Trzej muszkieterowie w Grandys duo Team

Polska scena wyścigowa dobrze zna zespół Grandys Duo. To zdobywcy 2 tytułów mistrzowskich i 6 wicemistrzowskich, którzy aż 5 razy zwyciężali w kategorii zespołowej; w sumie 33 razy stanęli na podium. W tym sezonie do teamu dołączą prawdziwe gwiazdy francuskiego motocyklizmu: Kenny Foray, Gwen Giabbani i Guillaume Dietrich.

Francuzi wystartują w tegorocznych Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski (WMMP) w barwach Suzuki GRANDys Duo Team. Każdy z nich staje się tym samym groźnym rywalem dla polskich zawodników.

Kenny Foray
fot. Rafał Kaliński

Kenny Foray to kierowca Suzuki Junior Team LMS startujący w legendarnych wyścigach Endurance. Cztery lata temu zajął ósme miejsce w Mistrzostwach Francji w klasie 125 ccm. W 2007 roku został Mistrzem Francji Superstock 600, a w zeszłym sezonie wygrał klasyfikację Superstock w prestiżowych zawodach 24h Le Mans i Bol d’Or. Oprócz tego startował w światowym pucharze FIM Superstock 1000 w zespole Zone Rouge. Sezon ukończył na trzynastej pozycji. W WMMP Kenny rywalizować będzie w klasie Superstock 600 na Suzuki GSX-R 600 K9.

Kenny, klasa Superstock 600 jest wyjątkowo dobrze obsadzona w Polsce, jest kilku naprawdę szybkich zawodników, tj.: Paweł Szkopek, Marcin Kałdowski, czy Tomek Kędzior. Czy znasz tych zawodników, wiesz coś o nich, a może się ich obawiasz?

– Znam tylko Szkopka, ale nie mam pojęcia na jakim ci wszyscy kierowcy jeżdżą poziomie. Wiem, że to może być trudne, żeby na nowym dla mnie torze rywalizować z nimi na równi, ale sami zobaczą, że przyjechałem tu, żeby wygrywać.

Jak szybko przyswajasz się do nowego toru? Co robisz, żeby w pełni go poznać?

– Gdy nie znam jakiegoś toru najpierw sprawdzam go dokładnie w internecie, oglądam zwłaszcza wszystkie filmy zrobione kamerą on-board. Następnie po przyjeździe na tor objeżdżam go kilkukrotnie na rowerze przyglądając się każdej nierówności. Późniejsze pokonanie trasy dwukrotne motocyklem pozwala mi stwierdzić, że poznałem tor.

Gwen Giabbani
Gwen Giabbani
fot. Rafał Kaliński

Gwen Giabbani to jeden z najbardziej utytułowanych zawodników Mistrzostw Świata Endurance w latach 2003-2008. Triumfował na podium w słynnych wyścigach 24h Le Mans i Bol d’Or. Na motocyklu Suzuki GSX-R 600 zdobył wicemistrzostwo Francji w klasie Supersport w 2002 roku. Ubiegły sezon zakończył wygranym wyścigiem w Mistrzostwach Niemiec Superbike, plasując się na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej. W WMMP Gwen będzie startował w klasie Superstock 1000 na nowym modelu Suzuki GSXR 1000 K9.

Gwen, skąd decyzja, żebyś startował właśnie w Superstock 1000, jak traktujesz decyzję Jacka (menedżer teamu Grandys Duo)?

– Tę klasę wybrał dla mnie właśnie Jacek Grandys. Już pod koniec tamtego roku skonktakował się ze mną w tej sprawie. Wtedy startowałem w IDM na torze Hockenheim, gdzie wygrałem jeden wyścig, a w drugim byłem trzeci. Propozycję z Polski potraktowałem jako nowe doświadczenie; chcę poznać nowy tor, ludzi z branży i wciąż się rozwijać.

Guillaume Dietrich
fot. Rafał Kaliński

Guillaume Dietrich to znany francuski czempion. Starty w wyścigach rozpoczął w 1997 roku, by już dwa lata później wygrać francuski puchar Aprilii 125 (później w kategorii 250 ccm). W 2001 roku zajął trzecie miejsce w Mistrzostwach Francji 250 ccm, a sezon później – czwarte miejsce w klasie Superstock 1000. Wicemistrzem w tej kategorii został 5 lat temu i w barwach zespołu Suzuki Junior Team LMS wygrał Master of Endurance. W latach 2005 i 2006 zdobył tytuły mistrzowskie w klasie Superstock 1000 oraz w wyścigach 24h Le Mans i Bol d’Or. Ten sam tytuł zdobył w klasie Superbike (2007-2008). Rok temu razem z zespołem SERT został Mistrzem Świata Endurance. Gillaume będzie konkurował w WMMP w klasie Superbike na nowym modelu Suzuki GSXR 1000 K9.

Gillaume, jaka jest atmosfera podczas Mistrzostw Francji? Wszyscy są zrelaksowani, czy traktują to śmiertelnie poważnie?

– Atmosfera jest bardzo dobra, przyjazna. Kierowcy, mimo że jeżdżą w konkurencyjnych zespołach, to prywatnie bardzo się przyjaźnią. Oczywiście, każdy na torze i tak daje z siebie wszystko.

Opowiedz trochę o poziomie trudności w Superbikach we Francji. Czy jest trudno wygrać tę klasę?

– Poziom jest wysoki, o czym utwierdził mnie fakt, że gdy pojechałem w IDM’ie nie natrudziłem się specjalnie, żeby zdobyć najpierw 1., a potem 3. miejsce na podium. Zatem nasze mistrzostwa są naprawdę na najwyższym poziomie.

Na pytania odpowiedział też Jacek Grandys, menedżer teamu Grandys Duo.

Skąd pomysł na zaangażowanie francuskich zawodników w Twoim teamie?

Jacek Grandys – menedżer zespołu Grandys duo Team
Jacek Grandys
fot. Rafał Kaliński

– Pomysł rodził się już od dwóch lat, choć trudno było do tej pory skompletować zawodników i tak ułożyć kalendarz, żeby nie kolidowało to w tym wypadku z Mistrzostwami Francji. Przykładowo: Gillaume będzie bronił tytułu mistrza w Superbike’ach, Kenny i Gwen będą startować też w tej samej klasie, a poza tym chłopcy biorą udział w Mistrzostwach Świata Endurance. Już w marcu mają pierwsze oficjalne testy na torze w Le Mans, a w kwietniu jadą na 24-godzinny wyścig. Mają zatem szczelnie wypełniony kalendarz.

Co więc skłoniło Cię do podjęcia tej decyzji?

– Dla nas najważniejsze jest to, żeby odnieść w tym sezonie spektakularny sukces. Ponadto uważamy, że to będzie świetna szkoła dla pozostałych zawodników z WMMP, nie tylko ze względu na kryzys. Wiemy przecież, że nie wszyscy mają pieniądze, żeby jeździć w zagranicznych zawodach szlifując umiejętności wśród lepszych od siebie. Teraz będą mieli szansę podszkolić się w kraju i współzawodniczyć z jednymi z najlepszych francuskich zawodników. Poza nimi oczywiście wspomagamy kierowców polskich, tj. Mariusza Grandysa – Mistrza Polski w klasie Superbike sprzed 6 lat oraz Adama Kropiwnickiego, który weźmie udział w tym roku w dwóch rundach jako kierowca testowy, Marcina Rutkowskiego i Piotra Passka. Chcemy też zrobić motocykl dwusiedzeniowy, który będzie przeznaczony dla osób związanych z wyścigami, lub dla gwiazd, które chcemy przyciągnąć na tegoroczne Mistrzostwa Polski. Jazdy tą maszyną są przewidziane między warm up’em (sesja rozgrzewkowa), a wyścigami. To zwyczaj przeniesiony z MotoGP; po prostu chcemy trochę uatrakcyjnić wyścigi w tym sezonie.

Kiedy będziecie pierwszy raz w tym sezonie testować motocykle w Poznaniu?

– Na krótko przed Mistrzostwami. Dokładnie mamy zarezerwowany termin pod koniec kwietnia. Najpierw odbędą się Dni Suzuki, na które zapraszamy wszystkich właścicieli jednośladów tej marki (27-28/04). Zaraz potem przewidujemy treningi Grandys Duo team, no a w weekend już zaczynają się Mistrzostwa Polski, tak więc czasu nie mamy zbyt wiele. Chłopcy co prawda już zaczynają testować swoje motocykle. Gillaume miał już kontakt z GSX-R K9 i mówił, że trakcja tego motocykla jest dużo lepsza niż poprzedniego modelu. To dobrze wróży.

Kenny pojedzie we Francji w klasie Superbike, więc będzie miał dodatkową trudność przesiadania się na Superstock 600, nie uważasz?

– Kenny przez lata zmieniał wiele klas, wiec dla niego nie ma problemu; wyjątkowo szybko potrafi się adoptować. Uczestniczył w zeszłym roku w pucharze IDM w Superstock 1000. To mocno obsadzony puchar. Dzięki temu zdobył świetne doświadczenie i poznał wiele torów, a przecież wcześniej jeździł z juniorami w Suzuki Endurance Team. Startował też w klasie Supersport (na Magny Cours) zmieniając motocykl: w Mistrzostwach Francji jeździł na Triumph’ie, a w MotoGP wsiadł na Hondę i przyjechał 14. Także sezon Gwena zapowiada się ciekawie, ponieważ w Mistrzostwach Francji będzie jechał na Kawasaki, w Endurance Yamahą, a w Polsce ścigać się będzie na Suzuki. Gillaume dalej będzie uczestniczył w Endurance i przewiduje też 24-godzinny wyścig w Le Mans i Bol d’Or.

A jak będzie wyglądała specyfikacja motocykli?

– Motocykle będą przygotowywane w Holandii przez bardzo doświadczony zespół, który przygotowuje team fabryczny Suzuki Supersport 600 w Mistrzostwach Świata. Mamy wsparcie od Dunlopa oraz naszych fabryk, z którym współpracujemy dopracowując przeróżne technologie. Oczywiście jest to dla nas poligon doświadczalny, ale mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej.

Rozmawiała: Katarzyna Frendl

Najnowsze

Trzej muszkieterowie w Grandys duo Team

Polska scena wyścigowa dobrze zna zespół Grandys Duo. To zdobywcy 2 tytułów mistrzowskich i 6 wicemistrzowskich, którzy aż 5 razy zwyciężali w kategorii zespołowej; w sumie 33 razy stanęli na podium. W tym sezonie do teamu dołączą prawdziwe gwiazdy francuskiego motocyklizmu: Kenny Foray, Gwen Giabbani i Guillaume Dietrich.

Francuzi wystartują w tegorocznych Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostwach Polski (WMMP) w barwach Suzuki GRANDys Duo Team. Każdy z nich staje się tym samym groźnym rywalem dla polskich zawodników.

Kenny Foray
fot. Rafał Kaliński

Kenny Foray to kierowca Suzuki Junior Team LMS startujący w legendarnych wyścigach Endurance. Cztery lata temu zajął ósme miejsce w Mistrzostwach Francji w klasie 125 ccm. W 2007 roku został Mistrzem Francji Superstock 600, a w zeszłym sezonie wygrał klasyfikację Superstock w prestiżowych zawodach 24h Le Mans i Bol d’Or. Oprócz tego startował w światowym pucharze FIM Superstock 1000 w zespole Zone Rouge. Sezon ukończył na trzynastej pozycji. W WMMP Kenny rywalizować będzie w klasie Superstock 600 na Suzuki GSX-R 600 K9.

Kenny, klasa Superstock 600 jest wyjątkowo dobrze obsadzona w Polsce, jest kilku naprawdę szybkich zawodników, tj.: Paweł Szkopek, Marcin Kałdowski, czy Tomek Kędzior. Czy znasz tych zawodników, wiesz coś o nich, a może się ich obawiasz?

– Znam tylko Szkopka, ale nie mam pojęcia na jakim ci wszyscy kierowcy jeżdżą poziomie. Wiem, że to może być trudne, żeby na nowym dla mnie torze rywalizować z nimi na równi, ale sami zobaczą, że przyjechałem tu, żeby wygrywać.

Jak szybko przyswajasz się do nowego toru? Co robisz, żeby w pełni go poznać?

– Gdy nie znam jakiegoś toru najpierw sprawdzam go dokładnie w internecie, oglądam zwłaszcza wszystkie filmy zrobione kamerą on-board. Następnie po przyjeździe na tor objeżdżam go kilkukrotnie na rowerze przyglądając się każdej nierówności. Późniejsze pokonanie trasy dwukrotne motocyklem pozwala mi stwierdzić, że poznałem tor.

Gwen Giabbani
Gwen Giabbani
fot. Rafał Kaliński

Gwen Giabbani to jeden z najbardziej utytułowanych zawodników Mistrzostw Świata Endurance w latach 2003-2008. Triumfował na podium w słynnych wyścigach 24h Le Mans i Bol d’Or. Na motocyklu Suzuki GSX-R 600 zdobył wicemistrzostwo Francji w klasie Supersport w 2002 roku. Ubiegły sezon zakończył wygranym wyścigiem w Mistrzostwach Niemiec Superbike, plasując się na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej. W WMMP Gwen będzie startował w klasie Superstock 1000 na nowym modelu Suzuki GSXR 1000 K9.

Gwen, skąd decyzja, żebyś startował właśnie w Superstock 1000, jak traktujesz decyzję Jacka (menedżer teamu Grandys Duo)?

– Tę klasę wybrał dla mnie właśnie Jacek Grandys. Już pod koniec tamtego roku skonktakował się ze mną w tej sprawie. Wtedy startowałem w IDM na torze Hockenheim, gdzie wygrałem jeden wyścig, a w drugim byłem trzeci. Propozycję z Polski potraktowałem jako nowe doświadczenie; chcę poznać nowy tor, ludzi z branży i wciąż się rozwijać.

Guillaume Dietrich
fot. Rafał Kaliński

Guillaume Dietrich to znany francuski czempion. Starty w wyścigach rozpoczął w 1997 roku, by już dwa lata później wygrać francuski puchar Aprilii 125 (później w kategorii 250 ccm). W 2001 roku zajął trzecie miejsce w Mistrzostwach Francji 250 ccm, a sezon później – czwarte miejsce w klasie Superstock 1000. Wicemistrzem w tej kategorii został 5 lat temu i w barwach zespołu Suzuki Junior Team LMS wygrał Master of Endurance. W latach 2005 i 2006 zdobył tytuły mistrzowskie w klasie Superstock 1000 oraz w wyścigach 24h Le Mans i Bol d’Or. Ten sam tytuł zdobył w klasie Superbike (2007-2008). Rok temu razem z zespołem SERT został Mistrzem Świata Endurance. Gillaume będzie konkurował w WMMP w klasie Superbike na nowym modelu Suzuki GSXR 1000 K9.

Gillaume, jaka jest atmosfera podczas Mistrzostw Francji? Wszyscy są zrelaksowani, czy traktują to śmiertelnie poważnie?

– Atmosfera jest bardzo dobra, przyjazna. Kierowcy, mimo że jeżdżą w konkurencyjnych zespołach, to prywatnie bardzo się przyjaźnią. Oczywiście, każdy na torze i tak daje z siebie wszystko.

Opowiedz trochę o poziomie trudności w Superbikach we Francji. Czy jest trudno wygrać tę klasę?

– Poziom jest wysoki, o czym utwierdził mnie fakt, że gdy pojechałem w IDM’ie nie natrudziłem się specjalnie, żeby zdobyć najpierw 1., a potem 3. miejsce na podium. Zatem nasze mistrzostwa są naprawdę na najwyższym poziomie.

Na pytania odpowiedział też Jacek Grandys, menedżer teamu Grandys Duo.

Skąd pomysł na zaangażowanie francuskich zawodników w Twoim teamie?

Jacek Grandys – menedżer zespołu Grandys duo Team
Jacek Grandys
fot. Rafał Kaliński

– Pomysł rodził się już od dwóch lat, choć trudno było do tej pory skompletować zawodników i tak ułożyć kalendarz, żeby nie kolidowało to w tym wypadku z Mistrzostwami Francji. Przykładowo: Gillaume będzie bronił tytułu mistrza w Superbike’ach, Kenny i Gwen będą startować też w tej samej klasie, a poza tym chłopcy biorą udział w Mistrzostwach Świata Endurance. Już w marcu mają pierwsze oficjalne testy na torze w Le Mans, a w kwietniu jadą na 24-godzinny wyścig. Mają zatem szczelnie wypełniony kalendarz.

Co więc skłoniło Cię do podjęcia tej decyzji?

– Dla nas najważniejsze jest to, żeby odnieść w tym sezonie spektakularny sukces. Ponadto uważamy, że to będzie świetna szkoła dla pozostałych zawodników z WMMP, nie tylko ze względu na kryzys. Wiemy przecież, że nie wszyscy mają pieniądze, żeby jeździć w zagranicznych zawodach szlifując umiejętności wśród lepszych od siebie. Teraz będą mieli szansę podszkolić się w kraju i współzawodniczyć z jednymi z najlepszych francuskich zawodników. Poza nimi oczywiście wspomagamy kierowców polskich, tj. Mariusza Grandysa – Mistrza Polski w klasie Superbike sprzed 6 lat oraz Adama Kropiwnickiego, który weźmie udział w tym roku w dwóch rundach jako kierowca testowy, Marcina Rutkowskiego i Piotra Passka. Chcemy też zrobić motocykl dwusiedzeniowy, który będzie przeznaczony dla osób związanych z wyścigami, lub dla gwiazd, które chcemy przyciągnąć na tegoroczne Mistrzostwa Polski. Jazdy tą maszyną są przewidziane między warm up’em (sesja rozgrzewkowa), a wyścigami. To zwyczaj przeniesiony z MotoGP; po prostu chcemy trochę uatrakcyjnić wyścigi w tym sezonie.

Kiedy będziecie pierwszy raz w tym sezonie testować motocykle w Poznaniu?

– Na krótko przed Mistrzostwami. Dokładnie mamy zarezerwowany termin pod koniec kwietnia. Najpierw odbędą się Dni Suzuki, na które zapraszamy wszystkich właścicieli jednośladów tej marki (27-28/04). Zaraz potem przewidujemy treningi Grandys Duo team, no a w weekend już zaczynają się Mistrzostwa Polski, tak więc czasu nie mamy zbyt wiele. Chłopcy co prawda już zaczynają testować swoje motocykle. Gillaume miał już kontakt z GSX-R K9 i mówił, że trakcja tego motocykla jest dużo lepsza niż poprzedniego modelu. To dobrze wróży.

Kenny pojedzie we Francji w klasie Superbike, więc będzie miał dodatkową trudność przesiadania się na Superstock 600, nie uważasz?

– Kenny przez lata zmieniał wiele klas, wiec dla niego nie ma problemu; wyjątkowo szybko potrafi się adoptować. Uczestniczył w zeszłym roku w pucharze IDM w Superstock 1000. To mocno obsadzony puchar. Dzięki temu zdobył świetne doświadczenie i poznał wiele torów, a przecież wcześniej jeździł z juniorami w Suzuki Endurance Team. Startował też w klasie Supersport (na Magny Cours) zmieniając motocykl: w Mistrzostwach Francji jeździł na Triumph’ie, a w MotoGP wsiadł na Hondę i przyjechał 14. Także sezon Gwena zapowiada się ciekawie, ponieważ w Mistrzostwach Francji będzie jechał na Kawasaki, w Endurance Yamahą, a w Polsce ścigać się będzie na Suzuki. Gillaume dalej będzie uczestniczył w Endurance i przewiduje też 24-godzinny wyścig w Le Mans i Bol d’Or.

A jak będzie wyglądała specyfikacja motocykli?

– Motocykle będą przygotowywane w Holandii przez bardzo doświadczony zespół, który przygotowuje team fabryczny Suzuki Supersport 600 w Mistrzostwach Świata. Mamy wsparcie od Dunlopa oraz naszych fabryk, z którym współpracujemy dopracowując przeróżne technologie. Oczywiście jest to dla nas poligon doświadczalny, ale mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej.

Rozmawiała: Katarzyna Frendl

Najnowsze

MAN STAR Trucks & Buses zmienił nazwę

Z dniem 09 stycznia 2009 roku nastąpiła zmiana nazwy firmy MAN STAR Trucks & Buses Sp. z o.o.na MAN Bus Sp. z o.o.

Zmiana związana jest z konsolidacją produkcji niskopodłogowych autobusów miejskich w zakładach MAN w Poznaniu oraz Starachowicach, jak i stworzeniem przejrzystego nazewnictwa dla wszystkich spółek MAN działających na terenie Polski.

Pojazdy ciężarowe typoszeregów TGX, TGS oraz TGA WW produkowane są w niepołomickich zakładach MAN Trucks.

MAN planuje nadal umacniać swoja pozycje lidera w produkcji autobusów miejskich w Polsce i rozwijać tzw. centrum kompetencyjne produkcji niskopodłogowych autobusów miejskich, jakim są zakłady MAN Bus w Poznaniu i Starachowicach.

Najnowsze

„Żółty Anioł” 2009 w rękach MANa

MAN otrzymał nagrodę ADAC „Żółty Anioł" 2009 za innowacje w dziedzinie bezpieczeństwa w ruchu ulicznym.

Wyróżniony nagrodą ADAC asystent skrętu
Działanie asystenta skrętu
fot. MAN

Największy automobilklub Europy nagrodził elektroniczny asystent skrętu w pojazdach ciężarowych. System może zapobiegać wypadkom na skrzyżowaniach.

W kategorii „Innowacja i środowisko” druga nagroda przyznana została elektronicznemu asystentowi skrętu w pojazdach ciężarowych. Nagrodzone zostały wspaniałe innowacyjne pomysły w dziedzinie bezpieczeństwa na drodze oraz ochrony środowiska w ruchu ulicznym. Prezes ADAC, Peter Meyer podczas uroczystości w dniu 15.01, w której wzięło udział 400-tu gości przekazał nagrodę Eberhardowi Hippowi, kierownikowi działu rozwoju w Grupie MAN Nutzfahrzeuge. Jury, w skład którego wchodzili eksperci, przedstawiciele prezydium ADAC oraz prezesi związków VDA, VDIK i ZDK ocenili system bezpieczeństwa oferowany przez MAN jako istotny wkład w zwiększenie aktywnego bezpieczeństwa drogowego przy skręcaniu w ruchu ulicznym.

Eberhard Hipp nie ukrywał swojego ogromnego zadowolenia z przyznanej firmie MAN nagrody.

Wiele znanych przedsiębiorstw z branży motoryzacyjnej ubiegało się o nagrodę „Żółtego Anioła” – stwierdził Eberhard Hipp, kierownik działu rozwoju w Grupie MAN Nutzfahrzeuge. – Przyznanie tego wyróżnienia, przez największy w Europie automobilklub nam jest dla mnie szczególnym powodem do dumy.

Asystent skrętu MAN został nagrodzony z pomiędzy ponad 50 nominowanych rozwiązań.

Asystent skrętu wzmacnia czujność kierowców
Asystent skrętu wzmacnia czujność kierowców
fot. MAN

Wypadki przy skręcie w prawo

Wraz z elektronicznym asystentem skrętu firma MAN Nutzfahrzeuge rozwinęła system dla pojazdów ciężarowych, wspierający kierowcę w trudnych warunkach ruchu ulicznego. Asystent pomaga opanować dotychczas sprzyjające wypadkom sytuacje drogowe: skręt w prawo na skrzyżowaniu.

Jak działa asystent skretu?

Asystent ostrzega kierowcę, wykonującego manewr skrętu, przed znajdującym się w obszarze stwarzającym zagrożenie pieszym lub rowerzystą, który ze względu na złą widoczność nie jest zauważony ani z przodu ani z boku kabiny pojazdu. Dlatego właśnie pojazd rejestruje odstęp osób od ultradźwiękowych czujników, zamontowanych na froncie oraz w prawej części kabiny. Obserwują one w ten sposób szczególnie niebezpieczną strefę, w której przy skręcie w prawo dochodzi do wielu wypadków. System obejmuje przy zatrzymywaniu pojazdu obszar sięgający 2 metrów odległości i pozwala na zachowanie odstępów od pieszych lub rowerzystów. W przypadku zbliżania się do stojącego pojazdu pieszego lub pojawienia się rowerzysty, informacja na panelu deski rozdzielczej wzbudza czujność kierowcy. Dodatkowo poprzez sygnał dźwiękowy asystent ostrzega, jeśli przy dojeżdżaniu w strefie niebezpieczeństwa nadal znajdują się osoby.

System w minionych miesiącach znajdował się w fazie testów w ruchu ulicznym. W najbliższych latach MAN będzie wprowadzał go stopniowo do produkowanych przez siebie pojazdów.

Najnowsze

Truck & Bus Show Poland 2008

Fundacja Akademia Transportu we wrześniu 2008 roku zorganizowała w Bydgoszczy Wystawę Transportu i Logistyki „Truck & Bus Show Poland 2008". Kolejna edycja odbędzie się w dniach 30-31 maja 2009, również w Bydgoszczy.

Bydgoszcz
fot. E. Wolska

Wystawa Transportu i Logistyki to ogólnopolskie spotkanie przewoźników towarowych i osobowych, logistyków, przedstawicieli stowarzyszeń transportowych z całej Polski, importerów i producentów oferujących pojazdy użytkowe, producentów naczep, przyczep i zabudów, firm serwisowych, firm i instytucji związanych z transportem rzeczy i osób. Wystawa skierowana jest do wszystkich entuzjastów motoryzacji. Głównym organizatorem wystawy jest Akademia Transportu. Jest to bardzo ważne wydarzenie dla środowiska przewoźników.

Na Wystawę Transportu i Logistyki „Truck & Bus Show Poland 2008″ przyjechało ponad 30 tuningowanych trucków. Swoją ofertę zaprezentowało blisko 70 wystawców.

Panele dyskusyjne

Pierwszego dnia odbywały się w Centrum Konferencyjnym Bydgoskiego Stadionu Miejskiego Zawiszy dwie imprezy. Pierwsza z nich, to spotkanie młodzieży szkolnej z Kujawsko-Pomorskiego z przedstawicielami policji, Inspektoratu Ruchu Drogowego i Akademii Transportu. Była to bardzo ciekawa i pożyteczna lekcja poglądowa na temat „Bezpiecznej drogi do szkoły”. Następnie odbyła się II Ogólnopolska Konferencja „Bezpieczny Transport Drogowy”. W wykładach i panelowej dyskusji wzięło udział ponad 100 przewoźników całego kraju oraz specjaliści z zakresu szkolenia i bezpieczeństwa w transporcie drogowym.

Parada ulicami miasta

Ryk klaksonów na ulicach Bydgoszczy
Parada
fot. E. Wolska

Królowie szos pokazali się mieszkańcom wyruszając na paradę ulicami Bydgoszczy. Jechały wzduż szpaleru mieszkańców, bo któż oparłby się urokowi tytanów szos błyszczących chromem, cieszących oko artystycznymi kompozycjami zdobień, iluminacją świateł, rykowi potężnych klaksonów.

Trakerska noc pod gwiazdami

Podczas weekendu na Zawiszy bawili się truckerzy oraz publiczność, dla której przygotowane były liczne konkursy i zabawy.

W sobotę wieczorem w scenerii tuningowanych super trucków i amerykańskich ciężarówek rozpoczęła się „Trakerska noc pod gwiazdami”. Koncertowały takie gwiazdy muzyki country, jak: Tomek Szwed, Michał Lonstar, Alicja Boncol and Koalicja, Jerzy Paterski i Country Club

Najnowsze