Karolina Chojnacka

Tunel pod Ursynowem. Specjalne systemy zadbają o bezpieczeństwo kierowców

Systemy bezpieczeństwa zintegrowane z Centrum Zarządzania Tunelem pod Ursynowem w ciągu drogi ekspresowej S2 Południowej Obwodnicy Warszawy zapewniają łączność ze służbami ratunkowymi bez konieczności użycia telefonów komórkowych. Centrum działać będzie całą dobę, przez siedem dni w tygodniu.

Centrum Zarządzania Tunelem

Centrum Zarządzania Tunelem (CZT) będzie odpowiedzialne za zarządzanie systemami zamontowanymi w tunelu w ciągu drogi ekspresowej S2 Południowej Obwodnicy Warszawy. Do niego trafią informacje z czujników i kamer zainstalowanych w obu nawach. Pracownicy Centrum, przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, będą kontrolować sytuację w tunelu i dbać o bezpieczeństwo jego użytkowników. W szybkiej identyfikacji potencjalnych zagrożeń i właściwej reakcji wspierać ich będą nowoczesne systemy sterowania, zarządzania bezpieczeństwem i ruchem.

Nowoczesny monitoring – jeden tunel, 130 kamer

Monitoring w tunelu będzie prowadzony za pośrednictwem zaawansowanych i rozbudowanych systemów bezpieczeństwa. W ich skład wejdą liniowe czujniki pożarowe zlokalizowane pod każdym pasem ruchu oraz liczący 130 kamer monitoring wizyjny. Został on wyposażony w funkcję identyfikacji zdarzeń, np. jazdy pod prąd, jak również w funkcję kontrolującą liczbę pojazdów wjeżdżających i wyjeżdżających z tunelu.

Telefony alarmowe i system ostrzegania

Na całej długości tunelu (mniej więcej co 125 metrów) w ścianach zewnętrznych wybudowano nisze z punktami alarmowymi (po 19 nisz w każdej nawie). Każda z nisz wyposażona będzie w telefon alarmowy, dwie gaśnice i koc gaśniczy. Dodatkowo posiadać będzie syrenę alarmową, która będzie pełniła funkcję dźwiękowego systemu ostrzegania.

W układzie wentylacji zamontowany zostanie system pomiaru stężenia tlenku węgla i tlenku azotu. Automatycznie kontrolowana będzie widoczność w tunelu, a czujniki będą mogły wykryć i zasygnalizować pożar. Obiekt pod Ursynowem wyposażony będzie w sieć punktów alarmowych oraz system komunikacji radiowej służb ratowniczych i porządkowych. W tunelu znajdują się również hydranty przeciwpożarowe, odwodnienie, kanalizacja deszczowa, przeciwpożarowa i drenażowa.

Wzdłuż ścian tunelu zbudowane są chodniki, które w razie potrzeby będą pełniły funkcję ciągów ewakuacyjnych.

Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie udało się jednak dogadać z przedstawicielami operatorów komercyjnych sieci telekomunikacyjnych w sprawie wzmocnienia sygnału GSM w tunelu pod Ursynowem. GDDKiA podkreśla jednak, że obecnie zaprojektowane i wykonane systemy wyposażenia tunelu zapewniają najwyższy poziom bezpieczeństwa:

Działanie telefonów, w tym telefonów alarmowych w tunelu, pozostaje bez wpływu na bezpieczeństwo jego użytkowników. Podstawową rolę w tym zakresie pełnić będzie bowiem grupa wykwalifikowanych pracowników CZT monitorujących całodobowo sytuację w tunelu za pomocą zaawansowanych systemów bezpieczeństwa i kamer.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to kierowcy pojadą tunelem w II kwartale 2021 roku, po zakończeniu odbiorów i uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie.

Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Gosia Rdest będzie ponownie ścigać się w W Series!

Kobieca seria wyścigowa, W Series, ogłosiła listę zawodniczek rezerwowych na sezon 2021. Rolę tę będzie pełnić między innymi Gosia Rdest, która wystartuje w dwóch pierwszych rundach na austriackim torze Red Bull Ring.

Gosia Rdest brała udział w pierwszym, historycznym sezonie W Series w 2019 roku. Na sześć startów dwukrotnie zajmowała miejsce w pierwszej dziesiątce, a na torze Assen zanotowała swój najlepszy wynik dojeżdżając do mety na szóstej pozycji.

W klasyfikacji generalnej dało jej to 14 miejsce. Zapewnione miejsce w stawce na kolejny sezon miała jedynie pierwsza dwunastka. Sytuacja pandemiczna sprawiła, że sezon 2020 odbył się, ale jedynie w wersji wirtualnej. W W Series Esports League ponownie zobaczyliśmy Gosię Rdest, która regularnie pojawiała się w czołówce.

Gosia Rdest powraca do W Series
Gosia Rdest powraca do W Series, fot. materiały prasowe

To wszystko sprawiło, że Polka została zaproszona na testy przedsezonowe na walijskim torze Anglesey. W nich Gosia Rdest ponownie zaimponowała organizatorom serii – na tyle, że została zawodniczką rezerwową w tym sezonie oraz weźmie udział w dwóch wyścigach w Austrii na start rywalizacji.

Dumna Gosia Rdest wyznaje:

To kolejny dowód na to, że warto walczyć do samego końca i być zdeterminowanym. Jest to dla mnie ogromna szansa, którą – mam nadzieję – wykorzystam. Muszę jednak do tego podejść odpowiedzialnie. Miałam rok przerwy od startów w single-seaterach kiedy część moich rywalek regularnie je testowało czy nimi startowało. Osłabiły mi się chociażby mięśnie szyi, które zaczęłam aktywnie trenować szykując się na przeciążenia jakie mnie czekają. Red Bull Ring to dla mnie wyjątkowe miejsce – to właśnie tam po raz pierwszy wystartowałam autem z dachem po tym jak zostałam zaproszona do startów w polskim pucharze Volkswagena. Niezmiernie się cieszę, fakt, że to będą dwa wyścigi tydzień po tygodniu na tym samym torze z pewnością będą pomocne. Dam z siebie wszystko!

Gosię Rdest za kierownicą pojazdu w W Series zobaczymy już 26 czerwca na torze Red Bull Ring w Austrii. Kolejna runda kobiecych zawodów odbędzie się tydzień później, na tym samym torze.

Najnowsze

Paula Lazarek

Twoja przesyłka niebawem może zostać dostarczona w elektrycznym Mercedes-Benz eVito furgon!

50 elektrycznych vanów Mercedes-Benz eVito furgon zasila park pojazdów jednej z wiodących firm kurierskich w naszym kraju.

Jak podkreśla DPD Polska, decyzja o zakupie 50 eVito furgonów ma ułatwić osiągnięcie jednego z celów długofalowej strategii zrównoważonego rozwoju DPDgroup, do której spółka należy – czyli neutralności doręczeń. Międzynarodowa sieć kurierska zobowiązała się do 2025 r. znacząco obniżyć ślad węglowy doręczeń w wybranych europejskich miastach i zmniejszyć emisje o co najmniej 80% w porównaniu z rokiem 2020.

Takiej właśnie postawy coraz bardziej oczekują także klienci firmy, a potwierdzają to najnowsze analizy zachowań konsumentów, takie jak Barometr E-Shopper DPDgroup. Z najnowszej edycji opracowania wynika, że e-nabywcy wymagają od marek i firm działań, które zapewnią skuteczne usługi przy jednoczesnej trosce o środowisko naturalne i otoczenie społeczne. Te oczekiwania spełnia również marka Mercedes-Benz, która już wkrótce zaoferuje pełną gamę swoich pojazdów dostawczych w wersji z napędem elektrycznym.

Użytkowa pojemność akumulatora 35 kWh zapewnia zasięg 150 km. Po sześciu godzinach ładowania prądem AC o mocy 7,4 kW pełny zasięg jest ponownie dostępny. Napęd elektryczny ma moc maks. 85 kW i osiąga moment obrotowy 295 Nm, co zapewnia komfortowe i sprawne poruszanie się po mieście. Średnie zużycie energii wynosi 24,9 kWh/100 km. Maksymalną prędkość można skonfigurować w zależności od zastosowania. W przypadku pracy kurierów, wystarczająca jest maksymalna prędkość 80 km/h.

Kierowca ma ogromny wpływ na poziom rekuperacji, a co za tym idzie zasięg, sterując nim za pomocą manetek przy kierownicy – może wybrać jeden z czterech poziomów: „D–”, „D”, „D+” i „D++”. Do dyspozycji ma także trzy programy jazdy „E+”, „E” i „C”.

Napęd elektryczny w żaden sposób nie ogranicza jednocześnie pojemności ładunkowej, która wynosi w eVito do 6,6 m³.

Najnowsze

Nie schował podpory i uderzył nią w inne auto. Ale drugiemu kierowcy wcale nie zależało na uniknięciu zderzenia

Błąd kierowcy ciężarówki jest bezdyskusyjny, lecz jak traktować zachowanie poszkodowanego, który bez żadnego wysiłku mógł uniknąć kolizji, ale wolał tego nie robić?

Kierowca auta z kamerą zauważył jadący w jego stronę HDS, czyli Hydrauliczny Dźwig Samochodowy, który miał wysuniętą lewą podporę. Kierujący nim musiał przegapić to po zakończeniu prac. A może coś się zacięło i dlatego podpora się nie schowała?

Kobieta nie widziała, czy coś jedzie, więc ruszyła. Autor nagrania też się nie popisał

Autor nagrania z daleka widział, jaka jest sytuacja. Miał czas zareagować i uniknąć zderzenia. Szczęśliwie się złożyło, że dojeżdżał właśnie do podjazdu pod bramę, w którą mógł swobodnie zjechać. Zamiast tego zatrzymał się tuż przed owym podjazdem, dzięki czemu nie uniknął kolizji.

Najnowsze

Paula Lazarek

Volkswagen Polo z systemem IQ.Drive Travel Assist może poruszać się częściowo automatycznie. Jak działa ten system?

Wraz z nowym Polo na rynku debiutuje jeden z pierwszych na świecie małych samochodów, który potrafi poruszać się częściowo automatycznie. Na życzenie kierowcy miejski Volkswagen kieruje, hamuje i przyspiesza automatycznie.

System Travel Assist jest bardzo łatwy w obsłudze – na standardowej wielofunkcyjnej kierownicy znajduje się przycisk, który uruchamia to rozwiązanie. Wystarczy go raz wcisnąć, a nowe Polo będzie poruszać się częściowo automatycznie zarówno w obrębie pasa ruchu, jak i do przodu. System łączy działanie aktywnego tempomatu (ACC) i systemu Lane Assist, który odpowiada za utrzymanie auta na pasie ruchu. Dzięki połączeniu działania obydwu systemów asystujących nowemu Polo bliżej do samochodów wyższych klas.

Jak działa Travel Assist?

Aktywny tempomat (ACC) sprawia, że Polo automatycznie utrzymuje dozwoloną, wybraną przez kierowcę prędkość. Dzięki systemowi, który korzysta z kamery oraz rozpoznaje i wyświetla znaki ograniczenia prędkości, Polo „wie” z jaką prędkością może poruszać się w danym miejscu. Korzystając z radaru wykrywa również, czy jedzie przed nim wolniejszy samochód. Jeśli tak jest, Polo zwalnia, aby zawsze utrzymywać bezpieczną odległość od poprzedzającego auta. Jeżeli nie ma już przed nim wolniejszych samochodów, Polo ponownie przyspiesza. Do nowego Polo będzie dostępny również aktywny tempomat ACC działający z wyprzedzeniem, który potrafi dostosować prędkość do przebiegu drogi i do granic terenu zabudowanego (oferowany w połączeniu z nawigacją i przekładnią dwusprzęgłową).

