Szykują się zmiany na buspasach. Kierowcy stracą przywileje
Wyobraź sobie, że podejmujesz decyzję o zakupie nowego samochodu i masz do wyboru dwa auta tej samej klasy. Jedno z tych aut to zwykłe auto, a drugie jest elektryczne i 40% droższe, ale daje możliwość legalnego jeżdżenia buspasami oraz bezpłatnego parkowania w płatnych strefach. Które z tych aut wybierzesz?
Zgodnie z zapisami zawartymi w ustawie o elektromobilności, właściciele samochodów elektrycznych mogą legalnie jeździć po buspasach oraz parkować za darmo w płatnych strefach. To przywileje, które mają zachęcić Polaków do przesiadki na elektryki. Czy działają? Z roku na rok popyt na elektryczne auta rośnie, ale jest raczej marginalny w skali całego rynku. Po polskich drogach jeździ 39 milionów pojazdów, z czego 21,5 tysiąca stanowią samochody elektryczne. Nie jest to zbyt imponująca liczba… a niedługo znikną zachęcające do kupna elektryka przywileje….
Szykują się zmiany na buspasach. Kierowcy stracą przywileje
Rząd wprowadzając przywileje dla kierowców samochodów elektrycznych limitował je okresem ważności.
W 2018 roku art. 148a ustawy Prawo o ruchu drogowym zapewnił samochodom elektrycznym możliwość legalnej jazdy buspasami. W ten sposób, kierowcy elektryków w łatwy sposób omijają korki w mieście. Warto jednak wiedzieć, że nowelizacja nie działa w sposób bezterminowy.
1 stycznia 2026 roku, czyli za nieco ponad 3,5 roku, właściciele samochodów elektrycznych stracą dostęp do buspasów. W efekcie tak jak posiadacze aut spalinowych czy hybrydowych będą musieli stać w korkach.
Milion samochodów elektrycznych na polskich drogach
W 2018 roku rząd założył, że do 2025 roku po polskich drogach będzie jeździć około miliona samochodów elektrycznych. Ten niewątpliwie ambitny cel, wydaje się dziś niemożliwy do zrealizowania. Jest więc szansa, że przywileje, która są obecnie dostępne, ale zostały limitowane czasowo zostaną wydłużone, by dalej zachęcać kierowców do przesiadki na auta elektryczne.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: