Ukradł samochód i po pijaku spowodował wypadek. Ranne zostały trzy osoby
Pijany kierowca, który poruszał się kradzionym samochodem spowodował wypadek, w którym ranne zostały trzy osoby. Okazało się, że sprawca miał jeszcze inne rzeczy na sumieniu.
W środę wieczorem doszło do wypadku na skrzyżowaniu ulic Furgoła i Armii Krajowej w Czerwionce-Leszczynach. Z ustaleń policji wynika, że 34-letni kierowca Toyoty, jadąc w kierunku ulicy 3 Maja nie dostosował prędkości do warunków na drodze, wpadł w poślizg i uderzył w skręcające w ulicę Armii Krajowej Renault. Następnie uderzył jeszcze w stojącego na parkingu Seata. Jak poinformowała policja:
W wyniku tego wypadku ranna została 39-letnia kierująca Renault oraz dwie pasażerki tego pojazdu. Sprawca wypadku pieszo uciekł z miejsca zdarzenia. Szybko jednak został zatrzymany przez dzielnicowych z Komisariatu Policji w Czerwionce-Leszczynach.
Okazało się, że sprawca wypadku był pijany. Badanie alkomatem wykazało 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Co więcej, dość szybko wyszło na jaw, że mężczyzna ma dwa czynne zakazy prowadzenia pojazdów, a samochód, którym jechał, był kradziony. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator i sąd.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: