Tankujesz? Poczekaj, ceny spadną nawet o 20 gr

Znakomite wieści dla kierowców: ceny diesla i benzyny bezołowiowej w najbliższych dniach będą coraz niższe. W porównaniu do detalicznych wartości z początku lutego zmiana na korzyść konsumentów może wynieść nawet ok. 20 gr za litr.

Co uzasadnia zapowiedź zmian? Paliwa na europejskim rynku hurtowym spadają do najniższych poziomów od niemal pół roku. Powinno to się przełożyć na wyraźne obniżki cen detalicznych, również na polskich stacjach. Dodatkowo ropa naftowa może być pod presją uciekającego z niej kapitału spekulacyjnego oraz rosnącej produkcji ropy w Stanach Zjednoczonych.

Amerykanie znowu nas ratują
W krótkim terminie na rynku “czarnego złota” rządzi sentyment oraz spekulanci. W średnim oraz długim terminie pierwsze skrzypce grają fundamenty. Na szczęście ten drugi czynnik zaczyna działać na korzyść importerów surowca, czyli m.in. Polski. Jest to przede wszystkim związane z silnym wzrostem produkcji ropy w Stanach Zjednoczonych oraz wyraźnym wzrostem podaży w kolejnych kwartałach.

Na początku lutego dzienne wydobycie ropy naftowej w USA przekroczyło 10,2 mln baryłek i było najwyższe w historii. Stany już niedługo staną się największym producentem tego surowca na świecie dzięki łupkowej rewolucji. Teraz Rosja i Arabia Saudyjska wydobywają niecałe 11 mln baryłek dziennie, ale według szacunków Amerykańskiej Agencji Energetycznej (EIA) USA przekroczą 11 mln wydobycia w czwartym kwartale br.

W swoim lutowym raporcie EIA podniosła oczekiwane wydobycie ropy w USA na bieżący rok aż o 300 tys. baryłek w ujęciu dziennym. Również ostatnie opracowania OPEC czy IEA (Międzynarodowa Agencja Energetyczna) zakładają przyspieszenie wydobycia w Stanach Zjednoczonych oraz zaspokojenie przez podaż rosnącego popytu, co powinno ograniczać szansę na wzrost cen, a sprzyjać stabilizacji.

Strach wśród spekulantów
Na szczęście dla kierowców na ich korzyść poza fundamentami może działać także spekulacyjna gra na ropie. Według szacunków agencji Bloomberg na początku lutego inwestorzy mieli pozycje nastawione na wzrost ropy naftowej o wartości przekraczającej miliard baryłek. To historyczny rekord.

Gdy jednak ropa zamiast kontynuować trend wzrostowy zaczęła w ostatnich dniach gwałtownie spadać (ok. 10 proc.), jest duże prawdopodobieństwo, że spekulanci zaczną redukować zakłady nastawione na zwyżkę ropy naftowej, co może pogłębić spadki. Sparzenie się spekulantów także powinno przynajmniej na jakiś czas ograniczyć grę w jedną stroną i redukować prawdopodobieństwo pompowania cen.

Ile zapłacimy za diesla i benzynę?
Na rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia), który jest wyznacznikiem hurtowych cen paliw w Europie, koszt benzyny bezołowiowej 95 spadł w nieco ponad tydzień o 16 gr i osiągnął wartość 1,58 zł/litr. To poziomy niewidziane od sierpnia ub.r. Diesel z kolei w analogicznym okresie obniżył się o 17 gr i także jest notowany na poziomie 1,58 zł/litr.

Analizując zależności pomiędzy rynkiem hurtowym i detalicznym, możemy oczekiwać spadku cen diesla oraz benzyny bezołowiowej o ok. 20 gr w porównaniu do średnich poziomów z początku miesiąca. Olej napędowy może więc obniżyć się do ok. 4,40 zł/litr, a za popularną 95 zapłacimy w granicach 4,50 zł/litr. O ile istnieje taka możliwość, warto wstrzymać się kilka dni z tankowaniem do pełna, zanim stacje uwzględnią niższe ceny z rynku hurtowego.

Źródło: cinkciarz.pl

Najnowsze

Co kraj to obyczaj! Co musisz wiedzieć podróżując samochodem za granicą

Polacy lubią podróżować. Co dziesiąty kierowca w Polsce pokonuje więcej niż 50 tys. km rocznie. Jednak zdecydowana większość w ciągu 12 miesięcy przejeżdża do 20 tys. km. Wielu zmotoryzowanych zapomina o tym, że poza Polską obowiązują często inne przepisy ruchu drogowego. Oto kilka różnic, które musisz znać zanim wybierzesz się w podróż samochodem.

  1. Krajowe vs międzynarodowe prawo jazdy

Posiadając krajowe prawo jazdy (np. polskie) możesz prowadzić samochód we wszystkich państwach Unii Europejskiej oraz m.in. w Islandii, Norwegii, Liechtenstein, Turcji, Maroko, USA, czy na Ukrainie. Międzynarodowe prawo jazdy bezwzględnie obowiązuje m.in. w Brazylii, Tajlandii, Meksyku, czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.  Kierujący pojazdem zobligowany jest także do przestrzegania miejscowych przepisów, co oznacza, że przed wyjazdem w zagraniczną podróż należy zapoznać się z  najważniejszymi zasadami drogowymi obowiązującymi w kraju docelowym oraz w państwach, przez które przejeżdżamy.

  1. Obowiązkowe wyposażenie samochodu

Podstawowe wyposażenie samochodu poruszającego się po europejskich drogach określa przyjęta ponad pół wieku temu „Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym”. Zgodnie z jej zapisami, udając się własnym autem za granicę, wystarczy na pokładzie samochodu mieć tylko te elementy, których wymaga prawo krajowe, w którym pojazd został zarejestrowany. Warto jednak dla własnego bezpieczeństwa wziąć na pokład to, co nie jest konieczne, a  może okazać się bezcenne – jak choćby apteczkę, zapasowe bezpieczniki i  żarówki. Pamiętajmy również o tym, że kamizelka odblaskowa nie jest traktowana, jako część wyposażenia samochodu, a jej posiadanie jest obowiązkowe na terenie kraju, który tego wymaga. W wielu państwach konieczne jest również prowadzenie samochodu z  włączonymi światłami do jazdy dziennej lub światłami mijania przez całą dobę, a w okresie zimowym w niektórych krajach obowiązkiem jest jazda na oponach zimowych. Dzięki konwencji wiedeńskiej, możemy mieć pewność, że w przypadku kontroli drogowej, nie zostaniemy ukarani mandatem za brak któregoś elementu wyposażenia, które w  Polsce nie jest wymagane. Jednak ulga ta nie uwzględnia sytuacji, w których okażę się, że brak tego elementu przyczynił się do spowodowania wypadku lub kolizji na drodze.

  1. Niezbędne dokumenty i ubezpieczenia

Wybierając się w podróż samochodem niezbędne jest zabranie ze sobą dowodu rejestracyjnego i  potwierdzenia wykupu polisy OC. W krajach pozaunijnych również konieczne będzie posiadanie tzw. zielonej karty, czyli międzynarodowego certyfikatu ubezpieczeniowego. Przed wyjazdem warto dodatkowo się zabezpieczyć np. wykupić AC oraz NNW lub pakiet z ubezpieczeniem assistance za granicą. Jeśli chcemy czuć się bezpieczniej w  podróży, warto sprawdzić oferty dostępnych na rynku produktów finansowych przeznaczonych dla kierowców, które w swoim standardzie posiadają m.in. Car Assistance z dostępnym całodobowo centrum alarmowym oraz serwisem informacyjnym. Ten rodzaj ochrony często dodawany jest do kart kredytowych – taką usługę posiada np. TurboKARTA wydawana przez Santander Consumer Bank. Dodatkowo, kierowcy posiadający kartę kredytową TurboKARTA mogą liczyć na zwrot 3% wartości paliwa i innych zakupów na stacjach paliw nie tylko w Polsce, ale również za granicą.

  1. Ograniczenia prędkości

Wiele regulacji odnośnie dozwolonej prędkości waha się w dość dużym zakresie w zależności od kraju. Największe różnice dotyczą obszaru niezabudowanego, dróg ekspresowych i autostrad, podczas gdy dozwolona prędkość w miastach i miejscowościach to z reguły 50 km/h.  

Poza terenem zabudowanym najczęściej nie należy przekraczać 90 km/h, choć w niektórych krajach ograniczenia się nieznacznie różnią. Np. w Austrii można jechać do 100 km/h, w Liechtenstein do 80 km/h, a na Litwie do 70 km/h (obowiązuje to kierowców posiadających prawo jazdy krócej niż dwa lata). Największe różnice dotyczą dróg ekspresowych i autostrad. Rekordzistami pod względem maksymalnej prędkości są Polska i Bułgaria, gdzie na autostradach można pędzić aż 140 km/h. W Niemczech natomiast wciąż istnieją odcinki autostrad, na których prędkość nie jest ograniczona, a jedynie zalecana – maksymalnie do 130 km/h.

Na drugim biegunie autostradowych prędkości są natomiast kraje takie jak Malta, Finlandia czy Łotwa, gdzie najszybciej pojechać można 80 km/h. W Norwegii dozwolona prędkość nie przekracza 100 km/h, a w Wielkiej Brytanii 112 km/h. We Francji z kolei, szybkość jazdy zależy od warunków atmosferycznych. W deszczowe dni należy jechać maksymalnie do 100 km/h, a przy widoczności do 50 metrów trzeba zwolnić do 50 km/h. Podobne przepisy obowiązują w Estonii – tam prędkość jazdy zależy od pory roku, np. latem na autostradzie można pędzić do 110 km/h, natomiast w pozostałej części roku nie należy przekraczać 90 km/h.

  1. Limit alkoholu

Niestety nie wszędzie obowiązuje całkowity zakaz prowadzeniu pojazdu po alkoholu. Limit dozwolonego poziomu w zależności od państwa waha się od 0,0 promila do nawet 0,8 promila. Za kierownicę nie wolno siadać, nawet ze szczątkową ilością alkoholu we krwi m.in. w Czechach, Bułgarii i na Słowacji.  W Polsce mandatu możemy spodziewać się od poziomu 0,2 promila i jest to górna granica obowiązująca w większości państw europejskich, w tym w Szwecji, Norwegii, Gruzji czy Finlandii. Najbardziej liberalni pod względem alkoholu są Szkoci (limit wynosi 0,5 promila) oraz Brytyjczycy i Maltańczycy – w tych krajach prowadząc auto można mieć aż do 0,8 promila alkoholu we krwi!

  1. Ruch lewostronny

Ruch lewostronny obowiązuje w Wielkiej Brytanii, Irlandii, na Malcie oraz na Cyprze. Poza Europą, lewą stroną jeździmy także m.in. w Kenii, Tanzanii, Zambii, Zimbabwe oraz na Mauritusie.

  1. Ciekawostki

Pamiętaj, że w Niemczech znaki ograniczeń prędkości są odwoływane przez specjalne znaki „końca zakazu”. Z kolei w Austrii i w paru innych krajach nie jest dozwolone przewożenie nart w kabinie samochodu, bez odpowiedniego zabezpieczenia. Najlepiej wozić je na dachu – w boksie lub w  specjalnych uchwytach. Warto również wiedzieć, że popularne u nas wideorejestratory, które bywają pomocne przy wyjaśnianiu zdarzeń drogowych, są w wielu krajach zakazane lub ich używanie ograniczone jest do użytku własnego. Publikacja nagrań w sieci jest prawnie zabroniona m.in. w  Austrii, Szwajcarii, Norwegii, Słowacji, Belgii czy Portugalii.

Najnowsze

Rolls-Royce Cullinan – wysoko zawieszony

Trzy lata temu na stronach „The Fiancial Times”, firma Rolls-Royce ogłosiła światu, że stworzy całkowicie nowy, wysoko zawieszony samochód. Ma on na nowo zdefiniować pojęcie luksusu w podróży sprawiając, że stanie się ona beztroska, dokądkolwiek by prowadziła (Efortless, Everywhere). Od tamtej chwili świat trwał w oczekiwaniu na pojawienie się tego przełomowego Rolls-Royce’a.

Dziś, kiedy Rolls-Royce potwierdza, że nowy model będzie nosił nazwę Cullinan, oczekiwanie to prawie sięgnęło zenitu.

“Nazwa Cullinan pojawiła się już kilka lat temu, odkąd ujawniliśmy ją jako nazwę projektu,” mówi Torsten Müller-Ötvös, Chief Executive Officer Rolls-Royce. „To najbardziej pasujące określenie dla naszego niezwykłego nowego modelu. Przeznaczenie Cullinana jest tak przejrzyste, jego jakość doskonała – jest po prostu bezcenny, a w zestawieniu z doskonałą prezencją, redefiniuje skalę prawdziwego luksusu. Tak samo, jak diament Cullinan, największy, doskonały odnaleziony dotychczas diament, który objawia pełnię piękna, gdy jest idealnie wyszlifowany.”

Opowieść o tym, jak nowemu Rolls-Royce’owi nadano nazwę Cullinan, jest sama w sobie historią o dążeniu do doskonałości. Rolls-Royce Cullinan, podobnie jak diament, udał się w fascynującą podróż. Od palących pustyni Afryki i Bliskiego Wschodu po zamarznięte krajobrazy koła podbiegunowego Arktyki. Od porośniętych trawą wąwozów Highlands w Szkocji, po wyniosłe kaniony Ameryki Północnej, projektanci, inżynierowie oraz rzemieślnicy z House of Rolls-Royce nadawali kształt, testowali, dopracowywali ten wyjątkowy samochód, aby pozbyć się najdrobniejszych wad i sprawić, by podróż nim stała się całkowicie beztroska, dokądkolwiek by prowadziła.

“Zainspirował nas ten spektakularny, trwający tysiące lat proces, którego rezultatem było powstanie diamentu Cullinan. Ta nazwa odzwierciedla wiele cech, które obiecuje nasz nowy samochód. Opowiada o trwałości i wytrzymałości w warunkach najmocniejszego nacisku. Mówi o unikalności i cenności i nawiązuje do niespokojnego ducha odkrywcy szacownego Charlesa Rollsa oraz technicznych wynalazków Sir Henry’ego Royce’a. Nawiązuje oczywiście także do pełni luksusu, gdziekolwiek on jest,” dodał Müller-Ötvös.

Cullinan jest drugim modelem Rolls-Royce’a, w którym zastosowano najnowszą, w pełni aluminiową konstrukcję zwaną “Architekturą Luksusu”. Unikalna i niedościgniona błyszczy się w poszczególnych elementach Rolls-Royce’a Cullinana.

Diament Cullinan został wydobyty z głębokiej kopalni w górach Magaliesberg w RPA w 1905 roku. Z 3 106 karatami wciąż pozostaje największym diamentem, który kiedykolwiek został odnaleziony.

Oszlifowane i wypolerowane dwie z największych części Cullinana podzielonego na dziewięć fragmentów, zostały umieszczone w imperialnej koronie Wielkiej Brytanii (British Imperial Crown) oraz berle z krzyżem (Sovereign’s Sceptre with Cross).

Domniemana historia o tym, jak diament Cullinan trafił do zbioru królewskich klejnotów, jest tak samo interesująca, jak ten drogocenny kamień. Rząd Transwalu (nieistniejąca prowincja RPA) zakupił go za 150 000 funtów i zamierzał dać go w prezencie na 66 urodziny króla Edwarda VII, w nadziei, że taki podarunek pomoże szybciej zabliźnić rany po niedawno zakończonej wojnie burskiej.

Podróż do Anglii okazała się kolejną wielką przygodą diamentu. Jego wielkość i wartość przysporzyła sporo niechcianego zainteresowania. Z tego powodu w trakcie rejsu do Anglii eskortowali go specjalni detektywi przysłani w tym celu z Londynu. Skarb został ceremonialnie umieszczony w bezpiecznym i strzeżonym przez całą podróż kapitańskim sejfie.

Albo i nie… Legenda mówi, że była to jednak manipulacja. Że obecność policji i oficjalnego umieszczenia diamentu w sejfie było fortelem. Że sam diament był repliką, zaś prawdziwy Cullinan został wysłany do Londynu poleconą przesyłką i tam został zaprezentowany królowi.

Najnowsze

Daniel Blin walczy o start w motocyklowych mistrzostwach Włoch

16-letni Daniel Blin, ubiegłoroczny zdobywca Pucharu Polski i Pucharu Europy klasy Supersport 300, w sezonie 2018 chce wystartować w prestiżowych, motocyklowych mistrzostwach Włoch. Utalentowany torunianin środki na starty zbiera przy pomocy finansowania społecznościowego.

Blin to wschodząca gwiazda wyścigów motocyklowych. W swoim debiutanckim sezonie na sterami Yamahy YZF-R3 zdominował zarówno Puchar Polski, jak i Puchar Europy, w obu nie schodząc z podium i z łatwością sięgając po tytuły. Zwieńczeniem wymarzonego debiutu był start w mistrzostwach świata World Supersport 300 na portugalskim torze Portimao, gdzie mimo niewielkiego doświadczenia jedyny Polak w bardzo licznej stawce pokazał się z bardzo dobrej strony. Kilka tygodni później Blin został wyróżniony zaproszeniem na testy prestiżowej serii Red Bull Rookies MotoGP Cup. 

Aby dalej się rozwijać, w roku 2018 Daniel planuje starty w mistrzostwach Włoch CIV, jednej z najmocniejszych serii krajowych, uważanej za przedsionek mistrzostw świata World Supersport 300. Rok temu we włoskich mistrzostwach klasy Supersport 300 walczyło aż czterdziestu zawodników z całego świata. W tym sezonie będzie podobnie, a motocykliści zmierzą się podczas sześciu weekendów wyścigowych na najsłynniejszych, znanych z mistrzostw świata, włoskich torach, jak Mugello, Misano, Imola czy Vallelunga. Podczas każdej rundy odbędą się dwa wyścigi. Mistrzostwa Włoch będą ponownie relacjonowane na antenie nSport+.

Dzięki świetnym wynikom w sezonie 2017 Blin otrzymał bardzo atrakcyjną ofertę od jednego z czołowych włoskich zespołów, Terra e Moto, który startuje także w mistrzostwach świata. Wsparcie techniczne zapewni z kolei Yamaha Motor Polska. Do ostatecznego podpisania umowy z ekipą niezbędny jest jednak kompletny budżet, a do tego Danielowi brakuje zaledwie 130 tys. zł.

Torunianin, któremu podczas startów w MŚ w Portugalii kibicowały tysiące Polaków, postanowił skorzystać z crowdfundingu, czyli finansowania społecznościowego. Na portalu wspieram.to zorganizował zbiórkę, która pozwoli mu zrobić kolejny krok w kierunku mistrzostw świata. Kibice, którzy go wesprą, mogą liczyć na atrakcyjne nagrody. Zbiórkę znaleźć można pod adresem www.wspieram.to/blinek .

„Ubiegłoroczny debiut w wyścigach motocyklowych był dla mnie spełnieniem marzeń – mówi Daniel Blin. – Bardzo dziękuję ekipie Wójcik Racing Team za kapitalną współpracę w drodze po Puchar Polski i Europy. Aby spełnić swoje marzenia i trafić do mistrzostw świata muszę jednak zrobić kolejny krok i zmierzyć się z europejską czołówką w mistrzostwach Włoch. To niesamowicie mocna seria, która otwiera drzwi do mistrzostw świata, dlatego to z pewnością najlepszy kierunek na nadchodzący sezon. Ubiegłoroczne wyniki sprawiły, że moją osobą zainteresowało się wiele bardzo dobrych zespołów, dlatego dysponujemy naprawdę dobrym pakietem na sezon 2018. Także dzięki wsparciu Yamaha Motor Polska. Aby jednak spiąć wszystko w jedną całość, musimy zamknąć budżet. Co prawda patrząc na sporty samochodowe potrzebujemy naprawdę niewiele, ale aby udało się zrealizować moje marzenia, muszę poprosić o pomoc polskich fanów. Niedawno jednemu ze szwajcarskich zawodników udało się w raptem kilka dni zebrać równowartość 700 tysięcy złotych, dlatego mam nadzieję, że i nam uda się zapewnić sumę, która jest ułamkiem tej kwoty i pozwoli mi nadal reprezentować Polskę na międzynarodowej arenie.”

Więcej informacji o Danielu Blinie na jego oficjalnym profilu na Facebooku pod adresem www.facebook.com/blineQ222/ oraz na Instagramie www.instagram.com/blineq222/ .

Najnowsze

Motocyklowy salon customów we Wrocławiu

Od lutego można odwiedzać ciekawe miejsce we Wrocławiu - 500 mkw prawdziwego raju dla fanów motoryzacji. Oprócz przebudowy i personalizacji motocykli Unikat oferuje restauracje zabytków, regularny serwis motocyklowy, zimowanie, profesjonalny detailing, szkolenia DIY. Ale można po prostu przyjść i pooglądać przepiękne customy!

Minęły już 4 lata od kiedy Grzegorz Korczak, z wykształcenia operator filmowy (po Łódzkiej filmówce, nagradzany i pracujący na całym świecie), reżyser efektów specjalnych (m.in. nominacja do Oscara Królika po Berlińsku) poświęcił tworzenie filmów na rzecz pasji do motoryzacji. Najpierw w swoim przydomowym garażu, potem w większej pracowni, zaczął budować niepowtarzalne motocykle pod marką UNIKAT Motorworks. Wrocławski warsztat kastumujący motocykle głównie w stylu cafe racer i scrambler, stworzył już ponad 80 kustomowych motocykli, które można spotkać na ulicach europejskich miast. W tej chwili skład zespołu to dodatkowo 6 wybitnych specjalistów; Leszek Lesina Temasik, Marcin Gajek, Tomasz Podgórski, Michał Pamuła, Vitalij Nikolenko i Jakub Sypuła.

W 2018 roku przyszedł czas na milowy krok w historii UNIKAT-a. Już od 1 lutego 2018 roku można odwiedzać ich nową siedzibę. Miejsce bezprecedensowe na mapie Polski, a nawet Europy środkowej. 500 mkw prawdziwego raju dla fanów motoryzacji powstało przy ul.Skarżyńskiego 9 we Wrocławiu, tuż obok dawnego terminala lotniczego.

Oprócz przebudowy i personalizacji UNIKAT oferuje restauracje zabytków, regularny serwis motocyklowy, zimowanie, profesjonalny detailing, szkolenia DIY. W siedzibie znajduje się studio fotograficzne, dzięki któremu możesz zobaczyć wizualizacje swojego projektu zanim mechanicy przystąpią do pracy a po ukończeniu budowy, uwiecznisz swoją maszynę na artystycznej fotografii. Jeśli nie masz stylowego motocykla już chcesz sprawdzić jaki Ci pasuje – możesz wypożyczyć maszynę, także o pojemności 125 cm3 czyli na prawo jazdy kat. B.

Osoby nie jeżdżące na jednośladach także znajdą coś dla siebie. Ręcznie malowane, unikatowe koszulki i bluzy, akcesoria z naturalnej skóry, akcesoria Biltwella, jakościowe ubrania Dickiesa oraz jeansy wrocławskiej marki Freestar. 

Latem UNIKAT zaprasza na darmową kawę przed wypadami w trasę oraz na motoczwartki z kinem motocyklowym i grillem. Do dyspozycji jest też mini rampa i plac do palenia gumy. W planach również koncerty, najbliższy już w marcu.

Najnowsze