Tesla ma problemy z poduszkami powietrznymi. Kilka tysięcy samochodów wymaga naprawy
Tesla Model S i Tesla Model X mogę mieć problemy z poduszkami powietrznymi. Wezwania do warsztatów otrzyma kilku tysięcy właścicieli elektrycznych samochodów.
Poduszka powietrzna stanowi dziś nieodłączny element wyposażenia samochodów. To jeden z najważniejszych elementów wyposażenia ratujących życie. Nic więc dziwnego, że większość producentów samochodów natychmiast reaguje na ewentualne problemy mogące zakłócić ich działanie. Tesla właśnie ogłosiła akcję serwisową dla dwóch swoich modeli – S i X.
Jeden z meksykańskich dostawców podzespołów przeprowadził dochodzenie, z którego wynika, że poduszki powietrzne w elektrycznych samochodach mogą nie działać we właściwy sposób. Okazało się, że wewnętrzne nacięcia wykonane na osłonach poduszek, które docelowo mają ułatwić otwarcie airbaga, mogą prowadzić do zaczepienia i rozerwania poduszki w momencie jej napełniania. Oczywistym jest, że taka poduszka nie spełni właściwie swojego zadania.
Wadliwe osłony poduszek były produkowane w okresie od 29 czerwca 2021 roku do 8 września 2021 roku. Łącznie trafiły do 7600 samochodów Tesli. Właściciele wadliwych egzemplarzy zostaną powiadomieni o problemie i wezwani do serwisu najpóźniej 7 stycznia 2022 roku.
Problem oficjalnie potwierdziło też NHTSA, amerykańska organizacja ds. bezpieczeństwa drogowego.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: