Tak driftują dziewczyny z Palestyny!

Są szybkie i wściekłe, szczególnie gdy siedzą za kółkiem. Oto Betty, Noor, Mona i Marah, które robia cuda za kółkiem w słusznej sprawie.

Kobiety za kółkiem na Bliskim Wschodzie nie są częstym widokiem. Szczególnie takie, które ubrały kombinezony sportowe oraz kaski, a następnie wyjechały na tor spalić trochę ogumienia. 

Oto ekipa „Speed Sisters”. Każdą z nich połączyła pasja do motoryzacji, ale nie była to prosta miłość. Dziewczyny musiały zrezygnować z wielu rzeczy, żeby poświęcić się nietypowemu hobby.

Jednak mimo tego bardzo często angażują się w różne charytatywne przedsięwzięcia, pokazując przy tym swoje umiejętności, a faktycznie jest na co popatrzeć. Poznajcie ich historię. 

Najnowsze

Edyta Klim

Parada Dystyngowanych Dżentelmenów

Jest taki jeden dzień w roku, kiedy tysiące dżentelmenów w setkach miast na całym świecie, wsiada na swoje, klasyczne motocykle, by zebrać fundusze na badania nad rakiem prostaty i szerzyć wiedzę o tej chorobie.

Taki dzień nastąpi 27 września i wśród 30.000 elegancko ubranych motocyklistów z 400 miast, będą też rodacy, gdyż do akcji włączyły się 4 polskie miasta: Warszawa, Gdańsk, Wrocław i Kraków.

Na paradzie mile widziane są motocykle w stylu: cafe racer, bobber, tracker, scrambler, classic, chopper, bratstyle, skuter, side car, modern classic i inne motocykle o klasycznym wyglądzie. Mile widziane są także kobiety, a wszystkich obowiązują eleganckie stroje.

„The Distinguished Gentelman’s Ride” z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. W 2013 roku ponad 11.000 uczestników w 145 miastach na całym świecie zebrało ponad 277.000 $ na badania nad rakiem prostaty. W 2014 roku było już ponad 20.000 uczestników w 257 miastach w 58 krajach, a zebrano ponad 1,5 mln $. Celem na rok 2015 jest zgromadzenie funduszu wysokości 3 mln $.


Pierwsza impreza tego typu odbyła się w 2012 roku, a jej inspiracją była fotografia aktora z serialu Mad Men w najlepszym garniturze na motocyklu klasycznym. Elegancki, klasyczny styl połączony z niestandardowym motocyklem, ma za zadanie obalenie negatywnego wizerunku motocyklisty.

Tamta edycja zgromadziła 2500 tysięcy użytkowników klasycznych motocykli i wtedy powstał pomysł stworzenia corocznego święta, połączonego ze zbieraniem funduszy na szlachetny cel. Wybrano walkę z rakiem prostaty, gdyż każdego roku 1 na 9 mężczyzn wykrywa tę chorobę, a 500.000 rocznie umiera z jej powodu. Ważne jest nagłaśnianie wiedzy o tej chorobie, ponieważ na początku rozwoju, rak prostaty nie daje praktycznie żadnych objawów.

W ten sposób rozpoczęła się współpraca z wieloma międzynarodowymi fundacjami raka prostaty w USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady i Nowej Zelandii. Powstała także komisja badawcza, która składa się z cenionych naukowców i lekarzy, która pomaga określić, jakie organizacje i projekty otrzymają dofinansowanie.

Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie akcji: www.gentlemansride.com

Najnowsze

Taniej skręcać w prawo

Kierowcy próbują wszystkich sposobów, aby oszczędzić na paliwie. Okazuje się, że stanie na lewym pasie w oczekiwaniu na skręt w lewo z wrzuconym jałowym biegiem jest nie tylko marnowaniem czasu, ale i pieniędzy. Unikając skrętów w lewo można skrócić czas podróży nawet o 20% i zużyć tyle samo mniej benzyny.

Skręcając w lewo musimy często długo czekać aż przez skrzyżowanie przejadą wszystkie samochody jadące z naprzeciwka i dopiero później możemy wykonać manewr. W przypadku skrętu w prawo sytuacja jest dużo prostsza – nie ma ryzyka kolizji z innym pojazdem, a dodatkowo, kiedy inni czekają na światłach, kierowca skręcający w lewo ma możliwość przejechania na zielonej strzałce.

– Oprócz oszczędności czasu i paliwa, skręty w prawo są często bezpieczniejsze, ponieważ kierowca nie musi przejeżdżać przez skrzyżowanie i uważać na samochody przejeżdżające z naprzeciwka. Przy skręcie w prawo musi jednak pamiętać, żeby najpierw przepuścić pieszych – powiedział Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Jeżeli skręt w lewo jest szybszy i prostszy, oczywiście nie powinniśmy go unikać, natomiast zawsze zwracajmy uwagę na to, aby jazda była jak najbardziej płynna. Wówczas wyniki spalania są bardziej korzystne. Redukcja zużycia paliwa to także obniżenie szkodliwej emisji gazów, co jest ogromną zaletą zwłaszcza w dużych, zakorkowanych miastach, gdzie codziennie przejeżdżają tysiące samochodów.

Źródło: No Left Turn: ‘Superstreet’ Traffic Design Improves Travel Time, Safety, NC State University, Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault

Najnowsze

Gorący weekend Gosi Rdest w Brnie

Ostatnie trzy dni jedyna Gosia Rdest spędziła na torze w Brnie. Piąta runda Volkswagen Golf Cup była przed ostatnią szansą na zdobycie punktów w tegorocznych mistrzostwach.

Zawodniczka zaliczyła świetne treningi. Kwalifikacje przyniosły duże niespodzianki i zwiastowały ostrą walkę w wyścigach. Podczas pierwszych zawodów auto Gosi uczestniczyło w incydencie wyścigowym, który spowodował spadek na odległą pozycję, konieczność odrabiania strat i finisz na 18 miejscu. Podczas drugiego wyścigu jedyna kobieta w stawce uplasowała się na 11 pozycji.

Tor w Brnie przywitał zawodników Volkswagen Golf Cup kilkoma niespodziankami. Podobnie jak przed rokiem, spodziewano się deszczowych zawodów, tymczasem zarówno  treningi jak i wyścigi rozegrano przy pięknej słonecznej pogodzie, temperatura toru chwilami przekraczała 40 stopni. Zawodnicy otrzymali dodatkową godzinę na treningi, co wymagało mądrego gospodarowania oponami. W warunkach wolnych treningów Gosia notowała bardzo dobre czasy. Niestety kwalifikacje nie wypadły po myśli zawodniczki.
– Tor  W Brnie jest niesamowity, ale też bardzo wymagający, szczególnie od opon, co było widać na czasówce gdzie dobre okrążenie można było zrobić tylko na pierwszym albo drugim kółku. Jest to dla mnie czymś nowym. Obiekt ma fajne sekcje, trzy szykany, od których zależą proste i różnice wzniesień, które bardzo lubię – podsumowała Gosia.

Najlepsze kółko w czasówce przełożyło się na P13 i P14 do niedzielnych zawodów. Sensacyjne wyniki kwalifikacji zapowiadały ostrą walkę podczas wyścigów. Podczas pierwszych niedzielnych zawodów Gosia Rdest dwukrotnie uczestniczyła w incydencie wyścigowym. Kontaktowa sytuacja zaraz po starcie zepchnęła ją na odległą pozycję, a odrabianie strat ze skrzywioną kierownicą i wybitą szybą nie było łatwe. Żwir i szkło uniemożliwiały swobodne operowanie gazem. Drugie zawody przebiegły bez przygód. Zawodniczka szybko odrobiła trzy oczka i pewnie dowiozła 11 lokatę do mety.

– Podczas porannego wyścigu miałam dwie sytuacje kontaktowe, które zabrały mi możliwość walki o wyższe lokaty. Starałam się wykorzystać możliwości samochodu do ostatniej kropli krwi. Drugi wyścig odbył się bez większych przygód, dojechałam jedenasta. Jechałam czysto, bez żadnych błędów. Jednak w Brnie, jeśli straci się dystans już na starcie bardzo ciężko go odrobić. Jest tutaj sporo prostych, brakuje krętych sekcji na których mogłam ponadrabiać dystans do przeciwników. Jestem zadowolona z tego wyścigu, pojechałam wszystko co było możliwe zarówno z mojej strony jak i ze strony samochodu. Cieszę się, że ekipa Volkswagen Racing Polska sprawnie odbudowała auto, jestem za to bardzo wdzięczna. Teraz już czekam z niecierpliwością na Poznań – uważa zawodniczka.

Najnowsze

Fakty i mity o paliwach oraz zużyciu

Czy tankowanie benzyny wysokooktanowej pozwala osiągnąć większą moc i niższe zużycie paliwa? Czy samochody z automatyczną skrzynią biegów rzeczywiście potrzebują więcej paliwa? Czy dzięki jeździe na biegu jałowym można zaoszczędzić benzynę?

„Złote rady” dotyczące paliw i zużycia często bywają sprzeczne lub utrwalają błędne stereotypy. Jak w gąszczu informacji znaleźć tę właściwą? Warto skonfrontować popularne „wskazówki” z fachową opinią specjalistów motoryzacyjnych.

 „Automat musi palić więcej”

Popularnym mitem jest stwierdzenie, iż pojazdy wyposażone w automatyczną skrzynię biegów muszą spalać większą ilość paliwa. W starszych modelach pojazdów, posiadających przekładnię hydrokinetyczną, automat rzeczywiście mógł spalać więcej. Natomiast w nowych samochodach coraz częściej montuje się skrzynię dwusprzęgłową (np. PowerShift, PDK czy też DSG), która ma niewielkie straty wewnętrzne. W przypadku zastosowania tego rodzaju skrzyni, zmiana kolejnych przełożeń następuje znacznie szybciej. Dlatego też nie ma powodu, aby twierdzić, że automaty muszą palić więcej niż „manuale”.

„Jazda na biegu jałowym to sama oszczędność”

Kolejną bardzo popularną „wskazówką” jest ta dotycząca jazdy na luzie, mającej przynieść niższe zużycie paliwa. To niestety „porada” nie tylko nieekonomiczna, ale i bardzo niebezpieczna, stwarzająca zagrożenie na drodze. W momencie jazdy na biegu neutralnym, aby samochód nie zgasł, pobierane jest przecież paliwo. Silnik wciąż wtedy pracuje. Jadąc na luzie, kierowca nie ma natomiast większej kontroli nad pojazdem i nie będzie w stanie wykonać któregoś z szybkich manewrów, w razie gdyby zaistniała taka potrzeba.

„Tankuj 98 – poczujesz znacznie większą moc, a nawet obniżysz spalanie”

Tankowanie wysokooktanowej benzyny ma sens, gdy posiada się samochód sportowy lub gdy dany producent zaleca jej używanie. W standardowych samochodach tankując 98, nie poczuje się znaczącej różnicy w przyroście mocy czy obniżeniu spalania. Można natomiast odczuć różnicę… w cenie. Tankowanie starszych modeli samochodów paliwem wysokooktanowym bywa także ryzykowne. Dlaczego? Ponieważ takie paliwo posiada właściwości oczyszczające i może ono wypłukać z pojazdu zanieczyszczenia, które mogą np. zapchać i uszkodzić układ wtryskowy.

 „Mały pali mniej”

W powszechnej świadomości krąży przekonanie o korzyściach z posiadania małego silnika. Jednak mały silnik nie oznacza automatycznie niskiego spalania. Niewielkie silniki nie zawsze są oszczędne. Downsizing, czyli w motoryzacyjnym slangu zastępowanie większego układu napędowego mniejszym, o tych samych parametrach, często pozwala na zmniejszenie zużycia paliwa oraz emisji CO2 jedynie przy niskich obrotach. W warunkach codziennej jazdy, jest to dla kierowców mało osiągalne. Może zdarzyć się zatem, że większy silnik na dłuższą metę będzie bardziej ekonomiczny od małego.

„Stosuj urządzenia oszczędzające paliwo”

Działanie urządzeń oszczędzających paliwo można porównać do efektu placebo. Na rynku jest dostępnych wiele takich „ekonomicznych gadżetów”, których skuteczność nie została udowodniona w sposób naukowy. To chociażby specjalne magnesy czy generatory wirów, których celem jest poprawa osiągów samochodu, redukcja emisji spalin oraz zmniejszanie zużycia paliwa. Kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych – bo tyle kosztują te urządzenia – lepiej jednak przeznaczyć coś, co naprawdę zmniejszy zużycie paliwa. Dobrym rozwiązaniem jest tu np. kurs ecodrivingu.

Źródło: ProfiAuto

Najnowsze