmierzyć się z krętymi zawijasami samochodem, który stosunkowo wolno się rozpędza w stosunku do innych aut, które uczestniczyły w zawodach. Na prawym fotelu Picanto zasiadła Jola Żuk – pilot rajdowy i fotograf sportów motorowych, która w sezonie 2010 wzięła udział w KJS jako pilot Karola Kołodzieja (Ford Sierra, klasa Gość), oraz Łukasza Czajńskiego (Fiat SC, klasa 2). Kobiety stworzyły zgraną załogę, która mimo niesprzyjającemu ciasnym manerwom i szybkiemu przyspieszaniu autu, uzyskały i tak dobre rezultaty.

Przed startem – Motocaina Team
fot. Motocaina

Podczas pierwszego dnia i nocnej Super Próby, podobnie jak połowa obsady Pucharu Wiosny, Motocaina Team zmagała się z egipskimi ciemnościami. Załoga potraktowała ten start jako świetny trening przed niedzielnymi OS’ami. Te okazały się mocno zróżnicowane: tam, gdzie można było wykazać się umiejętnością jazdy możliwie idealnym torem, mimo niedomagań samochodu, dziewczyny plasowały się w połowie stawki. Niestety Kia Picanto nie sprawdziła się podczas krótkich, dość wolnych nawrotów między pachołkami. Ostatecznie kobiety z Motocaina Team zajęły drugą lokatę w klasie Gość oraz drugą w Klasyfikacji Pań. Gratulujemy!

– Jechało się rewelacyjnie – mówi Jola Żuk – i bawiłyśmy się przy tym znakomicie! Pogoda dopisała, udało się pojechać bez większych niespodzianek. Wyniki?  2 miejsce w klasie Gość, oraz 2 w klasyfikacji Pań. Najważniejsze jednak, że udało się wystartować i ukończyć rajd. Na chwilę przed badaniem kontrolnym (BK), auto odmówiło współpracy. Diagnoza – spadł przewód paliwowy. Szczęśliwie dzięki szybkiej pomocy zaprzyjaźnionej załogi, Łukasza i Mariusza (którym bardzo dziękujemy), udało się reanimować Kiajankę (przyp. red. KIA Picanto, poj. 999 ccm) i do BK auto było już gotowe. Rajd składał się w sumie z dwunastu prób na kompaktowej trasie OS’ów Rajdu Barbórka, Bemowo – Żerań, wieczornej Super Próby, oraz trzynastej próby „Bonusowej”. W sobotę, po BK odbyła się wieczorna Super Próba Bemowo, o puchar Prezesa Automobilklubu Polski.

Pewniaczki przed badaniem kontrolnym.
fot. Motocaina

Odległy numer startowy – 57 z jednej strony nam pomógł, ponieważ miałyśmy dodatkowy czas na naprawienie „usterki” przed BK, a z drugiej odsunął czas startu do Super Próby, którą jechałyśmy już w totalnej ciemności (o godzinie 22:11). Można to opisać następująco: „start! Szykana od prawej, przez bramki, na drugi plac – totalna ciemność … zwierzaki w składzie opon”, a potem „wracamy, jasno, ostatnia pętla i meta, stop”. Efektem, jak w przypadku ponad połowy załóg jadących w ciemnościach, była oprócz świetnej zabawy – taryfa (przyp. red. kara czasowa za nieprawidłowy przejazd próby – jest to 150% czasu najszybszego przejazdu kierowcy w klasie na danej próbie) – relacjonuje Jola. – Drugi dzień rajdu rozpoczął się spokojniej. Kijanka była w pełnej gotowości, załoga z uśmiechem na twarzy i w rewelacyjnych humorach. Pierwsza pętla była właściwie zapoznawcza i miała na celu mimo wszystko przetestowanie auta. Bemowo to dwie próby zręcznościowe na rozgrzewkę, tzw. pachołkolandia, a następnie trzy szybkie i ciekawe próby na Żeraniu. Było kilka fajnych nawrotów, gdzie bardzo brakowało nam ręcznego, ale to nic, Magda brała je „sposobem”. Drugą pętlę pojechałyśmy śmielej i miałyśmy przy tym jeszcze więcej fun’u! Na próbach typowo OS’owych czasy były naprawdę dobre. Ostatnia, 13 próba zlokalizowana na Bemowie, była „wisienką na torcie”, czyli próbą zręcznościową z widowiskowym przejazdem przez mostek, na szuter. Pojechałyśmy go już z pełnym „piskiem”, dosłownie i w przenośni, co słychać doskonale na on-boardzie. Bawiłyśmy się naprawdę wyśmienicie! Bardzo fajnie mi się jechało z Magdą, dobry humor dopisywał, była to nie tylko przyjemność ale i zaszczyt pilotować tak doświadczonego kierowcę. Sam rajd był jak zawsze dobrze zorganizowany, próby ciekawe i dobrze przygotowane. Wielkie dzięki dla Maćka za pożyczenie nam auta, Motocainie oraz sponsorowi abcdomu24.pl za wsparcie i pomoc.

Nocna próba okazała się niezłym treningiem.
fot. Motocaina

Zdaniem Magdy Wilk: – zamiar od poczatku byl taki aby dobrze sie bawić, w końcu to dla mnie gościnny start. Od poczatku też wiedziałyśmy, że szansy na wysokie lokaty nie mamy, bo startowałyśmy najsłabszym autem – i to w generalce, a nie tylko w klasie. Nie odbieralo nam to zadowolenia z jazdy. Jako kierowca wyścigowy mogę się przyznać do problemów ze słupkami; na szczęście na torach tego nie ma (śmiech), wiec schemat niektórych prób sprawiał trudności. Ponadto, no niestety, auto nie dawalo też rady na ciasnych nawrotach, gdzie bez ręcznego (przyp. red. bardzo słabego), nie dalo rady sprawnie manewrować. Najbardziej  jednak cieszę się z czasów na tych próbach, które ciut  bardziej przypominaly oesowe odcinki; tutaj nawet najsłabszym autem bylyśmy w połowie stawki na prawie 60 startujacych. Bardzo fajnie jechało mi się z Jolą, która przecież poznałam zaledwnie dwa dni przed zawodami – jeszcze musimy sie dotrzeć, ale widać, że podziela moja pasje – uważa Magda Wilk.

Drugi damski team, choć pierwszy w Klasyfikacji Pań, jeszcze przed startem.
fot. Motocaina

W Pucharze Wiosny startował także drugi – 100% damski team w składzie: Magdalena Sadowska / Dagmara Stężycka, jadące Peugeotem 205 GTI. Obie Panie są już doświadczone w startach w KJS i przeróżnych amatorskich zawodach. Uzyskały rewelacyjne wyniki na próbach i w efekcie zajęły 1 miejsce w Klasyfikacji Pań oraz 33 w generalce.

– Puchar Wiosny 2010 już za nami -relacjonuje Magda Sadowska. – Była to druga impreza organizowana przez AK Polski z cyklu Puchar Automobilklubu Polski. Jak zwykle świetna organizacja i przesympatyczna atmosfera towarzyszyła nam, jako zawodnikom podczas całej imprezy. My, bardzo lubimy kjs-y organizowane przez ten właśnie klub i zawsze staramy się brać w nich udział. Ten występ zaliczymy na pewno do udanych. Przede wszystkim dlatego, że samochód w końcu nie sprawił nam zawodu. Niestety nie obeszło się bez przykrych przygód. Podczas wymagającej próby na Żeraniu, przy cięciu lewego zakrętu natrafiłyśmy na duży kamień. Mocno podbiło nasz samochód na kamieniu i wbiłyśmy się w skarpę. Moje przeświadczenie było takie, że zostało coś mocno uszkodzone, urwane koło, czy coś w zawieszeniu. Dopiero na trzeci z kolei komentarz pilotki, na temat próby wycofania samochodem, zareagowałam wrzucając bieg wsteczny i ruszając. Nasza rajdówka ku mojemu zdziwieniu dała radę. Ja jednak dalej niedowierzałam, uchyliłam szybę i dopytałam panów fotografów, czy z samochodem wszystko ok. Potwierdzili, że jest dobrze, więc wykonany został asekuracyjny nawrót i dalej już normalna jazda. Kwestię bezpieczeństwa stawiam zawsze na pierwszym miejscu. Tu chodzi też o samochód.

Zadowolone zawodniczki z pucharami i nagrodami.
fot. Jola Żuk

Zawsze mam dylemat, czy przy takich zdarzeniach dalsza jazda nie uszkodzi nam samochodu dużo, dużo bardziej. Oczywiście takie są rajdy, tylko przy tych amatorskich, każde najmniejsze koszty mają ogromne znaczenie. Rzadko kiedy jest sponsor, wszystkie koszty pokrywa sam kierowca. Także bardzo się cieszę, że tylko próg i zderzak został delikatnie naruszony, wszystko inne raczej jest całe. Można było z uśmiechem na twarzy zakończyć tą imprezę, z doświadczenia już wiem, że zwycięzcy są na mecie. Dodatkowo ostatnia próba z odcinkiem na torze szutrowym dała mi największą frajdę z jazdy. Teraz koniecznie trzeba dokończyć zmianę wyglądu naszej rajdówki i jechać kolejny „rajd”. Już nie mogę się tego doczekać, to są niezapomniane wrażenia i wielka radość z przeżywanych emocji. Mam nadzieję, że podczas kolejnych kjsów rywalizacja wśród pań za kierownicą będzie dużo większa. Tym samym namawiam wszystkie panie do brania udziału w tego typu imprezach. Obiecuję, nie będziecie żałować!

Absolutnie zgadzamy się z Magdą Sadowska i zachęcamy do udziału w amatorskich rajdach KJS. To świetna zabawa i możliwośc doskonalenia techniki jazdy.

W Pucharze Wiosny, poza damskimi zespołami, startowało również dziewięć pilotek w następujących załogach:

Adam Tomalak Anna Łagowska Citroen Saxo
Mirosław Janduła Katarzyna Janduła Fiat 126p
Kamil Nowakowski Dominika Kalińska Fiat CC
Piotr Stadnicki Marta Kowalska Fiat CC
Piotr Waśkiewicz Marta Waśkiewicz Honda Civic
Maciek Matysiak Małgorzata Piasecka Fiat S.C.
Szymon Lewandowski Anna Molak Fiat S.C.
Piotr Całka Lena Ilnicka BMW 318 is
Tomasz Wikieł Beata Kaczyńska Opel Astra
Tomasz Puczkowski Anna Kalinowska Subaru Impreza 

Nagrody w Klasyfikacji Pań oraz dla najlepszego teamu z udziałem kobiety – pilotki ufundował rallyshop.pl. Wsparcia finansowego Motocaina Team udzieliła firma abcdomu24.pl.

Poniżej wyniki klasyfikacji generalnej oraz galeria zdjęć z sobotnich zmagań.

Galeria zdjęć z niedzieli i rozdania nagródkliknij tutaj.

Najnowsze