System utrzymania samochodu na pasie ruchu (Lane Assist) monitoruje obszar przed Polo za pomocą tej samej kamery, co system dynamicznego rozpoznawania i wyświetlania znaków ograniczenia prędkości, która jest umieszczona za przednią szybą. Dzięki niej system asystujący wykrywa oznaczenia pasa i odpowiednio steruje autem, gdy tylko wykryje niezamierzony zjazd z pasa ruchu. Jeśli system Travel Assist jest włączony, aktywny tempomat ACC i system utrzymania auta na pasie ruchu współpracują ze sobą. Innymi słowy, w granicach możliwości systemu, Polo automatycznie hamuje, przyspiesza i skręca. Kierowca jest zobowiązany do trzymania rąk na kierownicy, ponieważ to on odpowiada za ocenę sytuacji na drodze i za kontrolowanie samochodu. System „wie” o tym za pośrednictwem pojemnościowych powierzchni na kierownicy, które są czułe na dotyk.

W wypadku 5- i 6-biegowych przekładni mechanicznych system Travel Assist działa od 30 km/h do prędkości maksymalnej (210 km/h). Jeżeli Polo jest wyposażone w 7-biegową przekładnię dwusprzęgłową (DSG), system asystujący jest dostępny już od 0 km/h. IQ.Drive Travel Assist i przekładnia DSG umożliwiają zautomatyzowaną jazdę w, między innymi, korku. Kierowcy, którzy nawet w takiej sytuacji wolą sami prowadzić samochód, nie muszą aktywować systemu. Częściowo zautomatyzowana jazda odciąża jednak kierowców, zwłaszcza na długich trasach. I właśnie o to chodzi, czyli o większy komfort. Travel Assist i ACC są oferowane do Polo jako elementy opcjonalnego pakietu IQ.Drive. Asystent pasa ruchu (Lane Assist) należy do wyposażenia seryjnego nowego Polo.

W międzynarodowej skali jazda automatyczna dzieli się na sześć poziomów, od 0 do 5. Na poziomie 0 nie ma żadnego wsparcia ze strony systemów asystujących. Na poziomie 1 samochód zapewnia jedynie boczne lub wzdłużne wspomaganie prowadzenia, a za drugie odpowiada kierowca. Travel Assist spełnia wymagania częściowo zautomatyzowanej jazdy na poziomie 2, przejmując kontrolę nad prowadzeniem jednocześnie bocznym i wzdłużnym. Biorąc pod uwagę stan prawny oraz względy bezpieczeństwa, poziom 2 jest obecnie uważany za status quo. Ze względów bezpieczeństwa kierowca wciąż musi monitorować działanie systemu. Dopiero gdy nie jest to konieczne, mówi się o wysoce zautomatyzowanym poziomie 3, który jest kolejnym wielkim krokiem.

Na poziomie 3 kierowca w każdej chwili musi być jednak przygotowany do przejęcia prowadzenia. Całkowicie zautomatyzowany poziom 4 oznacza, że – w określonych sytuacjach – kierowca w pełni polega na działaniu systemu. Na przykład, całkowicie przekazuje autu odpowiedzialność za jazdę na autostradzie. Jeżeli samochód, od początku do końca, potrafi poruszać się bez kierowcy, mówi się o poziomie 5. Prawdopodobnie, podzespoły oraz oprogramowanie niezbędne do jazdy automatycznej na poziomie 5 będą dostępne w następnej dekadzie.

Najnowsze